OSTATNIE SZTUKI! Gorlickie w Wielkiej Wojnie 1914-1915. Wspomnienia, relacje, legendy.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wywiad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wywiad. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 grudnia 2022

K. Kusiak, Wywiad ze Stanisławem Niemcem, pasjonatem historii przemysłu naftowego i inicjatorem powstania obelisku Ignacego Łukasiewicza w Pagorzynie.

Wywiad ze Stanisławem Niemcem, pasjonatem historii przemysłu naftowego i inicjatorem powstania obelisku Ignacego Łukasiewicza w Pagorzynie.




                         
























Krzysztof Kusiak (KK): W zeszłym tygodniu (10.12.2022 r.) w Pagorzynie odbyło się oficjalne odsłonięcie obelisku poświęconego Ignacemu Łukasiewiczowi. Zdarza się nam rozmawiać o sprawach związanych z historią i pamiętam, iż wspominał Pan o nim, gdy rozmawialiśmy na wakacjach. Wtedy pierwszy raz usłyszałem od Pana o tej inicjatywie – czy jednak pamięta Pan, kiedy dokładnie i w jakich okolicznościach pierwszy raz przyszedł Panu do głowy pomysł realizacji takiego przedsięwzięcia?


Stanisław Niemiec (SN): W 2014 r. czytając Gazetę Krakowską, natknąłem się na artykuł o kopalni w Lipinkach. Artykuł poświęcony był likwidacji kopalni do 2016 r. Wówczas wziąłem aparat i w wolnym czasie pojechałem na kopalnię, aby zrobić zdjęcia i filmiki pracującym urządzeniom. Widząc, że postępuje likwidacja, odwiedziłem inne kopalnie w okolicy, aby zachować od zapomnienia okres, gdy byliśmy pionierami przemysłu naftowego. To właśnie wówczas pomyślałem, że ten krajobraz zniknie bezpowrotnie z naszego regionu. Wtedy w mojej głowie pojawił się po raz pierwszy pomysł postawienia skansenu na granicy Pagorzyny i Wójtowej. To właśnie tam zbierając grzyby w lesie w Pagorzynie natknąłem się na kopanki, szyby, zbiorniki ziemne na urobek (szlam) i bardzo duże fundamenty kieratu.



KK:  Dlaczego obelisk stanął akurat w Pagorzynie i dlaczego postanowił Pan poświęcić go Ignacemu Łukasiewiczowi?


SN: W 2022 r. zbliżała się 200. rocznica urodzin Ignacego Łukasiewicza. Dodatkowo rok 2022 rząd ogłosił rokiem Ignacego Łukasiewicza. Pagorzyna jest moją miejscowością rodzinną i tam spędziłem ćwierć wieku. Ponieważ jako dziecko często chodziłem do lasu zbierać grzyby, jagody oraz oglądać zwierzęta często napotykałem kopanki i miejsca, w których był samoczynny wypływ ropy. W okolicy działały kopalnie i często widać było pracujące urządzenia. Pisząc pierwszą książkę, zbierałem informacje i wówczas dowiedziałem się, że Łukasiewicz miał szyby w Pagorzynie. Gdy byłem zaproszony do Jasła, w Jasielskim Domu Kultury odbyła się projekcja filmu "Łukasiewicz  nafciarz romantyk". Na 17 min 45 sec mowa była o szybach Łukasiewicza w Pagorzynie.


KK: Czy może Pan opowiedzieć o technicznych aspektach powstawania obelisku? Kto wymyślił projekt i jak odbywała się realizacja na kolejnych etapach? Kogo udało się Panu zaangażować do tego projektu i kto dokładnie wspomagał jego realizację?



SN: Ponieważ nie doszło do postawienia skansenu, gdyż nie udało się zamienić działki, którą posiadam w Gminie Lipinki na mniejszą działkę w Gminie Lipinki przy granicy z Pagorzyną, na której dawniej działała kopalnia Gwarectwo, postanowiłem zrealizować drugi pomysł, jakim był obelisk. Chciałem, aby ten obelisk był godzien upamiętnienia wartościowego człowieka. Potrzebny był więc większy głaz, który trzeba było przywieźć z kamieniołomu. Kilka lat wcześniej przywiozłem kilka kamieni z kamieniołomu pod Duklą na skalniak. Ponieważ od dziecka znam Krzysztofa, który posiada Firmę Budowlaną KOZBUD podjechałem do jego domu. Zapytałem, czy swoim samochodem, którym przewozi materiały budowlane, dałby radę przewieźć duży kamień na obelisk. W czasie rozmowy powiedziałem mu, że chciałbym jeszcze postawić obeliski innym znanym osobom, które warto upamiętnić. Gdy uzyskałem pozytywną odpowiedź, postanowiłem zwrócić się do Wójta Gminy Czesława Rakoczego. Po uzyskaniu zgody od Wójta Gminy Czesława Rakoczego na wykonanie Obelisku Łukasiewicza w Pagorzynie przekazał mi, że bezpośredni kontakt powierzył Radnemu Wojciechowi Bubniakowi z Pagorzyny.

Oprócz pokrycia kosztów transportu, zakupu kamienia dochodziły jeszcze koszty wykonania tablic. Lampę, która została zamontowana obok tablic, wykonałem w domu. Firma KOZBUD przewiozła kamienie, wykonała fundament pod obelisk i postawiła kamień. Firma Sebastiana Wachla po otrzymaniu tekstu i fotografii zleciła wykonanie tablic Firmie z Brzeska, a następnie zamontowała


KK: Czy przy realizacji projektu uzyskał pan pomoc instytucji samorządowych? Czy może natrafił Pan na jakieś przeszkody?


SN: Jak mówiłem wcześniej Wójt Gminy Lipinki i Rada Gminy zaakceptowały pomysł i udzieliły finansowego wsparcia postawienia Obelisku Łukasiewicza w Pagorzynie.


KK: Skąd dokładnie wzięło się u Pana zainteresowanie historią wydobycia ropy naftowej?


SN: Od dziecka oglądałem pracujące urządzenia na kopalniach ropy naftowej. Czuć było zapach ropy szczególnie w słoneczne dni. Jako dziecko wychodziłem na trójnogi, oglądałem pracujące kiwony i często stawałem na obracające się koło filialne (koło napędowe kieratowe) poruszające liny, które napędzały kiwony (koniki pompowe). Chłopców zawsze interesują poruszające się maszyny.


KK: Czy ma Pan może jeszcze jakieś pomysły odnośnie inicjatyw związanych z historią regionu? 


SN: Będąc w szkole podstawowej w połowie lat 70- tych będąc z dyrektorem szkoły Aleksandrem Pirogiem w Gminie na zebraniu, usłyszeliśmy o przyszłych planach. W Pagorzynie powyżej obecnego kościoła na łąkach miał powstać duży ośrodek sportowy. Zaczęto od budowy  stadionu. Do budowy jednak nie doszło i zakończono na zniwelowaniu terenu pod stadion. Nie było stadionu w  Pagorzynie z prawdziwego zdarzenia gdzie można było organizować zawody. Czasem młodzież zorganizowała mecz piłki nożnej, który rozgrywano na łąkach w Pagórku lub na łące Jana Nabożnego pod lasem księżym. W Lipinkach od skrzyżowania w kierunku Rozdziela miały powstać zakłady usługowe, szewc, krawiec, fryzjer itd. Dlatego bardzo chciałbym, aby rozpoczęto budowę hali sportowej przy Szkole w Pagorzynie. Sala gimnastyczna nie pozwala na rozegranie zawodów. Graliśmy więc w kilka osób w piłkę ręczną lub nożną. Na zewnątrz graliśmy zimą na śniegu na małym boisku szkolnym.

W Pagorzynie jest dobrze prosperująca straż pożarna.  Można byłoby zrobić basen na wodę. Jest również ośrodek rehabilitacyjny, więc oczekujący mogliby spędzić czas nad wodą. Piękny staw można byłoby zagospodarować, budując urządzenia  ławki, natryski, tężnie itd

W przyszłym roku planuję postawić jeszcze dwa obeliski w Pagorzynie, na które zostały przywiezione kamienie. Teraz kończę trzecią książkę o przemyśle naftowym. Do niej szukałem informacji na temat Henryka Klimontowicza. Pracuję w szpitalu im H. Klimontowicza. Syn wybudował dom w Wójtowej na tzw. Pańskich polach. Jego synowie będą chodzić do szkoły w Wójtowej, która ufundował H. Klimontowicz, za pierwsze większe pieniądze zarobione na ropie. Zmarł w Wójtowej w 1886 r. dlatego również chciałbym postawić obelisk Henrykowi Klimontowiczowi. Kolejny obelisk chciałbym postawić w Lipinkach. Bogusław Maria Aleksander Szul-Skjöldkrona urodził się 13 listopada 1895 r. w Lipnikach w rodzinie inżyniera naftowego Ludwika i Róży. Polski poeta i kolekcjoner tekstów piosenek, major Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, kawaler Orderu Virtuti Militari. W miejscowości, w której mieszkam, chciałbym postawić też obelisk Alojzemu Kosibie oraz Adamowi Skrzyńskiemu, naftowcowi, założycielowi kopalni i rafinerii oraz jego synowi Aleksandrowi Skrzyńskiemu, naftowcowi, ministrowi Przemysłu i Spraw Zagranicznych. Następnie chciałbym zrobić dwa szlaki Szlak Naftowy i Szlak Wielkiej Wojny. Takim punktem wspólnym byłaby wieża widokowa na Łysej Górze (tzw. Skalnikach - nazwa wzięła się od oleju skalnego (ropa), który tam wypływa). Marzyłoby mi się też powstanie Muzeum Przemysłu Naftowego w dworze w Lipinkach. Pomysłów mam wiele a za mało życia, aby je zrealizować. Myślę, że nie braknie następców, którzy będą realizować swoje pomysły


KK: Czy przy okazji naszej rozmowy, chciałby Pan jeszcze coś dodać?


SN: Na końcu chcę podziękować Gminie Lipinki, wójtowi Czesławowi Rakoczemu, Radnym a szczególnie Wojtkowi Bubniakowi, z którym miałem najlepszy kontakt, gdyż pochodzi z Pagorzyny,  Firmie KOZBUD Krzysztofa Kozioł i Firmie Sebastiana Wachel.


KK: Dziękuję bardzo za rozmowę.












niedziela, 22 maja 2022

Sławomir Mrozek, Wywiad z Poseł na Sejm, Elżbietą Zielińską.

 

Z cyklu „rozmowy niedokończone”, wywiad który przeprowadziłem z Panią Elżbietą Zielińską – Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej

















Sławomir Mrozek (SM) – Witam Panią serdecznie w imieniu czytelników Kwartalnika Gorlickiego i Regionalnego Serwisu Historycznego „Z-pogranicza” i cieszę się, że możemy porozmawiać trochę o polityce ale i nie tylko. Co u Pani słychać ? Jak minął Pani weekend majowy ;)?

[wywiad przeprowadzony był w maju br.]


Elżbieta Zielińska (EZ) - Weekend majowy minął intensywnie. Tak się składa, że w tym czasie jest zawsze dużo uroczystości i mimo, że nie wszędzie da się być to starałam się po dwóch latach nieobecności spotkać z wieloma osobami. Jeszcze lista jest długa, ale systematycznie jeżdżę gdzie tylko mogę.


SM – Zanim przejdziemy do pytań związanych z polityką – „przenieśmy się” na chwilę wehikułem

w przeszłość do czasów Pani szkoły średniej – Jak Pani wspomina maturę ;)? Jakie przedmioty zdawała Pani na maturze ?


EZ – Zdawałam język polski, angielski, historię i wiedzę o społeczeństwie – wszystko rozszerzone. Samej matury nie pamiętam dokładnie. Oczywiście uczyłam się na ostatnią chwilę, bo w klasie maturalnej trochę balowałam, a trzy dni po egzaminach spakowałam się i pojechałam do Wielkiej Brytanii do pracy, i to jest dla mnie dosyć silne wspomnienie. Pierwsze zderzenie z dorosłym życiem, trzeba było pracować i się utrzymać w obcym kraju. Szkoła życia. Było ciężko, ale jestem przekonana, że ciężka praca wtedy do dzisiaj daje efekty. Do dzisiaj czuję duży szacunek do fizycznej pracy.


SM – Jak to jest – po ponad dwóch latach - wrócić do polityki ;)? Jakie widzi Pani różnice między poprzednią, a obecną kadencją ?

(przypomnijmy naszym czytelnikom/internautom, że zdobyła Pani mandat poselski wskutek awansu pana Wiesława Janczyka na członka Rady Polityki Pieniężnej, który musiał zrezygnować z legitymacji poselskiej. W 2019 r. Pani Poseł kandydowała do Sejmu z listy Prawa i Sprawiedliwości).


EZ – Dla mnie zasadnicza różnica to przede wszystkim taka, że po raz pierwszy zostawałam posłem będąc osobą, która może w każdej chwili robić co chce, bo sama decyduje co robi i kiedy. Teraz weszłam do Sejmu będąc żoną i mamą dwóch małych chłopców. Musiałam szybko dopasować życie rodzinne do pracy w parlamencie i w okręgu. Z jednej strony załatwiać dokumenty i otwierać biuro, z drugiej zaadaptować młodszego synka do żłobka, pamiętać o wizytach u lekarza, dbać o to by zawsze o odpowiedniej porze zjedli i mieli czyste ubrania. Proza życia, ale na szczęście synowie mają tatę zaangażowanego na 100%, więc dajemy radę. A co do samego Sejmu, już wiedziałam co i jak załatwiać po kolei, więc poszło w miarę sprawnie. Chociaż ta biurokracja mnie zawsze przytłacza.


SM – Niedawno bo 21 kwietnia br. otworzyła Pani nowe biuro poselskie przy ul. Stróżowskiej 2 (poprzednie biuro Pani Poseł znajdowało się przy ul. Piekarskiej 1) – Kto będzie obsługiwał w Pani imieniu biuro ? W jakich dniach i godzinach będą przyjmowani mieszkańcy ?


EZ – Biuro obsługuje Pani Dyrektor Joanna Piechowicz-Koszyk, chociaż często też jest tam nasz praktykant studiujący na co dzień w Krakowie. Kiedy tylko jednak może to do nas dołącza. Na razie ustaliliśmy godziny od 10-15 na otwarcie biura, chociaż ja nie lubię mieć sztywnych godzin pracy. Jak trzeba to się dostosowuje do obywateli i ustalamy najlepszy dla nas termin. Spokojnie można pisać do mnie nawet przez facebooka czy inne komunikatory, z których korzystam (np. Instagram czy Twitter).


SM – Pierwszy raz w historii polskiego parlamentaryzmu mamy dwie posłanki z powiatu gorlickiego z tej samej opcji politycznej – Prawa i Sprawiedliwości (w wyborach w 2015 r. Pani Poseł startowała z listy Kukiz’15) – Jak wygląda współpraca z Panią Poseł Barbarą Bartuś ?


EZ – W naszym powiecie jest tyle tematów do ogarnięcia, że jest duże pole do działania i współpracy.


SM – Do końca obecnej kadencji Sejmu pozostało około półtora roku (wybory parlamentarne odbędą się prawdopodobnie jesienią 2023 r.) – w jaki sposób wykorzysta Pani ostatnie miesiące bycia w parlamencie ?


EZ – Praca, praca, praca. Inaczej się nie da. Nie ma drogi na skróty. Ale muszę powiedzieć, że naprawdę co chwilę ktoś z czymś się do nas zwraca, więc kalendarz napełnia się sam. Chcę również dbać o tematy, którymi zajmowałam się w poprzedniej kadencji, czyli np. kwestiami wykluczenia komunikacyjnego czy sprawami kultury. Często jestem pytana przez kolegów w Sejmie ile czasu zajmuje mi dojazd do Warszawy. No cóż, z małymi dziećmi i postojami to drogi nie obróci się dwa razy w jeden dzień jak niektórzy to robią. Marzy mi się, że kiedy będziemy mieli łącznik, który w miarę sprawnie nas doprowadzi do jakiejś szybkiej trasy. Często się słyszy, że jak będzie połączenie to stracimy ten spokój, magię Beskidu Niskiego. Moim zdaniem to błędne rozumowanie, a nawet wymówka, bo nie poprawiając warunków rozwoju naszego regionu to tracimy przede wszystkim ludzi, i to nie tylko ojców i matek wyjeżdzających za chlebem czy studentów zostających w dużych miastach. Tracimy całe rodziny, które przenoszą się gdzieś, gdzie jest im po prostu wygodniej.


SM – W latach 2016-2018 była Pani sekretarzem Zarządu Krajowego Stowarzyszenia na Rzecz Nowej Konstytucji Kukiz’15 – Czy nadal jest Pani za zmianą konstytucji ? Jeżeli tak to dlaczego ? Czy jest Pani za wzmocnieniem roli prezydenta – system prezydencki tak jak np. w Stanach Zjednoczonych czy semiprezydencki jak np. we Francji ?


EZ - Jestem jak najbardziej za zmianą Konstytucji. Głęboko żałuję, że jednak nie jest to temat, który kolokwialnie mówiąc „grzeje” opinię publiczną. Moim zdaniem nasz system polityczny jest bardzo mętny, podział kompetencji nieuporządkowany, wiele zapisów konstytucyjnych jest martwych. Jaki dokładnie mógłby być to system to już pewnie o wiele mądrzejsi ode mnie ludzie mogliby powiedzieć, ale jestem przekonana, że bardzo potrzebujemy większej przejrzystości prawa. Nie tylko konstytucyjnego, ale i w innych jego aspektach.


SM – Przejdźmy do pytań związanych z naszym regionem, dziedzictwem kulturowym – w dawnej Galicji Zachodniej pozostało około 300 cmentarzy wojennych z I wojny światowej, w samym powiecie gorlickim mamy ponad 90. Niektóre z nich są w opłakanym stanie, wymagające natychmiastowego remontu jak chociażby cmentarz wojenny nr 105 Biecz-Harta. Podobnie rzecz się ma z opuszczonymi i chyba zapomnianymi kapliczkami. Czy można coś w tej sprawie zrobić ?


EZ – Można i trzeba. Mnie te kapliczki zachwycają. A cmentarze wojenne są naprawdę pięknie zaprojektowane. Mało kto wie, że były one bardzo skrupulatnie zaplanowane tak, żeby będąc na wzgórzu były widoczne z drogi. Mnie zawsze szczerze zachwyca jak widzę, że ktoś kto mieszka obok kapliczki czuje się „opiekunem” i o nią dba. A trzeba powiedzieć, że wiele z nich jest zabytkowych i co więcej, wewnątrz posiadają zabytkowe wyposażenie, np. rzeźby, malowidła. Niestety także przez to padają ofiarami łupów, gdyż są słabo zabezpieczone.

Kapliczki szczególnie powstawały w XIX w. właśnie w Galicji, a w Beskidzie Niskim często są dowodem na istnienie dawnych wsi, dzisiaj niezamieszkałych przez nikogo. Dlatego ważne, żeby opowiadać ich historię. W tym roku widziałam, że samorząd w województwie łódzkim stworzył program dedykowany właśnie takiej architekturze małej. Myślę, że tym bardziej w Małopolsce powinniśmy o czymś takim pomyśleć.


SM – W setnym numerze Kwartalnika Gorlickiego rozmawiałem z Panem Burmistrzem Rafałem Kuklą o pomyśle powstania w niedalekiej przyszłości Europejskiego Muzeum I Wojny Światowej, w sąsiedztwie nekropolii wojennej nr 91 na Korczaku (Urząd Miasta odkupił już działki przy cmentarzu i opracowana została wizja artystyczna). Niewątpliwie byłaby to ogromna inwestycja wymagająca oprócz środków finansowych również szeroko podjętej współpracy. Czy poparłaby Pani ten pomysł ?


EZ – Oczywiście, sama drążyłam temat muzeum w poprzedniej kadencji i w tej również go zgłębiam. Musimy popierać pomysł z całych sił i robić wszystko, żeby doszło do realizacji, ponieważ jak nie my to zaraz ktoś inny podbierze ten pomysł. A mamy wyjątkowe warunki. Marzy mi się muzeum, które będzie w pełni interaktywne i opowie historię w ciekawy sposób. W Muzeum Powstania Warszawskiego można wejść do kanału, jakim pod Warszawą przechodzili powstańcy. My powinniśmy stworzyć system okopów i zasiek, tak by zwiedzający mogli poczuć historię. Każde działanie, które pomoże Gorlicom mieć swoje wyjątkowe muzeum ma moje poparcie i deklaruję, że będę pomagać w jego utworzeniu jak tylko mogę.


SM – Na terenie powiatu mamy kilka pomników i tablic upamiętniających wydarzenia z I wojny światowej i nie tylko. Brakuje mi – nie ukrywam – również pamięci o wielkich społecznikach

i ludziach którzy poświęcili się dla rozwoju miasta – niewątpliwie śp. Pan Kazimierz Kotwica był właśnie takim człowiekiem (w 2012 r. Honorowy Obywatel Miasta Gorlice. W okresie prosperity Fabryki Maszyn i Sprzętu Wiertniczego „Glinik” – jej Dyrektor. Rozbudował Fabrykę Maszyn i zapewnił pracę około 7 tys. osobom. W latach 2003–2007 był radnym Sejmiku Województwa Małopolskiego. Pan Kotwica był osobą bardzo zaangażowaną w rozwój Gorlic, wielce zasłużoną dla Miasta i Ziemi Gorlickiej. Z jego inicjatywy powstało m.in. Osiedle Młodych, Osiedle Krasińskiego, basen otwarty, hala sportowa OSiR i lodowisko. Za Pana Kotwicy powstał wyciąg narciarski na Magurze Małastowskej).

W związku z powyższym Pani Poseł, czy poparłaby Pani tę inicjatywę ? Czy możliwe byłoby w jakiś sposób upamiętnić tego wielkiego człowieka, który tak wiele zrobił dla miasta i pozostawił po sobie serdeczne wspomnienia szczególnie wśród starszych mieszkańców ?


EZ – Myślę, że nie tylko śp. Kazimierz Kotwica, ale w ogóle powinniśmy zaakcentować mocniej historię przemysłu w Gorlicach. Przecież byliśmy kolebką przemysłu naftowego na świecie. Dzisiaj bardzo modne stają się renowacje fabryk, w których tętni życie społeczne i kulturalne. Taka historia przyciąga. Mogłaby stanowić kolejny element na mapie turystycznej miasta. Tak jak Krosno ma swoją hutę szkła, którą wypromowało, tak i my powinniśmy stworzyć coś podobnego. Nawet jakby nie miało to być bardzo duże, ale żeby było atrakcyjne dla dzisiejszego turysty. Z mężem bardzo często zachęcamy, a nawet zaciągamy znajomych do Beskidu Niskiego. Oczywiście można zabrać dzieci do jakiejś stadniny koni czy do innych podobnych miejsc, ale brakuje nam takiego punktu w samych Gorlicach, gdzie na chwilę można wejść i zobaczyć coś ciekawego. Bardzo bym chciała, żeby coś takiego powstało. Można opowiedzieć historię przemysłu, uhonorować zasłużonych Gorliczan i rozkręcić na tym turystykę. Zyskalibyśmy na tym naprawdę wiele.


SM – Proszę wymienić trzy najważniejsze zadania, które należałoby urzeczywistnić w najbliższym czasie dla rozwoju Gorlic i powiatu gorlickiego.


EZ – Wpisanie połączenia Gorlic z trasą szybkiego ruchu. Poszerzenie strefy gospodarczej, gdyż brakuje odpowiednich terenów dla przedsiębiorców.

Stworzenie lokalnego wsparcia dla mieszkalnictwa rodzinnego, np. poprzez wykorzystanie pustostanów.


SM – Co można byłoby jeszcze zrobić dla miasta w kwestii promocji ? Co jest dla Pani priorytetem ?


EZ – Myślę, że powinniśmy sięgać po nieoczywiste pomysły. Tak jak już wcześniej wspomniałam historia przemysłu, ale i pszczelarstwo, którego na naszych terenach jest sporo. Z dużym zainteresowaniem obserwuję jak w kwestii promocji wiele dobrego zaczynają robić lokalne firmy takie jak Browar Stodoła z Libuszy czy i naturalne kosmetyki z Mydło Stacji w Szalowej. Jak najwięcej promowania lokalnych producentów! Bardzo często kupuję lokalne produkty, żeby obdarować nimi znajomych z innych stron. Uważam, że właśnie taka promocja jest najefektywniejsza.


SM – Przejdźmy do pytań prywatnych – Jak spędza Pani wolny czas ;)?


EZ – Teraz to brzmi dla mnie jak oksymoron (ach, te dzieci) :) Ale na poważnie to staramy się spędzać jak najwięcej czasu na świeżym powietrzu, inaczej nasi chłopcy rozsadzają pomieszczenia, w których się znajdują. I to co bardzo lubimy, to jeździć po lokalnych agroturystykach w Beskidzie Niskim. Często ktoś się dziwi, że mieszkając tutaj, mając rodzinę potrafimy spędzić tydzień gdzieś trzy wsie dalej, ale my bardzo lubimy ten klimat, a baza noclegowa w naszych stronach cały czas się poprawia. Ostatnie dwa lata to tylko Wapienne, bardzo je lubimy.


SM – Jakie są Pani ulubione filmy ? Co poleciłaby Pani naszym czytelnikom/internautom ?


EZ – Chyba nie mam ulubionego gatunku czy filmu. Lubię stare poczciwe komedie romantyczne z lat 90-tych, np. z Meg Ryan. Ale i filmy Roberta Rodriqueza np. „Maczeta”, które pewnie większość nazwałaby prymitywnymi, ale ja się na nich dobrze bawię. Piękne kino, które zrobiło na mnie wrażenie to „Misja” Rolanda Joffe z 1986 r. i „Koneser” z 2013 r. w reżyserii Giuseppe Tormatore. Uwielbiam też trzy pierwsze części Indiany Jones’a, te nowsze jakoś nie przypadły mi do gustu.


SM – Czy lubi Pani gotować ;)? Ulubiona potrawa lub deser ;)?


EZ – Kocham i maniakalnie kolekcjonuję różne książki kucharskie, tylko muszę to ukrywać przed mężem. Bardzo dużo gotuję, piekę i robię przetwory. Jak tylko mogę to piekę chleb, bo wielką frajdę mi daje formowanie bochenka. Mnie to po prostu odstresowuje. A potraw, tak jak i filmów lubię wiele, taki misz-masz. Kocham śródziemnomorską kuchnię, z polskich dań to bezwzględnie gołąbki, ale i pierogi czy chłodnik litewski. Ostatnio bardzo się interesuję kuchnią azjatycką, głównie koreańską. Podglądam filmiki w Internecie i czasem coś kombinuję, ale na razie jestem na etapie oswajania się z ich sposobem doprawiania potraw.


SM – Czy lubi Pani kabarety ? Jakiś ulubiony ;)?


EZ – Nie mam :). Lubiłam jako dziecko oglądać kabaret OTTO.


SM – Co życzyłaby Pani czytelnikom Kwartalnika Gorlickiego/internautom „Z-pogranicza” ?


EZ – Żeby denerwowali się jak najmniej polską polityką :). A jeżeli coś trzeba pomóc, a nawet powiedzieć dosadnie to zapraszam do biura na Stróżowską 2 w Gorlicach. Ja jestem bardzo otwartą osobą. 





poniedziałek, 11 kwietnia 2022

Sławomir Mrozek, Wywiad ze Starostą Gorlickim, Marią Gubałą.


 Z cyklu „rozmowy niedokończone”, wywiad który przeprowadziłem

z Panią Marią Gubałą – Starostą Gorlickim






Sławomir Mrozek (SM) – Jest Pani starostą od 2018 r. To długi czas, który daje możliwość obserwacji jak zmienia się samorząd – czy rośnie w siłę czy wręcz przeciwnie – traci na znaczeniu?


Maria Gubała (MG) – Samorząd w Polsce ma już ponad 30 lat. To okres ogromnej pracy mieszkańców, jak i samorządów z regionów całej Polski. To był i wciąż jest czas samodzielnego decydowania o naszym najbliższym otoczeniu. Musimy pamiętać o tym, że to właśnie władze lokalne mają ogromny wpływ na podnoszenie poziomu i jakości życia mieszkańców. Samorządy nie tracą na znaczeniu. Ich działalność widoczna jest niemal we wszystkich sferach życia. Począwszy od ochrony zdrowia, poprzez oświatę, inwestycje w infrastrukturze, budowę dróg i mostów, ochronę zabytków, na usługach typu kanalizacja czy transport publiczny skończywszy. Za tymi, jak i wieloma innymi działaniami stoi samorząd wraz z mieszkańcami.

Działalność samorządu przyczyniła się w dużej mierze do powstania społeczeństwa obywatelskiego, a mieszkańcy przekonali się, że zaangażowanie jednostki ma wpływ na otaczającą nas rzeczywistość.


SM – Jak ocenia Pani poprzedni rok? Co udało się zrealizować, a czego, niestety, nie udało się dokonać ? Proszę o podsumowanie w kilku zdaniach.


MG – Obawiam się, że podsumowanie w kilku zdaniach będzie niemożliwe . Ten czas minął bardzo szybko i to było naprawdę pracowitych 12 miesięcy, wypełnionych setkami tematów i codziennym maratonem spotkań. Rok udanych inwestycji na wielu płaszczyznach. Zadania własne staraliśmy się realizować w sposób sprawny i oszczędny, podobnie jak i zlecone nam zadania rządowe.

Tak jak w poprzednich latach inwestowaliśmy w oświatę, zdrowie, infrastrukturę drogową, pomoc społeczną, bezpieczeństwo i walkę z bezrobociem. Proszę również pamiętać o tym, iż działania samorządu to nie tylko realizacja inwestycji. To również bieżąca praca wydziałów i powiatowych jednostek organizacyjnych, które wzorowo realizują ustawowe zadania przynależne powiatowi. Zacznijmy może od dwóch najbardziej wzorcowych inwestycji.

Przeprowadziliśmy modernizację i renowację I LO im. M. Kromera w Gorlicach, realizowaną w formule zaprojektuj i wybuduj. Całkowity koszt inwestycji to kwota  – 8,8 mln zł., obejmująca także dofinansowanie ze środków UE w ramach RPO WM 2014-2020  w wysokości ponad 4,7 zł. Modernizacja budynku liceum wpisuje się w projekt: Obszar „Starówka” - lokalne centrum naukowo – kulturalno – sportowo – rekreacyjne wraz z przebudową dróg lokalnych i infrastruktury technicznej Gorlic. Wnioskodawcą projektu było Miasto Gorlice, a partnerem Powiat Gorlicki. Oprócz tego projektu równolegle realizowaliśmy drugi projekt ze środków własnych (dostosowanie do wymogów ppoż. poprzez wydzielenie klatek schodowych) oraz wykonaliśmy szereg robót dodatkowych (oświetlenie części sportowej, zabezpieczenie przed ptakami, elewacja ściany czołowej sali gimnastycznej, likwidacje zbędnych elementów – wejścia do kotłowni, zsypu, balkonu, przyłącza gazowego etc.). Łączny koszt nakładów po zamknięciu wszystkich działań w I LO wyniósł ponad 9,6 mln zł.

Zagospodarowany został teren nad Klimkówka. Naszymi partnerami były Gminy: Ropa, Sękowa i Uście Gorlickie, dofinansowanie otrzymaliśmy z UE i BP. Do użytku oddaliśmy 4,4 km ścieżek rekreacyjnych nad Klimkówką wraz z kładkami, przepustami, małą infrastrukturą. Po robotach dodatkowych ostateczny koszt inwestycji realizowanej przez Powiat Gorlicki wyniósł ponad 4 mln zł.

Ponadto rozpoczęliśmy modernizację budynków ZSZ im. K. Pułaskiego w Gorlicach oraz zadania z zakresu poprawy dostępności dla osób niepełnosprawnych w SOSW w Szymbarku i Kobylance.

Od początku kadencji podejmujemy wiele działań zmierzających do poprawy infrastruktury drogowej. Rozbudowana została droga powiatowa Szymbark-Bystra-Szalowa wraz z budową nowego mostu, przebudowano drogi powiatowe Stróże-Polna-Łużna, Ropa-Wysowa Zdrój-Blechnarka-Granica Państwa, Kwiatoń-Regietów-Smerekowiec w Kwiatoniu, Skwirtnem i Regietowie, ustabilizowano osuwisko w ciągu drogi powiatowej Ropa-Wawrzka-Florynka.

Nasz Wydział Geodezji, Kartografii i Katastru, mówiąc kolokwialnie „działa pełną parą”. W ub.r. zostało zgłoszonych 5596 prac geodezyjnych, do zasobu przyjęto 5108 dokumentacji, zrealizowano 3124 zamówienia dotyczące udostępniania danych z zasobu, zaktualizowano cyfrowa mapę zasadniczą i dokonano 2966 zmian, w wyniku których wprowadzono 736 098 obiektów do baz danych obiektów topograficznych (BDOT500) i sieci uzbrojenia terenu (GESUT). Niezwykle istotnym jest, iż w ub. roku zakończyliśmy tworzenie bazy danych BDOT500 i GESUT dla całego powiatu.

Nie możemy również zapominać o scaleniach. A przypomnę, że Powiat Gorlicki należy do czołówki samorządów realizujących scalenia w Małopolsce. Prowadzono trzy postępowania scaleniowe dla wsi: Racławice, Sękowa, Rożnowice. W obrębie Racławice zakończył się II etap prac scaleniowych. W dalszej kolejności realizowane będzie zagospodarowanie poscaleniowe. Kwota realizacji tego zadania to prawie 7,4 mln zł. W Sękowej zakończone zostały prace scaleniowe I i II etapu i dokonano odbioru końcowego prac. W przypadku Sękowej mówimy o kwocie ponad 13,5 mln zł. W Rożnowicach zakończone zostały prace scaleniowe I etapu i dokonano końcowego odbioru prac geodezyjnych. Kwota realizacji tego zadania to ponad 14 mln zł. Ponadto w 2021 r. został złożony wniosek o przyznanie pomocy na realizację scalania na obiekcie Siary w gminie Sękowa.


SM – Pani Starosto, jaki będzie rok 2022 dla powiatu gorlickiego ?


MG – Na dzień dzisiejszy, po prostu nie wiem. Spotkajmy się pod koniec grudnia, wówczas odpowiem na pytanie: Jaki był rok 2022? 


SM – Ile wynosi budżet powiatu gorlickiego na 2022 r.? Jakie są jego najmocniejsze strony, a jakie najsłabsze?


MG – Zgodnie z podjętą przez Radę Powiatu Gorlickiego uchwałą, dochody budżetu na 2022 rok zaplanowano w wysokości 126 mln zł, a wydatki w wysokości ponad 133,6 mln zł. Niedoszczelnienie budżetu wynika z ograniczenia subwencji jak i udziału w PIT. To z kolei przełożyło się na ograniczenie wydatków budżetowych. Muszę jednak podkreślić, że budżet na rok 2022 zabezpiecza środki na kontynuację wieloletnich przedsięwzięć majątkowych i bieżących.


SM – Jakie kluczowe inwestycje czekają nas w tym roku?


MG: Z pewnością dalsze prace na terenie Zespołu Szkół Zawodowych im. Kazimierza Pułaskiego w Gorlicach polegające na dostosowaniu do obowiązujących przepisów ppoż., remoncie sali gimnastycznej oraz pracowni warsztatów szkolnych wraz zapleczem sanitarno-higienicznym. Ogłosiliśmy przetarg na wykonanie dokumentacji projektowej dla SOS-W w Szymbarku i Kobylance celem dostosowania obu ośrodków do przepisów dotyczących dostępności dla osób niepełnosprawnych w ramach projektu „Dostępna Szkoła”. W ramach tego zlecenia zostanie również opracowana dokumentacja na budowę sali sportowo-rehabilitacyjnej przy SOS-W w Kobylance.

Nadal trwają prace w internacie Zespołu Szkół Zawodowych w Bobowej, budowana jest tu winda wewnętrzna dla uczniów z niepełnosprawnościami. W planach mamy również przebudowę internatu przy Zespole Szkół Nr 1 w Gorlicach, zadanie to będzie realizowane w latach 2022-2023. Obecnie posiadamy już pełną dokumentację projektową wraz z pozwoleniem na budowę.

Zarząd Powiatu podczas lutowego posiedzenia zadecydował o złożeniu wniosku na przebudowę internatu przy ZS Nr 1 oraz budowę sali sportowo-rehabilitacyjnej w Kobylance do Polskiego Ładu w ramach edycji III.

Priorytetowymi zadaniami Wydziału Geodezji, Kartografii i Katastru jest dostosowanie baz danych ewidencji gruntów i budynków do zintegrowanego systemu informacji o nieruchomościach (ZSIN). W bieżącym roku pozostała nam do wykonania modernizacja 5 obrębów ewidencyjnych w ramach aktualnie realizowanego projektu pn. „E-usługi w informacji przestrzennej Powiatu Gorlickiego” RPO WM 2014-2020. Po zakończeniu tego projektu we wrześniu br. do utworzenia komputerowych baz Egib pozostanie 47 obrębów ewidencyjnych.

Na bieżąco prowadzona jest modernizacja zasobu geodezyjnego.

Wspominałam o złożonym w ubiegłym roku wniosku o przyznanie pomocy na realizację procesu scalania na obiekcie Siary. Umowa z Marszałkiem Województwa Małopolskiego o przyznaniu pomocy finansowej na realizację zadania pn.”Scalanie gruntów wsi Siary, gmina Sękowa, powiat gorlicki” jest już przygotowana do podpisu. Opiewa ona na kwotę prawie 8,2 mln zł.



SM – Jak ocenia Pani współpracę z Burmistrzem Miasta Gorlice?


MG: Nasza dobra współpraca – mam na myśli burmistrzów i wójtów powiatu gorlickiego – nie wynika z tego, że jesteśmy na siebie „skazani” ale z faktu, że działamy na rzecz naszych mieszkańców. Z powodzeniem realizujemy inwestycje, które są dowodem na to, że synergia w działaniach jest jak najbardziej pożądana. Przykładem niech będzie wspomniana wcześniej rewitalizacja starówki w Gorlicach, remont starodroża w Bieczu czy przebudowa drogi powiatowej Siedliska-Siedliska. Partnerstwo w realizacji inwestycji jest warunkiem sine qua none dalszego rozwoju na wszystkich szczeblach administracji, od samorządu gminnego przez powiat, na wojewódzkim skończywszy.


SM – Jak ocenia Pani sytuację oświaty w powiecie? Czy w perspektywie kilku lat grozi nam zamknięcie lub połączenie niektórych szkół ponadpodstawowych?


MG: Zadania Powiatu w zakresie oświaty, w tym prowadzenie szkół ponadpodstawowych i innych placówek oświatowych realizujemy zgodnie z obowiązującymi przepisami. Świadczą o tym wyniki kontroli NIK, dotyczącej finansowania przez Powiat Gorlicki zadań oświatowych w latach 2017-2021. NIK nie sformułowała żadnych wniosków pokontrolnych w powyższym zakresie, uznając tym samym, iż przedmiotowe zadania Powiat wykonuje bez zarzutu.

Sytuacja oświaty w Powiecie Gorlickim wydaje się być stabilna. Wydłużenie cyklu kształcenia w liceach ogólnokształcących i technikach o jeden rok spowodowało zwiększenie liczby uczniów szkół do ok. 4200. Taka sytuacja utrzyma się przez najbliższych kilka lat. Niemniej jednak należy mieć na względzie, że niż demograficzny, którego skutki odczujemy w późniejszej perspektywie, może doprowadzić do zmian organizacyjnych, w tym również dotyczących sieci szkół.

SM – Pani Starosto, ile wynosi dotacja oświatowa dla szkół ponadpodstawowych w powiecie na 2022 r. ? Czy jest ona większa niż w poprzednim roku?


MG: Na zadania z zakresu edukacji samorządy otrzymują subwencję oświatową. Ustalona wstępna kwota subwencji na 2022 r. wynosi 50.929.901 zł i jest niższa niż w roku 2021 r., kiedy to wyniosła 51.356.898 r. Bardzo liczymy, iż ostateczna kwota, którą poznamy na przełomie lutego i marca, okaże się wyższa, gdyż istnieje duży niedobór środków w stosunku do zaplanowanych wydatków. Z niedoszacowaniem subwencji oświatowej, która nie zabezpiecza wszystkich kosztów realizacji zadań oświatowych, mamy zresztą do czynienia już od kilku lat. Luka ta sukcesywnie się powiększa.


SM – W powiecie gorlickim mamy wiele zabytków dotyczących różnych okresów historii – na naszym terenie jest ponad 90 cmentarzy wojennych z I wojny światowej. Główne cmentarze (reprezentatywne) są co jakiś czas remontowane, natomiast gorzej wygląda sytuacja z pozostałymi nekropoliami wojennymi - takimi jak np. cmentarz wojenny nr 105 Biecz-Harta, który niszczeje. Czy jest szansa żeby w najbliższej przyszłości to się zmieniło?


MG: Opieka nad cmentarzami wojennymi jest zdaniem rządowym. Wojewoda powierza gminom wszelkie prace związane z utrzymaniem i rewitalizacją oraz renowacją tych obiektów, przekazując jednocześnie środki na ten cel.


SM – Podobnie rzecz się ma z zabytkowymi kapliczkami, które prawdopodobnie za niedługo znikną z naszego krajobrazu. Czy jest szansa żeby je uratować?


MG: Osoby władające lub będące właścicielami kapliczek wpisanych do rejestru lub gminnej ewidencji zabytków mogą starać się o dotację na ich odnowienie. Środki na ten cel są przyznawane przez instytucje państwowe np. Ministra Kultury lub Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, a także jednostki samorządu terytorialnego tj. samorządy województwa, powiatu i gminy. W przypadku kapliczek nie posiadających wpisu do rejestru lub ewidencji zabytków, jednostki samorządu mogą korzystać z jedynego w Polsce programu grantowego pn. „Kapliczki Małopolski”, współfinasowanego przez samorząd województwa małopolskiego.

SM – Rok 2022 – decyzją Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, jest rokiem Ignacego Łukasiewicza (200. rocznica urodzin i 140. rocznica śmierci), w związku z tym, w jaki sposób powiat zamierza włączyć się w tę piękną rocznicę ?


MG: Planujemy wsparcie przedsięwzięć organizowanych przez Zespół Szkół Nr 1 im. Ignacego Łukasiewicz w Gorlicach. Będą to m.in. Kongres Naftowy, konkurs plastyczny i fotograficzny oraz happening organizowany w Gorlicach. Ostateczny harmonogram obchodów zostanie ustalony przy uwzględnieniu własnych środków oraz możliwość pozyskania funduszy zewnętrznych.


SM – Przejdźmy do pytań dotyczących sfery prywatnej – Pani Starosto, jak spędza Pani wolny czas?


MG: Jak tysiące pracujących kobiet, przeważnie w domu, lub na działce, bo tam zawsze jest coś do zrobienia. Przyznaję, że wcześniej, gdy pracowałam na stanowisku Koordynatora ds. Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego, miałam więcej czasu, byłam w drużynie reprezentującej Starostwo Powiatowe w Międzynarodowych Mistrzostwach Samorządowych. Startując w różnych dyscyplinach takich jak tenis, badminton, speedminton, strzelanie oraz pływanie potrafiłam zdobyć cenne punkty dla naszej drużyny. Oczywiście w kategorii 40+  . Obecnie mam mniej czasu z racji obowiązków służbowych, niemniej jednak staram się żyć aktywnie. Czynnie uprawiam pływanie i dlatego z utęsknieniem czekam na zakończenie remontu i modernizacji gorlickiej pływalni. Kiedy mam czas, jeżdżę również na rowerze.

Jestem żoną, matką i szczęśliwą babcią, więc cieszy mnie każda chwilą spędzona z moimi najbliższymi. To oni dają mi siłę w ciężkich chwilach, wspierają ciepłem, dobrym słowem i miłością. I to moje największe szczęście.


SM – Jakie są Pani ulubione książki? Jakich autorów poleciłaby Pani Naszym czytelnikom?


MG: Jako babcia, ostatnio jestem na etapie bajek dla dzieci. Na tapecie więc jest ”Pucio” i jego przygody autorstwa Marty Galewskiej-Kustra oraz cała seria o „Kici Koci” Anity Głowińskiej , których moje wnuki bardzo lubią. No i oczywiście klasyka, czyli „Czerwony Kapturek”, „Jaś i Małgosia”, „Kopciuszek”, itp.

Jeśli chodzi o mnie, to najchętniej sięgam po biografie - biografie kobiet. Polecam „Szymborska. Znaki szczególne” Joanny Gromek-Illg. To wspaniały portret kobiety obdarzonej wyjątkowym poczuciem humoru, ekscentrycznej, a jednocześnie przepełnionej melancholią. Obecnie czytam autoryzowaną biografię „Margaret Thatcher” autorstwa Charlesa Moore`a. Fascynująca książka.


SM – Proszę dokończyć - w wolnych chwilach słucham...


MG: Moje hobby to śpiew i taniec. Śpiewam w chórze parafialnym w Kobylance. Ponadto śpiewam i tańczę w zespole folklorystycznym „Beskidy” z Dominikowic. Muzyka jest ze mną na co dzień, a to czego słucham w danej chwili zależy od mojego nastroju. Raz jest to coś spokojnego, relaksującego, innym razem dynamicznego. Czy to podczas jazdy samochodem, domowych porządków, gotowania obiadu, czy pieczenia chleba. Kiedy widzę się z moimi wnukami, to po całym dniu zabawy, najchętniej zasypiają przy kołysankach babci 


SM – Pani Starosto, na koniec naszego wywiadu – Czego życzyłaby Pani czytelnikom Kwartalnika Gorlickiego, którego jubileuszowy nr 100 przypadnie w marcu br. oraz mieszkańcom powiatu gorlickiego na 2022 r.?


MG: Optymizmu i siły, by pokonywać trudności. Odwagi i intuicji przy podejmowaniu decyzji. Szacunku i wiary w drugiego człowieka. Mądrości i rozwagi, by odróżniać dobro od zła, prawdę od kłamstwa i miłość od nienawiści.


SM – W imieniu czytelników dziękuję serdecznie za rozmowę. Życzę dalszych sukcesów w pracy zawodowej i życiu prywatnym !






wtorek, 29 marca 2022

Sławomir Mrozek, Wywiad z Burmistrzem Miasta Gorlice, Rafałem Kuklą.

 

Z cyklu „rozmowy niedokończone”, wywiad który przeprowadziłem z Panem Rafałem Kuklą – Burmistrzem Miasta Gorlice




Sławomir Mrozek (SM) - Panie Burmistrzu, jak ocenia Pan poprzedni rok? Kolejny rok walki z COVID-19. Co udało się zrealizować, a czego niestety nie udało się dokonać? Proszę o podsumowanie w kilku zdaniach.

Rafał Kukla (RK) - Z pewnością ostatnie lata były inne, trudniejsze niż poprzednie. Pandemia wpłynęła nie tylko na życie społeczne, ale także na gospodarkę, stawiając przed nami nowe wyzwania. Na miarę możliwości samorządu wspieraliśmy przedsiębiorców i dbaliśmy o bezpieczeństwo mieszkańców.

2021 r. wciąż nie przyniósł pełnego powrotu do normalności, ale udało się zorganizować tak przez wszystkich wytęsknione wydarzenia kulturalne – w późniejszym niż zwykle terminie odbyły się Dni Gorlic. W zaplanowanych terminach odbył się Festiwal Kolorów oraz inne gorlickie festiwale – 4 Strony Karpat, Ambient, czy literacki, im. Zygmunta Haupta.

Skończyliśmy lub kończymy wszystkie zaplanowane inwestycje, a większość planów na ubiegły rok zrealizowaliśmy – zakończył się remont jednej z gorlickich perełek architektonicznych – budynku Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”, w Parku Miejskim powstała tężnia. Wyremontowaliśmy następne kilometry dróg, pozyskaliśmy kolejne środki zewnętrzne na realizacje wielu ważnych inwestycji. Jeśli miałbym wskazać konkretną sprawę, której nie udało się zakończyć, to byłby to remont krytej pływalni „Fala”. Na opóźnienie terminu prac wpłynęło rozszerzenie zakresu robót oraz kłopoty z dostępnością infrastruktury basenowej jak i materiałów budowlanych. Prawdę mówiąc, nie mogę się już doczekać otwarcia nowej „Fali”. Gwarantuję, że warto czekać na zakończenie tej inwestycji!

Korzystając z okazji, dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do rozwoju naszego Miasta – Senatorowi Wiktorowi Durlakowi, Poseł na Sejm Barbarze Bartuś, Wojewodzie Małopolskiemu, Marszałkowi Województwa Małopolskiego, Radnej Województwa Małopolskiego Pani Jadwidze Wójtowicz, Radnym Rady Miasta Gorlice, dyrektorom, prezesom, kierownikom i pracownikom Urzędu, jednostek organizacyjnych, pomocniczych oraz miejskich spółek, za dobrą, owocną współpracę. Za okazane wsparcie szczególnie wdzięczny jestem gorliczanom i każdemu, komu na sercu leżą sprawy naszego Miasta.

SM - W tym roku Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Gorlickiej obchodzi 56. lecie istnienia, a w marcu ukaże się setny numer Kwartalnika Gorlickiego, wydawanego od 1996 r. - Jak ocenia Pan współpracę Urzędu Miasta ze stowarzyszeniem za Pana kadencji?

RK - W tym miejscu, wszystkim stowarzyszonym, Miłośnikom Ziemi Gorlickiej, osobom zaangażowanym w pracę Stowarzyszenia, a także przyjaciołom i sympatykom, składam serdeczne gratulację z okazji tak wspaniałego jubileuszu! Proszę przyjąć najszczersze życzenia zdrowia, pomyślności i nieustającej pasji, satysfakcji z wykonywanej pracy i niegasnącej miłości do naszej pięknej, gorlickiej ziemi!

Miasto Gorlice od lat współpracuje ze Stowarzyszeniem. Za mojej kadencji współpraca ta zawsze przebiegała bez problemów i przynosiła wymierne korzyści. Miasto wsparło m.in. organizację konkursu dla młodzieży pod hasłem „Znam moje Miasto, znam Ziemię Gorlicką”, a także rokrocznie wspiera Stowarzyszenie dotacjami w ramach pożytku publicznego.

Niezmiernie cieszę się, że w naszym regionie, od ponad pół wieku, działa Stowarzyszenie, które przyczynia się do upowszechniania wiedzy o przeszłości, współczesnych osiągnięciach i perspektywie rozwoju Ziemi Gorlickiej, aktywnie współpracując z instytucjami kulturalnymi, oświatowymi, jednostkami samorządu terytorialnego oraz stowarzyszeniami. Za całokształt Państwa działalności na przestrzeni tych lat, serdecznie dziękuję i wierzę, że dalsza współpraca będzie równie owocna!

SM - Rok 2022 decyzją Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, jest rokiem Ignacego Łukasiewicza (200. rocznica urodzin i 140. rocznica śmierci), w związku z tym, w jaki sposób miasto zamierza włączyć się w tę piękną rocznicę?

RK - Z wnioskiem o ustanowienie 2022 Rokiem Ignacego Łukasiewicza, zwróciliśmy się wspólnie z Panią Poseł Barbarą Bartuś do Marszałek Sejmu jeszcze w marcu zeszłego roku – z podobnym wnioskiem zwróciły się też inne miasta, z którymi związany był Łukasiewicz. Bardzo się cieszę, że Sejm zdecydował o wyróżnieniu tej wyjątkowej postaci w jubileuszowym roku, kiedy przypada 200. rocznica jego urodzin. To ważne nie tylko ze względu na wpływ Łukasiewicza w rozwój przemysłu naftowego, ale także wspaniała okazja do promocji Gorlic!

Ignacy Łukasiewicz to ważna postać w historii naszego miasta – to właśnie w Gorlicach, na skrzyżowaniu ruchliwych ulic, zapłonęła skonstruowana przez Łukasiewicza lampa naftowa. Dzięki temu przełomowemu wydarzeniu, rozsławiliśmy Gorlice jako Miasto Światła – jeszcze za mojej poprzedniej kadencji, opracowaliśmy markę i hasło promocyjne, które dziś wszyscy znamy! Łukasiewicz związany był jednak nie tylko z Gorlicami, ale z całym naszym regionem – działał także m.in. w Jaśle, Krośnie, Bóbrce, Rzeszowie.

Dnia 6 października ubiegłego roku w Rzeszowie, odbyła się konferencja prasowa, na której przedstawiciele samorządów oraz instytucji związanych z Łukasiewiczem i przemysłem naftowym, podjęli wspólną inicjatywę upamiętnienia przyszłorocznych jubileuszy i zadeklarowali wolę organizacji uroczystości oraz wydarzeń upamiętniających i upowszechniających jego postać w tym roku. Na zaproszenie Marszałka Województwa Podkarpackiego, byłem obecny na tym wydarzeniu. Zostałem także zaproszony do współpracy w Komitecie Honorowym Obchodów Roku Ignacego Łukasiewicza, który cały czas pracuje nad wspólnymi inicjatywami. Cieszę się, że wszystkie miejscowości i organizacje związane z tym wielkim wynalazcą – w tym także Miasto Gorlice, podjęły się wspólnej organizacji obchodów tych ważnych jubileuszy.

Mamy już sprecyzowane plany i mnóstwo pomysłów, aby jak najgodniej i najhuczniej uczcić tą wielką postać. Ze względu na wysokie koszty organizacji, nie jesteśmy w stanie wszystkich sfinansować z budżetu miasta, jednak pomoc w ich realizacji zadeklarował już Marszałek Województwa Małopolskiego. Dodatkowo, złożyliśmy także kilka wniosków o dofinansowanie ze środków zewnętrznych, na realizacje innych przedsięwzięć mających upamiętnić Rok Ignacego Łukasiewicza. Mamy nadzieje na ich pozytywne rozpatrzenie i wierzymy, że ich realizacja spotka się z optymistycznym odbiorem. Już dziś zapraszam na gorlicki Rynek 8 marca – w urodziny odkrywcy – z pewnością nie zabraknie atrakcji! Na tym na pewno nie poprzestaniemy. O kolejnych wydarzeniach będziemy informować na bieżąco, dlatego zachęcam do odwiedzania naszej strony – www.gorlice.pl i profilu Miasta na Facebooku.

W zeszłym roku, z Panią Poseł Barbarą Bartuś, zwróciliśmy się także z wnioskiem do Narodowego Banku Polskiego o wybicie okolicznościowej monety, którą będzie można nabyć już w marcu! To wyjątkowe uhonorowanie wynalazcy i piękna pamiątka Roku Łukasiewicza.

SM - Panie Burmistrzu, jakie kluczowe inwestycje czekają nas w tym roku?

RK - W tym roku będziemy kontynuować duże, rozpoczęte w 2021 r. inwestycje – budowę strefy przemysłowej, która obecnie jest w fazie projektowania, przebudowę ul. Blich, w ramach Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg.

Rozpoczniemy też nowe inwestycje. Do jednej z największych należy prowadzona przez Związek Gmin Ziemi Gorlickiej – w którym jestem przewodniczącym – przebudowa budynku Ratusza, która jest obecnie na etapie postępowania przetargowego.

Wybraliśmy już wykonawcę na generalny remont wnętrz w budynku Gorlickiego Centrum Kultury. Na finiszu jest także remont Krytej Pływalni „Fala” wraz z termomodernizacją oraz poszerzeniem oferty rekreacyjnej obiektu. To jednak nie koniec modernizacji obiektów sportowych! Wielofunkcyjny obiekt – lodowisko i korty tenisowe zyska zadaszenie. W trakcie jest także budowa nowego boiska ze sztuczną nawierzchnią oraz przebudowa ogrodzenia miejskiego stadionu. W tym roku, ruszy także dofinansowana z Rządowego Funduszu Polski Ład przebudowa basenu kąpielowego otwartego, który od lat służy mieszkańcom Miasta i okolicy. Z pewnością wpłynie to na podniesienie atrakcyjności obiektu.

Dzięki środkom pozyskanym przez Miasto Gorlice z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg, już wkrótce wypięknieją ulice Ogrodowa i Rzeźnicza, które przejdą gruntowną modernizację! Pozytywnie rozpatrzony został też inny wniosek złożony przez Miasto Gorlice – projekt budowy chodnika na ul. Wincentego Pola, który znalazł się na razie na liście rezerwowej.

Dbamy także o bezpieczeństwo mieszkańców – zmodernizowane zostanie oświetlenie uliczne na terenie Miasta Gorlice, z zastosowaniem opraw LED oraz systemu inteligentnego sterowania. To zadanie także zostało dofinasowane z Rządowego Funduszu Polski Ład.

W ramach zwycięskiego w Budżecie Obywatelskim na ten rok zadania, wyremontowana zostanie także nawierzchnia ul. Pod Lodownią. Kilka dni temu zrealizowaliśmy inną zwycięską w Budżecie Obywatelskim inwestycję – rozświetliliśmy kładkę pieszą prowadzącą do parku. Iluminacja idealnie wpisuje się w markę Gorlice Miasto Światła!

SM - W tym roku minie 4-5 lat od gruntownej rewitalizacji Parku Miejskiego w Gorlicach. Park pięknieje na naszych oczach. Dopełnieniem jest tężnia solankowa - która uzupełnia infrastrukturę gorlickiego Parku (podobne istnieją w Wapiennem i Ciężkowicach). Kiedy zatem będzie otwarta i będzie możliwość skorzystania z niej?

RK - Gorlicki Park Miejski jest jednym z najpiękniejszych w Polsce, a po rewitalizacji odzyskał swój blask. Od zawsze to ulubione miejsce spacerowiczów, a dzięki budowie tężni solankowej, na mapie gorlickiego pojawi się nowy, atrakcyjny zarówno dla mieszkańców jak i przyjezdnych punkt, który uzupełni infrastrukturę gorlickiego Parku i poszerzy możliwości spędzania w nim czasu wolnego. Roboty budowlane zostały już zakończone, jednak by w pełni korzystać z jej właściwości, musimy poczekać do wiosny.

SM - Co z Zachodnią Obwodnicą Gorlic, która miałaby odciążyć miasto? Czy w najbliższych latach jest szansa na jej wykonanie?

RK - Startując na stanowisko burmistrza Gorlic, za jeden z głównych celów postawiłem sobie realizację nowej drogi, która upłynniłaby ruch lokalny i wpłynęła realnie na zmniejszenie korków w centrum miasta. W wyniku podjętych starań szansa na takie rozwiązanie pojawiła się wraz z projektem budowy przez Zarząd Dróg Wojewódzkich nowej drogi w Gorlicach, dzięki której zyskalibyśmy kolejny most na rzece Ropie, tworzący faktyczną alternatywę w poruszaniu się pomiędzy przedzielonymi rzeką częściami miasta.

Pomimo bezsprzecznej potrzeby połączenia ulic Kościuszki i Stróżowskiej, które mogło do tej pory zostać ukończone, przyszło mi zmierzyć się z przeciwnikami inwestycji i nierealnymi wizjami innych rozwiązań. Decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach pod realizację tego przedsięwzięcia została zaskarżona do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, co wstrzymało bieg wydarzeń na kilkanaście miesięcy. Dopiero w maju 2019 r., Kolegium ostatecznie podtrzymało tą decyzję, jednak została zaskarżona do Sądu Administracyjnego.  Jako że do tej pory nie zapadł prawomocny wyrok w tej sprawie, w dalszym ciągu tkwimy w miejscu. Niezależnie od tego przez cały czas poszukujemy alternatywnych możliwości zrealizowania tej kluczowej dla komunikacji w mieście inwestycji.

SM - Gorlice kojarzą się przede wszystkim z bitwą w 1915 r. i przemysłem naftowym. Na terenie miasta działa Muzeum Regionalne PTTK i Skansen Przemysłu Naftowego na Magdalenie. Mówiło się o powstaniu w pobliżu nekropolii wojennej nr 91 na Górze Cmentarnej Muzeum I wojny światowej. Czy jest szansa na realizacje tej inwestycji w najbliższej przyszłości?

RK - Wśród wielu muzeów znajdujących się w Europie Wschodniej, historia pierwszowojennych zmagań nie doczekała się dotychczas godnego miejsca pamięci. Ziemia Gorlicka, która w 1915 r. spłynęła krwią ofiar jednej z największych bitew frontu wschodniego I wojny światowej, to miejsce idealne na ich uhonorowanie.

Pomysł budowy Europejskiego Muzeum I Wojny Światowej w Gorlicach, jest bardzo ambitny, ale nie niemożliwy do zrealizowania. Jest to ogromna inwestycja, wymagająca nie tylko dużych nakładów finansowych, ale także szeroko zakrojonej współpracy merytorycznej w przygotowaniu ekspozycji. Podjęliśmy już jednak pierwsze kroki w kierunku realizacji pomysłu – odkupione zostały działki przy cmentarzu i opracowana została wizja artystyczna, którą wspólnie z Panią Poseł Barbarą Bartuś przedstawiliśmy Wicepremierowi, Ministrowi Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu Piotrowi Glińskiemu, który wyraził aprobatę dla inwestycji i zasugerował współpracę Miasta i Województwa przy jej realizacji. Swoje zaangażowanie i pomoc w utworzeniu Europejskiego Muzeum I Wojny Światowej w Gorlicach wyrazili także Ambasador Republiki Słowenii, przedstawiciele krakowskiego korpusu dyplomatycznego i Muzeum Wojskowości w Budapeszcie. Wierzymy, że przy wsparciu lokalnych parlamentarzystów i władz różnego szczebla, uda się zrealizować te plany!

SM - Jak duże byłoby to muzeum? Jakie eksponaty znalazłyby się w tym miejscu?

RK - Ciężko na tym etapie odpowiedzieć mi na to pytanie. Nie istnieje jeszcze koncepcja Muzeum, a jedynie wizja artystyczna, którą staramy się uszczegółowić. Poszukujemy środków finansowych na opracowanie programu funkcjonalno-użytkowego oraz projektu, na którego podstawie będziemy mogli podjąć kolejne kroki.

SM - Jeśli powstałoby muzeum w pobliżu cmentarza wojennego, czy w takim razie Urząd Miasta wziąłby pod uwagę poszerzenie ulicy Korczak i dogodnego dojazdu do wyznaczonego miejsca, kwestię parkingu?

RK - Tak duży i unikatowy w tej części Europy obiekt, z pewnością przyciągnie wielu turystów i miłośników historii, co będzie wiązało się z koniecznością dostosowania dojazdu i zapewnieniem odpowiedniej ilości miejsc postojowych. Już wizja artystyczna przewiduje zagospodarowanie części terenu pod miejsca parkingowe, a szczegóły będą z pewnością doprecyzowane na kolejnych etapach.

SM - Panie Burmistrzu, przejdźmy teraz do pytań niezwiązanych z Pana pracą zawodową. Na gorlickim WOŚP-ie zagrał Pan na gitarze basowej. Od dawna Pan już grywa? Kiedy pojawiło się zainteresowanie tym instrumentem?

RK - Muzyką interesowałem się już od dziecka. W szkole podstawowej rozpocząłem naukę gry na gitarze w MDK-u w Gorlicach. Szczególnie podobały mi się rockowe piosenki z lat 80-tych z ostrym brzmieniem gitar elektrycznych. W liceum założyliśmy z kolegami pierwszy zespół ,,Przebudzenie”. Graliśmy piosenki religijne w rockowym wydaniu. Do dziś mam pamiątkę z tamtego czasu w postaci naszych domowych nagrań. W międzyczasie dołączyłem jako basista do zespołu metalowego „Lycantrophy”.

Na studiach kontynuowałem swoja pasję - grałem na basie w zespole „Fade Away” muzykę na pograniczu rocka i metalu. W amatorskim studio nagrań udało nam się uwiecznić płytę z naszymi autorskimi piosenkami. Po studiach nastąpiła długa przetrwa, jeśli chodzi o grę na gitarze. Pochłonęła mnie praca zawodowa, założyłem rodzinę, wybudowałem dom i zasadziłem drzewo. (Dwa lata temu razem z zespołem ,,Sons of Lion” zagrałem w trakcie Dni Gorlic piosenkę ,,Gorlice Miasto Światła” i poczułem, że gitara musi wrócić do łask).

W ubiegłym roku, w trakcie pandemicznej posuchy, dołączyłem jako basista do nowopowstałego zespołu grającego covery polskich zespołów rockowych, głównie z lat 80-tych. 30 finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy był idealną okazją, żeby wspomóc zbiórkę pieniędzy na szczytny cel, jak również zaprezentować nasze dokonania szerszej publiczności. Nie wahaliśmy się ani chwili – „Delta Virus” - wystąpił w budynku nowo wyremontowanego ,,Sokoła”. Mam nadzieję, że to pierwszy ale nie ostatni nasz wspólny koncert.


SM - Jakie są Pana ulubione książki? Jakich autorów poleciłaby Pan Naszym czytelnikom?

RK - Moją ulubioną książką jest ,,Ojciec Chrzestny” Mario Puzo. To lektura do której najchętniej wracam i wszystkim ją polecam. Lubię również czytać książki związane z historią muzyki i zespołów rockowych.

SM - Czy lubi Pan gotować? Jakie potrawy są Pana ulubionymi?

RK - Tak, lubię. Z braku czasu nie gotuję za często. Ale jeśli już, to przygotowuję steki, gulasze, dania mięsne z warzywami, tradycyjne zupy, itp.

SM - Panie Burmistrzu, na koniec naszego wywiadu - Czego życzyłby Pan czytelnikom Kwartalnika Gorlickiego (którego jubileuszowy nr 100 przypadnie w marcu br.) oraz mieszkańcom powiatu gorlickiego na 2022 r.?

RK - Przede wszystkim zdrowia i nieustającej pogody ducha, a także, żebyśmy zawsze pamiętali, skąd pochodzimy, wspólnie dbali o naszą Małą Ojczyznę i – gdziekolwiek będziemy – byli z niej dumni!









Zostań Patronem Z Pogranicza