Zachowano pisownię oryginalną. Źródło ua utorów.
Poderżnięcie gardła brzytwą
W gminie Samokluki [prawdopodobnie chodzi o Samoklęski], obok Żmigrodu, odebrał sobie życie, przez poderżnięcie gardła brzytwą, gospodarz Józef Wojdacz, 60-letni człowiek. Przyczyną tego kroku: swary małżeńskie. Cięcie było straszne, bo głowa ledwie utrzymała się na kręgosłupie, stało się to z 16 na 17 czerwca. Stanisław R.
.
- Strona Główna
- Z dawnej Galicji
- I wojna światowa
- II Rzeczpospolita
- II wojna światowa
- Okres powojenny
- Kronika kryminalna
- Klęski żywiołowe i wypadki
- Łemkowszczyzna
- Biecz
- Gorlicko- jasielskie zagłębie naftowe
- Szlak architektury drewnianej
- Turystyka
- Region w starej fotografii
- Region we współczesnej fotografii
- Stare reklamy prasowe
- Rozmaitości regionalne
- Zanikające zawody regionalne
- Zwyczaje i obrzędy
- Kuchnia
- Krajobraz z wiatrakami
- Świat zwierząt
- Świat roślin
- O nas
- Współpraca
- Polecane strony
- Zostań Patronem
sobota, 9 stycznia 2016
Pożar w Żurowej - rok 1916.
Zachowano pisownię oryginalną. Źródło u autorów.
Pożar w Żurowej
Żurowa, w Jasielskiem. W naszej gminie wybuchł dnia 10 czerwca pożar na plebanii. Samą plebanię zdołano uratować, spaliły się natomiast doszczętnie stajnie i stodoły, i nadto dwa stajania żyta. Przyczyna pożaru niezbadana. Stwierdzono tylko, że ogień wybuchł w rogu stodoły. P. Mikrut.
Pożar w Żurowej
Żurowa, w Jasielskiem. W naszej gminie wybuchł dnia 10 czerwca pożar na plebanii. Samą plebanię zdołano uratować, spaliły się natomiast doszczętnie stajnie i stodoły, i nadto dwa stajania żyta. Przyczyna pożaru niezbadana. Stwierdzono tylko, że ogień wybuchł w rogu stodoły. P. Mikrut.
Wypadki z bronią w Lisowie - rok 1916.
Zachowano pisownię oryginalną. Źródło u autorów.
Wypadki z bronią w Lisowie
Lisów, w Jasielskiem. Chciałem opisać dla przestrogi chłopcom, jakie nieszczęścia zdarzyły się u nas z powodu strzelaniny między małoletnimi chłopcami. 15-letni Jaś Sokolowczyk poszedł w jedną niedzielę w maju z karabinem ku rzecze, jak twierdzą, żeby głuszyć ryby. Poszło z nim dwóch Czocharczyków i inni. Sokołowczyk miał strzelać w ryby, tymczasem karabin nie wypalił. Chłopcy obstąpili go, gdy naraz nabój trzasnął i trafił 10-letniego Czocharczyka w płuca. I zmarł chłopczyna w siódmym dniu w strasznych boleściach. Później znów dwaj małoletni bracia nabili pistolet prochem i podobno siekanem żelazem. Pistolet wypalił i jednemu z malców strzaskał kolano. Wije się teraz malec na łożu boleści. Antoni Janiga.
Wypadki z bronią w Lisowie
Lisów, w Jasielskiem. Chciałem opisać dla przestrogi chłopcom, jakie nieszczęścia zdarzyły się u nas z powodu strzelaniny między małoletnimi chłopcami. 15-letni Jaś Sokolowczyk poszedł w jedną niedzielę w maju z karabinem ku rzecze, jak twierdzą, żeby głuszyć ryby. Poszło z nim dwóch Czocharczyków i inni. Sokołowczyk miał strzelać w ryby, tymczasem karabin nie wypalił. Chłopcy obstąpili go, gdy naraz nabój trzasnął i trafił 10-letniego Czocharczyka w płuca. I zmarł chłopczyna w siódmym dniu w strasznych boleściach. Później znów dwaj małoletni bracia nabili pistolet prochem i podobno siekanem żelazem. Pistolet wypalił i jednemu z malców strzaskał kolano. Wije się teraz malec na łożu boleści. Antoni Janiga.
Niebezpieczne znalezisko - rok 1915.
Zachowano pisownię oryginalną. Źródło u autorów.
Niebezpieczne znalezisko
Niebezpieczne znalezisko
Biesna ad Bobowa, we wrześniu.
Dnia 5-go września b.r. zdarzył się w naszej wsi straszny wypadek. W niedzielę popołudniu wybrało się kilku chłopców w pole. W polu znaleźli granat, który nie eksplodował. Nierozważni, chcieli ten granat rozbić. Gdy zaczęli nim tłuc, granat wybuchł i na miejscu zabił dwóch, jednego 18-to, drugiego 6-cio letniego, dwóch zaś bardzo ciężko poranił. Odwieziono ich do szpitala do Nowego Sącza. Wiktorya Ligęza.
Wypadek w Jaśle - rok 1914.
Zachowano isownię oryginalną. Źródło u autorów.
Wypadek w Jaśle
Wypadek w Jaśle
Tragiczna śmierć. Z Jasła piszą nam: W dniu 14 b.m. [sierpień] zmarł zasłużony wiceburmistrz naszego miasta p. Klier. P. Kliera przejechał automobil ciężarowy. – W Jaśle tragiczny wypadek, którego ofiarą pasł wice burmistrz miasta, wywołał ogromne wrażenie.
Kradzież w Gorlicach - rok 1914.
Zachowano pisownię oryginalną. Źródło u autorów.
Kradzież w Gorlicach
Kradzież 45000 koron. Do urzędu podatkowego w Gorlicach włamali się onegdaj złodzieje i rozbiwszy kasę ogniotrwałą, zawierającą depozyta, zabrali 45.000 koron. Na ślad ich dotychczas nienatrafiono.
Kradzież w Gorlicach
Kradzież 45000 koron. Do urzędu podatkowego w Gorlicach włamali się onegdaj złodzieje i rozbiwszy kasę ogniotrwałą, zawierającą depozyta, zabrali 45.000 koron. Na ślad ich dotychczas nienatrafiono.
Zamordowanie karczmarza w Kobylance - rok 1913.
Zachowano pisownię oryginalną. Źródło u autorów.
Zamordowanie karczmarza w Kobylance.
Zamordowanie karczmarza w Kobylance.
Gorlice, 4 lutego.
W dniu wczorajszym dotarła do naszego miasta wiadomość o strasznem morderstwie, jakiego dokonano w pobliskiej Kobylance, na osobie pewnego karczmarza i jego żonie.
Wedle informacyj, jakie tu nadeszły, morderstwa dokonano w następujących okolicznościach.
W nocy, z soboty na niedzielę, gdy właściciel szynku w Kobylance, Hollander i jego żona pogrążeni byli w głębokim śnie, nieznani sprawcy wdarli się do szynku, łączącego się z mieszkaniem szynkarza i rozpoczęli tam rabunek. Hollander, usłyszawszy prawdopodobnie szmer w karczmie, zbudził się, a wtedy złoczyńcy zadali mu cały szereg ran, tak iż staruszek niebawem wyzionął ducha. Ciż sami sprawcy poranili ciężko jego żonę, którą przewieziono do tutejszego szpitala.
Jak się zdaje, nieszczęśliwą kobietę będzie można utrzymać przy życiu.
Czy sprawcy okrutnego mordu zabrali co gotówki, na razie nie stwierdzono.
Subskrybuj:
Posty (Atom)