OSTATNIE SZTUKI! Gorlickie w Wielkiej Wojnie 1914-1915. Wspomnienia, relacje, legendy.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozmowy niedokończone. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozmowy niedokończone. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 grudnia 2022

S. Mrozek, Wywiad z ks. Stanisławem Ruszelem, Proboszczem w Bazylice Mniejszej pw. Narodzenia NMP w Gorlicach

 

Sławomir Mrozek


Z cyklu „rozmowy niedokończone”, wywiad który przeprowadziłem

z Ks. Stanisławem Ruszelem – Proboszczem w Bazylice Mniejszej pw. Narodzenia NMP w Gorlicach





Sławomir Mrozek (SM) – Czcigodny Księże Proboszczu, dziękuję że zgodził się Ksiądz udzielić wywiadu dla „Kwartalnika Gorlickiego” i Regionalnego Serwisu Historycznego „Z-Pogranicza” – Jak Ksiądz wspomina swoją pierwszą posługę kapłańską w parafii Narodzenia NMP w Gorlicach ? Nie każdy Gorliczanin wie o tym, że Ksiądz zanim został proboszczem pełnił w naszej parafii rolę wikariusza parafialnego.


Ks. Stanisław Ruszel (SR) – Do parafii pw. Narodzenia NMP w Gorlicach zostałem skierowany w 1993 r. Była to największa parafia w Diecezji Rzeszowskiej. Stąd też odpowiednio więcej pracy, grup w parafii, godzin w szkole, dyżurów w konfesjonale itd. Pamiętam, że spowiedź przed I Piątkiem miesiąca rozpoczynaliśmy we wtorek. Bardzo dobrze wspominam czas katechizacji w „Budowlance”. Znakomita atmosfera wśród profesorów sprawiała, że mimo wielu godzin, szkoła nie była ciężarem. Z wieloma nauczycielami i uczniami utrzymuję kontakt do dzisiaj. W parafii byłem odpowiedzialny m.in. za Ruch Światło - Życie czyli za grupy oazowe. W Oazie było wtedy ok. 200 osób. Tworzyliśmy taką troszkę większą rodzinę. Tu nie będę się rozwijał, bo czasu braknie na inne tematy. Wspominam atmosferę wśród kolegów księży wikariuszy, mecze w Lidze Piłki Nożnej Halowej, które wypełniały kibicami halę gorlickiego OSIR – u. Oczywiście wszystkie te wspomnienia mają twarz konkretnych ludzi, dobrych ludzi. Krótko mówiąc żal było po czterech latach odchodzić
z Gorlic.


SM – Czy Ksiądz wcześniej zetknął się z Gorlicami? Słyszał o naszym mieście? Poznał jego historię zanim został proboszczem?


SR – Gorlice były dla mnie miastem tranzytowym na drodze do Zakopanego. Jadąc przez miasto trzeba było uzbroić się w cierpliwość. Nie było obwodnicy, ulice przeważnie były zakorkowane. Zanim zostałem wikariuszem odwiedzałem kolegów pracujących w gorlickich parafiach. Moja historyczna wiedza na temat Gorlic sprowadzała się do Bitwy Gorlickiej, ks. Świeykowskiego komisarycznego burmistrza Gorlic w czasie Bitwy Gorlickiej i do Ignacego Łukasiewicza tzn. pierwszej lampy ulicznej, która zapłonęła w Gorlicach.


SM – W 2012 r. Ksiądz ponownie zawitał do Gorlic. Tym razem zostając proboszczem parafii pw. Narodzenia NMP. Jak Ksiądz Proboszcz wspomina tamten okres? Z jakimi największymi trudnościami Ksiądz musiał sobie poradzić?


SR – Nie ukrywam, trochę bałem się. Przyszedłem do Gorlic z parafii Rzeszów - Zwięczyca.
Wtedy była to trzytysięczna parafia. Dużo mniejsza od Gorlickiej Fary. Zdawałem sobie sprawę,
że przejmuję parafię po wybitnych kapłanach i duszpasterzach. Takim był m.in. mój poprzednik
ks. Prałat Stanisław Górski. Od pierwszych dni mojego proboszczowania kontynuowaliśmy starania
o ustanowienie Maryi Niepokalanej Patronką Miasta Gorlice. Trudności … może były, ale nie pamiętam.


SM - Zacznijmy od początku – rodzinna parafia Księdza Proboszcza to ...?


SR – Do szóstej klasy SP mieszkaliśmy w Rzeszowie na terenie Parafii Farnej. Gdy byłem w szóstej klasie SP przeprowadziliśmy się na teren parafii pw. Chrystusa Króla w Rzeszowie, z którą byłem związany przez lata seminaryjne. Wprawdzie ks. infułat Walenty Bal (proboszcz parafii pw. Św. Krzyża w Rzeszowie i katecheta I LO) uważał, że moją parafią jest parafia Św. Krzyża bo przecież chodzę do I LO im. S. Konarskiego (które to Liceum należy do parafii Św. Krzyża). Mszę św. prymicyjną odprawiłem oczywiście w parafii pw. Chrystusa Króla.


SM - Jak wyglądała droga kapłańska Księdza? Proszę opowiedzieć o początkach swojego powołania ?


SR – Skoro pierwszym Seminarium w życiu każdego kapłana jest dom rodzinny, to pewnie tu trzeba szukać początku powołania, jeszcze zapewne nie uświadomionego. Byłem ministrantem, lektorem podobnie jak dwustu moich kolegów w Rzeszowskiej Farze. Po maturze jednak zdawałem na Rzeszowską Politechnikę. W czasie studiów chodziłem na spotkania do „Wieczernika” - centrum Rzeszowskiego Duszpasterstwa Akademickiego, prowadzonego przez ks. Ireneusza Folcika. Cokolwiek wartościowego, dobrego i mądrego, działo się w latach 80 – tych, w środowiskach związanych z Kościołem. Spotkania z ciekawymi ludźmi, wykłady, koncerty, przyciągały rzesze ludzi. Myślę, że ten czas ostatecznie przyczynił się do wyboru drogi, na której dzięki Bogu trwam do dzisiaj.


SM - Gdzie Ksiądz uczęszczał do seminarium? Jak wspomina tamten okres?


SR – W 1981 r. zostałem przyjęty do Wyższego Seminarium Duchownego w Przemyślu. Byłem po pierwszym roku studiów na Politechnice Rzeszowskiej. Ks. Rektor nie kazał mi wybierać świadectwa maturalnego i innych dokumentów z Politechniki. Przyglądnął mi się i powiedział, że w Seminarium więcej osób rezygnuje ze studiów niż na Politechnice, więc… żebym sobie nie zamykał drogi. Jedynym dokumentem jaki wskazywał na to, że mam maturę, była legitymacja studencka.
W Seminarium wszystko było nowe. Nowy plan dnia, przedmioty filozoficzne, teologiczne, profesorowie, o których krążyły legendy. W Przemyślu studiowało wtedy 420 kleryków. Na moim roku było nas ok. 100. Sześć seminaryjnych lat minęło bardzo szybko. Dziękuję Bogu za mądrych, wymagających profesorów, którzy nie tylko „wlewali” nam do głowy wiedzę, ale uczyli też wielkiego szacunku do człowieka i kapłaństwa.


SM - Kiedy otrzymał Ksiądz Proboszcz święcenia kapłańskie i kto ich udzielił?


SR – Było to 24 czerwca 1987 r. w Katedrze Przemyskiej. Otrzymaliśmy święcenia kapłańskie z rąk JE Ks. Bpa Ignacego Tokarczuka.


SM - Jakie jest najważniejsze przesłanie Księdza Proboszcza, życiowe credo zamieszczone na obrazku prymicyjnym?


SR – Na obrazku prymicyjnym umieściłem fragment psalmu 43: „I przystąpię do ołtarza Bożego, do Boga, który jest weselem i radością moją”. W tych wersach zawarłem zachwyt i radość z powołania, ale też pragnienie, by Bogu i ludziom służyć z radością.


SM - Który ze znanych świętych jest Księdzu najbliższy? Na kim się wzoruje?


SR – Jest ich wielu. To oczywiście mój patron Bp Stanisław Męczennik, ale również św. Piotr Apostoł, św. Franciszek, św. Andrzej Bobola, św. Jan Vianney, św. O. Pio, św. Jan Paweł II, bł. ks. Jerzy Popiełuszko, bł. Stefan Wyszyński prymas Polski … i może już nie będę wymieniał. Ja uważam, że wszyscy święci są mi bliscy.


SM - Jaka była pierwsza parafia w której Ksiądz Proboszcz pełnił posługi duszpasterskie?


SR – Rymanów Zdrój. Jednym słowem - uzdrowisko.


SM – Z tego co mi wiadomo, Ksiądz Proboszcz od młodych lat interesował się sportem. Czy mógłby Ksiądz przybliżyć naszym czytelnikom swoje pasje i zainteresowania? Która dyscyplina sportu szczególnie jest Księdzu Proboszczowi najbardziej bliska i dlaczego?


SR – Niczym szczególnym się nie wyróżniałem. Prawie każdy na naszym osiedlu grał w piłkę nożną, koszykówkę, czy siatkówkę. Jak nie było miejsca na boisku to na bieżni w palanta. Jak padał deszcz to w tenisa stołowego itp. W zimie od rana do wieczora spędzaliśmy czas na łyżwach, na osiedlowym lodowisku. Tak wyglądało wtedy życie dzieci z dziesięciopiętrowego bloku. Szczególnie bliska jest mi oczywiście piłka nożna. Wiele razy uczestniczyliśmy w różnych rozgrywkach, turniejach, ligach. Mieliśmy swoją drużynę składającą się z księży i innych kolegów piłkarzy. Obecnie więcej gram w tenisa ziemnego niż w piłkę nożną, choć nie ukrywam, że do piłki mnie jeszcze ciągnie. Dlaczego piłka nożna jest mi bliska? Tego nie da się wytłumaczyć. Wiem tylko, ile zdrowia kosztuje mnie już nie tyle granie, co oglądanie meczów szczególnie reprezentacji Polski.


SM – W tym roku w Gorlicach, obchodziliśmy 25-lecie parafii pw. Św. Jadwigi Królowej. Proszę Księdza Proboszcza o podsumowanie tego okresu. Jakie były początki istnienia ww. parafii?


SR – 25 lat temu Biskup Rzeszowski Kazimierz Górny powierzył ks. Jerzemu Gondkowi (wikariuszowi Parafii Farnej w Gorlicach) zadanie organizowania nowej parafii pw. Św. Jadwigi Królowej. Nowa parafia na Zawodziu, była dla Gorlic koniecznością. Dziś mamy piękny kościół, plebanię, punkt duszpasterski, centrum pomocy i dystrybucji produktów spożywczych dla mieszkańców Gorlic i Gminy. 25 lat starań ks. Jerzego i oddanych parafian dbających o wystrój kościoła, oraz troski o duchowe potrzeby mieszkańców Zawodzia. Wszystko to przyczyniło się do powstania wspólnoty ludzi świadomych swojej odpowiedzialności za parafię i siebie nawzajem. Tak naprawdę taki jest sens i cel budowy nowego kościoła, czy tworzenia nowej parafii. Szczegółowe podsumowanie tego okresu pozostawiam ks. Jerzemu Gondkowi.


SM - Co najbardziej Ksiądz ceni w ludziach?


SR – Odwagę, wierność, wrażliwość, pokorę, szczerość.


SM – Ś.P. Ksiądz Bronisław Świeykowski jest bardzo ważną postacią w historii Gorlic. W rocznicę różnych wydarzeń historycznych Ksiądz Proboszcz wspomina Ks. Świeykowskiego jako Wielkiego Polaka, oddanego sprawie polskiej. W 2025 r. będziemy obchodzili 160. rocznicę urodzin, a w 2026 r. – 70. rocznicę śmierci Wielkiego Gorliczanina, Bohaterskiego Księdza Bronisława Świeykowskiego – burmistrza, pedagoga, przyrodnika, publicysty oraz społecznika. W jaki sposób można byłoby godnie upamiętnić wspomniane wydarzenia? Czy Ksiądz Proboszcz ma już jakieś plany?


SR – Może nie czekajmy do roku 2025. Zacznijmy już dziś czytać, mówić o ks. Świeykowskim, dziękować Bogu za opatrznościowego Burmistrza. Na lekcjach historii, na godzinie wychowawczej niech będzie to temat obowiązkowy w gorlickich szkołach. Odnowiliśmy Kaplicę Miłkowskich na Cmentarzu Parafialnym, w której został pochowany ks. Bronisław Świeykowski. Być może powstanie film poświęcony ks. Świeykowskiemu. Planujemy kilka wydarzeń z okazji wspomnianych rocznic, ale za wcześnie by o nich mówić.


SM – Księże Proboszczu, w jaki sposób możemy dzisiaj naśladować Księdza Świeykowskiego? Jakie jego cechy uwypukliłby Ksiądz?


SR – Niesamowite życie ks. Bronisława Świeykowskiego to owoc jego świadomości kim jest i do czego Bóg go powołuje. Stąd jego odwaga, pobożność, wytrwałość, wsłuchiwanie się w Słowo Boże, wierność powołaniu, obowiązkowość, umiejętność sprawowania władzy, troska o drugiego człowieka, umiłowanie Ojczyzny. Wielkich i świętych ludzi oczywiście powinniśmy naśladować. Jest to możliwe tylko wtedy, gdy uświadomimy sobie, że też jesteśmy powołani do wielkości i świętości.


SM - Jaka pierwsza refleksja nasuwa się Księdzu po dekadzie bycia proboszczem parafii pw. Narodzenia NMP w Gorlicach?


SR – Na początku chciałbym podziękować moim Parafianom za wielką ofiarność. Nie potrafię teraz nawet wymienić wszystkich inwestycji, które sfinalizowaliśmy. Dumą napawa mnie również ofiarność wobec zaproszonych gości, misjonarzy, ludzi w potrzebie. Tacy Parafianie to skarb. Martwi mnie osłabienie więzi rodzinnych, brak troski o przekazywanie wiary. Są rodzice, którzy nie prowadzą już dzieci do kościoła, nie uczą zachowania w kościele, nie dają przykładu wiary. To bardzo boli.


SM – W 2014 r. Stolica Apostolska na prośbę biskupa ordynariusza Jana Wątroby nadała Matce Bożej Niepokalanej tytuł patronki Miasta Gorlice. Uroczystość ogłoszenia tego faktu miała miejsce 27 czerwca 2015 r. na gorlickim rynku. Jak Ksiądz Proboszcz wspomina to wielkie religijne wydarzenie dla Gorliczan ? Czy w niedalekiej przyszłości Patronka miasta – Pani Gorlicka zyska godne upamiętnienie w postaci np. pomnika? Jakie ewentualnie miejsca brane są pod uwagę?


SR – Było to bardzo wyczekiwane wydarzenie. Kilka lat starań i w końcu odpowiedź Stolicy Apostolskiej ustanawiająca Maryję Niepokalaną Patronką Miasta Gorlice. Od tego dnia Uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP – 8 grudnia, to również Uroczystość Gorlickiej Pani Patronki Miasta Gorlice. Trzeba podkreślić, że starania te zainicjowali ludzie świeccy na czele ze Stowarzyszeniem Rodzin Katolickich przy naszej parafii. Konieczna była oczywiście odpowiednia uchwała Rady Miasta i prośba gorlickich proboszczów. Z tym oczywiście nie było problemu. 27 czerwca 2015 r. na Gorlickim Rynku Mszę św. pod przewodnictwem Biskupa Rzeszowskiego Jana Wątroby koncelebrowało ok. 100 kapłanów. Homilię wygłosił śp. Bp Jan Niemiec z Ukrainy z Diecezji Kamieniecko – Podolskiej. Dzięki Regionalnej Telewizji Gorlickiej, rozrzuceni po różnych zakątkach świata Gorliczanie, mogli uczestniczyć w tym historycznym wydarzeniu. Obecnie jesteśmy na etapie poszukiwania odpowiedniego kamienia, przygotowywania dokumentacji potrzebnej do wykonania i lokalizacji pomnika. Uzgodniliśmy z Władzami Miasta, że pomnik stanie na terenie wygospodarowanym z Placu Kościelnego i części ul. Wróblewskiego. Figura Maryi będzie zwrócona w kierunku Rynku.


SM – W tym roku miała miejsce wycinka drzew na skarpie w pobliżu kościoła. Były głosy za i przeciw. Dzisiaj nieco inaczej patrzymy na tę sprawę. Kościół i otoczenie zostało lepiej wyeksponowane. Bardziej widoczne. Zresztą jak zerkniemy na stare fotografie też było podobnie. Księże Proboszczu, jaka była bezpośrednia przyczyna wycinki drzew na skarpie?


SR – W 2021 r. poprosiliśmy o wykonanie oceny stanu zachowania wzmocnień skarpy podkościelnej naszej Bazyliki. Zalecenia wynikające z ekspertyzy były jasne: „Bezwzględnie przystąpić do odciążenia skarpy. Dokonać wycinki istniejącego drzewostanu, gdyż w niedalekiej przyszłości pod wpływem warunków atmosferycznych nastąpi upadek drzew”. Szczerze mówiąc, nie byliśmy przygotowani na takie wydatki, ale z tak poważnymi zaleceniami nie dyskutuje się. Usunęliśmy drzewa ze skarpy odsłaniając bryłę Bazyliki. Gorliczanie i przejeżdżający, ze zdumieniem patrzyli na Bazylikę, której - jak mówili - z tej perspektywy, wcześniej nie widzieli. Na skarpie nasadziliśmy ok. 2 tysięcy sadzonek krzewów, kwiatów itp. Mam nadzieję, że za dwa lata będzie to piękna wizytówka Gorlic.


SM – Proszę dokończyć zdanie – „W wolnym czasie…?”


SR – Czytam, gram w tenisa ziemnego, odwiedzam przyjaciół.


SM – Ulubionym moim daniem jest…?


SR – W tej chwili mam ochotę na placki po węgiersku. Tak naprawdę, to nie jem tylko szpinaku. Taka przypadłość po przedszkolu.


SM - Czego możemy życzyć Księdzu Proboszczowi w przyszłym 2023 r.?


SR – Dumnych parafian. Dumnych z tego, że należą do Chrystusa.


SM – Co życzyłby Ksiądz Proboszcz Gorliczanom, czytelnikom „Kwartalnika Gorlickiego”/internautom Regionalnego Serwisu Historycznego „Z-Pogranicza”?


SR – By mieli odwagę żyć ewangelicznie, aby byli ludźmi wrażliwymi, wiernymi Miłości nie z tej ziemi – Jezusowi Chrystusowi. I oczywiście pokoju na Ukrainie i w świecie.


SM - Czcigodny Księże Proboszczu, dziękuję serdecznie za rozmowę! Życzę dużo zdrowia w pięknej aczkolwiek niełatwej posłudze kapłańskiej w parafii pw. Narodzenia NMP! Szczęść Boże!







wtorek, 29 marca 2022

Sławomir Mrozek, Wywiad z Burmistrzem Miasta Gorlice, Rafałem Kuklą.

 

Z cyklu „rozmowy niedokończone”, wywiad który przeprowadziłem z Panem Rafałem Kuklą – Burmistrzem Miasta Gorlice




Sławomir Mrozek (SM) - Panie Burmistrzu, jak ocenia Pan poprzedni rok? Kolejny rok walki z COVID-19. Co udało się zrealizować, a czego niestety nie udało się dokonać? Proszę o podsumowanie w kilku zdaniach.

Rafał Kukla (RK) - Z pewnością ostatnie lata były inne, trudniejsze niż poprzednie. Pandemia wpłynęła nie tylko na życie społeczne, ale także na gospodarkę, stawiając przed nami nowe wyzwania. Na miarę możliwości samorządu wspieraliśmy przedsiębiorców i dbaliśmy o bezpieczeństwo mieszkańców.

2021 r. wciąż nie przyniósł pełnego powrotu do normalności, ale udało się zorganizować tak przez wszystkich wytęsknione wydarzenia kulturalne – w późniejszym niż zwykle terminie odbyły się Dni Gorlic. W zaplanowanych terminach odbył się Festiwal Kolorów oraz inne gorlickie festiwale – 4 Strony Karpat, Ambient, czy literacki, im. Zygmunta Haupta.

Skończyliśmy lub kończymy wszystkie zaplanowane inwestycje, a większość planów na ubiegły rok zrealizowaliśmy – zakończył się remont jednej z gorlickich perełek architektonicznych – budynku Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”, w Parku Miejskim powstała tężnia. Wyremontowaliśmy następne kilometry dróg, pozyskaliśmy kolejne środki zewnętrzne na realizacje wielu ważnych inwestycji. Jeśli miałbym wskazać konkretną sprawę, której nie udało się zakończyć, to byłby to remont krytej pływalni „Fala”. Na opóźnienie terminu prac wpłynęło rozszerzenie zakresu robót oraz kłopoty z dostępnością infrastruktury basenowej jak i materiałów budowlanych. Prawdę mówiąc, nie mogę się już doczekać otwarcia nowej „Fali”. Gwarantuję, że warto czekać na zakończenie tej inwestycji!

Korzystając z okazji, dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do rozwoju naszego Miasta – Senatorowi Wiktorowi Durlakowi, Poseł na Sejm Barbarze Bartuś, Wojewodzie Małopolskiemu, Marszałkowi Województwa Małopolskiego, Radnej Województwa Małopolskiego Pani Jadwidze Wójtowicz, Radnym Rady Miasta Gorlice, dyrektorom, prezesom, kierownikom i pracownikom Urzędu, jednostek organizacyjnych, pomocniczych oraz miejskich spółek, za dobrą, owocną współpracę. Za okazane wsparcie szczególnie wdzięczny jestem gorliczanom i każdemu, komu na sercu leżą sprawy naszego Miasta.

SM - W tym roku Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Gorlickiej obchodzi 56. lecie istnienia, a w marcu ukaże się setny numer Kwartalnika Gorlickiego, wydawanego od 1996 r. - Jak ocenia Pan współpracę Urzędu Miasta ze stowarzyszeniem za Pana kadencji?

RK - W tym miejscu, wszystkim stowarzyszonym, Miłośnikom Ziemi Gorlickiej, osobom zaangażowanym w pracę Stowarzyszenia, a także przyjaciołom i sympatykom, składam serdeczne gratulację z okazji tak wspaniałego jubileuszu! Proszę przyjąć najszczersze życzenia zdrowia, pomyślności i nieustającej pasji, satysfakcji z wykonywanej pracy i niegasnącej miłości do naszej pięknej, gorlickiej ziemi!

Miasto Gorlice od lat współpracuje ze Stowarzyszeniem. Za mojej kadencji współpraca ta zawsze przebiegała bez problemów i przynosiła wymierne korzyści. Miasto wsparło m.in. organizację konkursu dla młodzieży pod hasłem „Znam moje Miasto, znam Ziemię Gorlicką”, a także rokrocznie wspiera Stowarzyszenie dotacjami w ramach pożytku publicznego.

Niezmiernie cieszę się, że w naszym regionie, od ponad pół wieku, działa Stowarzyszenie, które przyczynia się do upowszechniania wiedzy o przeszłości, współczesnych osiągnięciach i perspektywie rozwoju Ziemi Gorlickiej, aktywnie współpracując z instytucjami kulturalnymi, oświatowymi, jednostkami samorządu terytorialnego oraz stowarzyszeniami. Za całokształt Państwa działalności na przestrzeni tych lat, serdecznie dziękuję i wierzę, że dalsza współpraca będzie równie owocna!

SM - Rok 2022 decyzją Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, jest rokiem Ignacego Łukasiewicza (200. rocznica urodzin i 140. rocznica śmierci), w związku z tym, w jaki sposób miasto zamierza włączyć się w tę piękną rocznicę?

RK - Z wnioskiem o ustanowienie 2022 Rokiem Ignacego Łukasiewicza, zwróciliśmy się wspólnie z Panią Poseł Barbarą Bartuś do Marszałek Sejmu jeszcze w marcu zeszłego roku – z podobnym wnioskiem zwróciły się też inne miasta, z którymi związany był Łukasiewicz. Bardzo się cieszę, że Sejm zdecydował o wyróżnieniu tej wyjątkowej postaci w jubileuszowym roku, kiedy przypada 200. rocznica jego urodzin. To ważne nie tylko ze względu na wpływ Łukasiewicza w rozwój przemysłu naftowego, ale także wspaniała okazja do promocji Gorlic!

Ignacy Łukasiewicz to ważna postać w historii naszego miasta – to właśnie w Gorlicach, na skrzyżowaniu ruchliwych ulic, zapłonęła skonstruowana przez Łukasiewicza lampa naftowa. Dzięki temu przełomowemu wydarzeniu, rozsławiliśmy Gorlice jako Miasto Światła – jeszcze za mojej poprzedniej kadencji, opracowaliśmy markę i hasło promocyjne, które dziś wszyscy znamy! Łukasiewicz związany był jednak nie tylko z Gorlicami, ale z całym naszym regionem – działał także m.in. w Jaśle, Krośnie, Bóbrce, Rzeszowie.

Dnia 6 października ubiegłego roku w Rzeszowie, odbyła się konferencja prasowa, na której przedstawiciele samorządów oraz instytucji związanych z Łukasiewiczem i przemysłem naftowym, podjęli wspólną inicjatywę upamiętnienia przyszłorocznych jubileuszy i zadeklarowali wolę organizacji uroczystości oraz wydarzeń upamiętniających i upowszechniających jego postać w tym roku. Na zaproszenie Marszałka Województwa Podkarpackiego, byłem obecny na tym wydarzeniu. Zostałem także zaproszony do współpracy w Komitecie Honorowym Obchodów Roku Ignacego Łukasiewicza, który cały czas pracuje nad wspólnymi inicjatywami. Cieszę się, że wszystkie miejscowości i organizacje związane z tym wielkim wynalazcą – w tym także Miasto Gorlice, podjęły się wspólnej organizacji obchodów tych ważnych jubileuszy.

Mamy już sprecyzowane plany i mnóstwo pomysłów, aby jak najgodniej i najhuczniej uczcić tą wielką postać. Ze względu na wysokie koszty organizacji, nie jesteśmy w stanie wszystkich sfinansować z budżetu miasta, jednak pomoc w ich realizacji zadeklarował już Marszałek Województwa Małopolskiego. Dodatkowo, złożyliśmy także kilka wniosków o dofinansowanie ze środków zewnętrznych, na realizacje innych przedsięwzięć mających upamiętnić Rok Ignacego Łukasiewicza. Mamy nadzieje na ich pozytywne rozpatrzenie i wierzymy, że ich realizacja spotka się z optymistycznym odbiorem. Już dziś zapraszam na gorlicki Rynek 8 marca – w urodziny odkrywcy – z pewnością nie zabraknie atrakcji! Na tym na pewno nie poprzestaniemy. O kolejnych wydarzeniach będziemy informować na bieżąco, dlatego zachęcam do odwiedzania naszej strony – www.gorlice.pl i profilu Miasta na Facebooku.

W zeszłym roku, z Panią Poseł Barbarą Bartuś, zwróciliśmy się także z wnioskiem do Narodowego Banku Polskiego o wybicie okolicznościowej monety, którą będzie można nabyć już w marcu! To wyjątkowe uhonorowanie wynalazcy i piękna pamiątka Roku Łukasiewicza.

SM - Panie Burmistrzu, jakie kluczowe inwestycje czekają nas w tym roku?

RK - W tym roku będziemy kontynuować duże, rozpoczęte w 2021 r. inwestycje – budowę strefy przemysłowej, która obecnie jest w fazie projektowania, przebudowę ul. Blich, w ramach Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg.

Rozpoczniemy też nowe inwestycje. Do jednej z największych należy prowadzona przez Związek Gmin Ziemi Gorlickiej – w którym jestem przewodniczącym – przebudowa budynku Ratusza, która jest obecnie na etapie postępowania przetargowego.

Wybraliśmy już wykonawcę na generalny remont wnętrz w budynku Gorlickiego Centrum Kultury. Na finiszu jest także remont Krytej Pływalni „Fala” wraz z termomodernizacją oraz poszerzeniem oferty rekreacyjnej obiektu. To jednak nie koniec modernizacji obiektów sportowych! Wielofunkcyjny obiekt – lodowisko i korty tenisowe zyska zadaszenie. W trakcie jest także budowa nowego boiska ze sztuczną nawierzchnią oraz przebudowa ogrodzenia miejskiego stadionu. W tym roku, ruszy także dofinansowana z Rządowego Funduszu Polski Ład przebudowa basenu kąpielowego otwartego, który od lat służy mieszkańcom Miasta i okolicy. Z pewnością wpłynie to na podniesienie atrakcyjności obiektu.

Dzięki środkom pozyskanym przez Miasto Gorlice z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg, już wkrótce wypięknieją ulice Ogrodowa i Rzeźnicza, które przejdą gruntowną modernizację! Pozytywnie rozpatrzony został też inny wniosek złożony przez Miasto Gorlice – projekt budowy chodnika na ul. Wincentego Pola, który znalazł się na razie na liście rezerwowej.

Dbamy także o bezpieczeństwo mieszkańców – zmodernizowane zostanie oświetlenie uliczne na terenie Miasta Gorlice, z zastosowaniem opraw LED oraz systemu inteligentnego sterowania. To zadanie także zostało dofinasowane z Rządowego Funduszu Polski Ład.

W ramach zwycięskiego w Budżecie Obywatelskim na ten rok zadania, wyremontowana zostanie także nawierzchnia ul. Pod Lodownią. Kilka dni temu zrealizowaliśmy inną zwycięską w Budżecie Obywatelskim inwestycję – rozświetliliśmy kładkę pieszą prowadzącą do parku. Iluminacja idealnie wpisuje się w markę Gorlice Miasto Światła!

SM - W tym roku minie 4-5 lat od gruntownej rewitalizacji Parku Miejskiego w Gorlicach. Park pięknieje na naszych oczach. Dopełnieniem jest tężnia solankowa - która uzupełnia infrastrukturę gorlickiego Parku (podobne istnieją w Wapiennem i Ciężkowicach). Kiedy zatem będzie otwarta i będzie możliwość skorzystania z niej?

RK - Gorlicki Park Miejski jest jednym z najpiękniejszych w Polsce, a po rewitalizacji odzyskał swój blask. Od zawsze to ulubione miejsce spacerowiczów, a dzięki budowie tężni solankowej, na mapie gorlickiego pojawi się nowy, atrakcyjny zarówno dla mieszkańców jak i przyjezdnych punkt, który uzupełni infrastrukturę gorlickiego Parku i poszerzy możliwości spędzania w nim czasu wolnego. Roboty budowlane zostały już zakończone, jednak by w pełni korzystać z jej właściwości, musimy poczekać do wiosny.

SM - Co z Zachodnią Obwodnicą Gorlic, która miałaby odciążyć miasto? Czy w najbliższych latach jest szansa na jej wykonanie?

RK - Startując na stanowisko burmistrza Gorlic, za jeden z głównych celów postawiłem sobie realizację nowej drogi, która upłynniłaby ruch lokalny i wpłynęła realnie na zmniejszenie korków w centrum miasta. W wyniku podjętych starań szansa na takie rozwiązanie pojawiła się wraz z projektem budowy przez Zarząd Dróg Wojewódzkich nowej drogi w Gorlicach, dzięki której zyskalibyśmy kolejny most na rzece Ropie, tworzący faktyczną alternatywę w poruszaniu się pomiędzy przedzielonymi rzeką częściami miasta.

Pomimo bezsprzecznej potrzeby połączenia ulic Kościuszki i Stróżowskiej, które mogło do tej pory zostać ukończone, przyszło mi zmierzyć się z przeciwnikami inwestycji i nierealnymi wizjami innych rozwiązań. Decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach pod realizację tego przedsięwzięcia została zaskarżona do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, co wstrzymało bieg wydarzeń na kilkanaście miesięcy. Dopiero w maju 2019 r., Kolegium ostatecznie podtrzymało tą decyzję, jednak została zaskarżona do Sądu Administracyjnego.  Jako że do tej pory nie zapadł prawomocny wyrok w tej sprawie, w dalszym ciągu tkwimy w miejscu. Niezależnie od tego przez cały czas poszukujemy alternatywnych możliwości zrealizowania tej kluczowej dla komunikacji w mieście inwestycji.

SM - Gorlice kojarzą się przede wszystkim z bitwą w 1915 r. i przemysłem naftowym. Na terenie miasta działa Muzeum Regionalne PTTK i Skansen Przemysłu Naftowego na Magdalenie. Mówiło się o powstaniu w pobliżu nekropolii wojennej nr 91 na Górze Cmentarnej Muzeum I wojny światowej. Czy jest szansa na realizacje tej inwestycji w najbliższej przyszłości?

RK - Wśród wielu muzeów znajdujących się w Europie Wschodniej, historia pierwszowojennych zmagań nie doczekała się dotychczas godnego miejsca pamięci. Ziemia Gorlicka, która w 1915 r. spłynęła krwią ofiar jednej z największych bitew frontu wschodniego I wojny światowej, to miejsce idealne na ich uhonorowanie.

Pomysł budowy Europejskiego Muzeum I Wojny Światowej w Gorlicach, jest bardzo ambitny, ale nie niemożliwy do zrealizowania. Jest to ogromna inwestycja, wymagająca nie tylko dużych nakładów finansowych, ale także szeroko zakrojonej współpracy merytorycznej w przygotowaniu ekspozycji. Podjęliśmy już jednak pierwsze kroki w kierunku realizacji pomysłu – odkupione zostały działki przy cmentarzu i opracowana została wizja artystyczna, którą wspólnie z Panią Poseł Barbarą Bartuś przedstawiliśmy Wicepremierowi, Ministrowi Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu Piotrowi Glińskiemu, który wyraził aprobatę dla inwestycji i zasugerował współpracę Miasta i Województwa przy jej realizacji. Swoje zaangażowanie i pomoc w utworzeniu Europejskiego Muzeum I Wojny Światowej w Gorlicach wyrazili także Ambasador Republiki Słowenii, przedstawiciele krakowskiego korpusu dyplomatycznego i Muzeum Wojskowości w Budapeszcie. Wierzymy, że przy wsparciu lokalnych parlamentarzystów i władz różnego szczebla, uda się zrealizować te plany!

SM - Jak duże byłoby to muzeum? Jakie eksponaty znalazłyby się w tym miejscu?

RK - Ciężko na tym etapie odpowiedzieć mi na to pytanie. Nie istnieje jeszcze koncepcja Muzeum, a jedynie wizja artystyczna, którą staramy się uszczegółowić. Poszukujemy środków finansowych na opracowanie programu funkcjonalno-użytkowego oraz projektu, na którego podstawie będziemy mogli podjąć kolejne kroki.

SM - Jeśli powstałoby muzeum w pobliżu cmentarza wojennego, czy w takim razie Urząd Miasta wziąłby pod uwagę poszerzenie ulicy Korczak i dogodnego dojazdu do wyznaczonego miejsca, kwestię parkingu?

RK - Tak duży i unikatowy w tej części Europy obiekt, z pewnością przyciągnie wielu turystów i miłośników historii, co będzie wiązało się z koniecznością dostosowania dojazdu i zapewnieniem odpowiedniej ilości miejsc postojowych. Już wizja artystyczna przewiduje zagospodarowanie części terenu pod miejsca parkingowe, a szczegóły będą z pewnością doprecyzowane na kolejnych etapach.

SM - Panie Burmistrzu, przejdźmy teraz do pytań niezwiązanych z Pana pracą zawodową. Na gorlickim WOŚP-ie zagrał Pan na gitarze basowej. Od dawna Pan już grywa? Kiedy pojawiło się zainteresowanie tym instrumentem?

RK - Muzyką interesowałem się już od dziecka. W szkole podstawowej rozpocząłem naukę gry na gitarze w MDK-u w Gorlicach. Szczególnie podobały mi się rockowe piosenki z lat 80-tych z ostrym brzmieniem gitar elektrycznych. W liceum założyliśmy z kolegami pierwszy zespół ,,Przebudzenie”. Graliśmy piosenki religijne w rockowym wydaniu. Do dziś mam pamiątkę z tamtego czasu w postaci naszych domowych nagrań. W międzyczasie dołączyłem jako basista do zespołu metalowego „Lycantrophy”.

Na studiach kontynuowałem swoja pasję - grałem na basie w zespole „Fade Away” muzykę na pograniczu rocka i metalu. W amatorskim studio nagrań udało nam się uwiecznić płytę z naszymi autorskimi piosenkami. Po studiach nastąpiła długa przetrwa, jeśli chodzi o grę na gitarze. Pochłonęła mnie praca zawodowa, założyłem rodzinę, wybudowałem dom i zasadziłem drzewo. (Dwa lata temu razem z zespołem ,,Sons of Lion” zagrałem w trakcie Dni Gorlic piosenkę ,,Gorlice Miasto Światła” i poczułem, że gitara musi wrócić do łask).

W ubiegłym roku, w trakcie pandemicznej posuchy, dołączyłem jako basista do nowopowstałego zespołu grającego covery polskich zespołów rockowych, głównie z lat 80-tych. 30 finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy był idealną okazją, żeby wspomóc zbiórkę pieniędzy na szczytny cel, jak również zaprezentować nasze dokonania szerszej publiczności. Nie wahaliśmy się ani chwili – „Delta Virus” - wystąpił w budynku nowo wyremontowanego ,,Sokoła”. Mam nadzieję, że to pierwszy ale nie ostatni nasz wspólny koncert.


SM - Jakie są Pana ulubione książki? Jakich autorów poleciłaby Pan Naszym czytelnikom?

RK - Moją ulubioną książką jest ,,Ojciec Chrzestny” Mario Puzo. To lektura do której najchętniej wracam i wszystkim ją polecam. Lubię również czytać książki związane z historią muzyki i zespołów rockowych.

SM - Czy lubi Pan gotować? Jakie potrawy są Pana ulubionymi?

RK - Tak, lubię. Z braku czasu nie gotuję za często. Ale jeśli już, to przygotowuję steki, gulasze, dania mięsne z warzywami, tradycyjne zupy, itp.

SM - Panie Burmistrzu, na koniec naszego wywiadu - Czego życzyłby Pan czytelnikom Kwartalnika Gorlickiego (którego jubileuszowy nr 100 przypadnie w marcu br.) oraz mieszkańcom powiatu gorlickiego na 2022 r.?

RK - Przede wszystkim zdrowia i nieustającej pogody ducha, a także, żebyśmy zawsze pamiętali, skąd pochodzimy, wspólnie dbali o naszą Małą Ojczyznę i – gdziekolwiek będziemy – byli z niej dumni!









Zostań Patronem Z Pogranicza