OSTATNIE SZTUKI! Gorlickie w Wielkiej Wojnie 1914-1915. Wspomnienia, relacje, legendy.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biecz XIX w.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biecz XIX w.. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 31 marca 2022

Z galicyjskiego Biecza. Cykl korespondencji prasowych z roku 1886 - część II.

 Zachowano pisownię oryginalną. Źródło u autorów.


Z galicyjskiego Biecza. Cykl korespondencji prasowych z roku 1886 - część I.


Biecz 20. lipca. (Straż ochotnicza). Za staraniem p. Semoniaka sekretarza b.banku włościańskiego zawiązała się tu straż ochotnicza pożarna, a to pomimo przeszkód stawianych przez ludzi niechętnych instytucji. Rada gminna uchwaliła na zakupienie przyborów pożarnych 900 zł., a również za staraniem pana S. wpłynęło do kasy strażackiej 300 zł., z czego pokryto tymczasowe koszta zorganizowania trzech oddziałów. W tym miesiącu jeszcze ma nastąpić poświęcenie sikawki, a członkowie straży złożą w ręce p. Semoniaka naczelnika straży przyrzeczenie pod sztandarem. (Szczęść Boże! Red.)


Biecz 16. listopada. Rada gminna królewskiego miasta Biecza w uznaniu niespożytych zasług marszałka krajowego dr. Mikołaja Zyblikiewicza, położonych dla podniesienia miast i rozwoju przemysłu domowego uchwaliła przez aklamację na dzisiejszem posiedzeniu nadać Jaśnie Wielmożnemu dr. Mikołajowi Zyblikiewiczowi, honorowe obywatelstwo. Rudnicki burmistrz.


 
Kościół Farny w Bieczu. (Rysował z natury A. Kamienobrodzki)








piątek, 18 marca 2022

Cenne zabytki z XIII. stulecia - artykuł prasowy z roku 1886.

 

Zachowano pisownię oryginalną. Źródło u autorów.







Cenne zabytki z XIII. Stulecia.


Biecz 1. grudnia. Pod przewodnictwem p. Karola Rogawskiego odbyło się tu przed trzema tygodniami posiedzenie komitetu restauracji zabytków pomnikowych miasta Biecza. Obecni byli: Adam Skrzyński, dr. Marjan Sokołowski, ks. dr. Karakulski, Władysław Chmielowski i Julian Szönborn. Przewodniczący przedstawił liczne korespondencje w sprawie restauracji kościoła bieckiego prowadzone z ks. Jaszczorem i z konserwatorem na Galicję zachodnią drem Łepkowskim. Wiadomo, że d. 19 kwietnia br. zebrała się komisja powiatowa celem zbadania niebezpiecznego stanukościoła.
Na memorjał wniesiony, Wydział krajowy dał odmowną odpowiedź dnia 1. czerwca br. i nie chciał, z dunduszów krajowych asygnować kwoty 300 zł. na sprowadzenie do Biecza fachowego architekty, celem odpowiedniego zbadania zagrożonych murów kościelnych i na zrobienie planu z koztorysem restauracji. Ck. Komisja centralna natomiast w Wiedniu pismem z d. 27. lipca br. dość przychylną dała odpowiedź na prośbę o subwencję, uznaje bowiem ważność zabytków historycznych w kościele bieckim, i przyrzeka wyjednać odpowiedne fundusze na restaurację pod warunkiem, że przedłożony jej będzie program i plan odnowy kościoła, tudzież kosztorys.

Na wniosek tedy p. Sokołowskiego postanowiono udać się do namiestnictwa, jako kollatora rządowego, z przedstawieniem groźnego stanu świątyni, załączając wzmiankowo pismo centralnej komisji konserwatorskiej, a zarazem ponownie wnieść do Wydziału krajowego podanie o fundusz na sporządzenie planu i kosztorysu, którym ma się bezzwłocznie zająć inżynier Serbiński.

Sprawa jest naglącą, kościół bowiem, a szczególnie presbiterjum grozi runięciem, a wtedy zgruchotane zostaną zabytki sztuki z XIII. Stulecia. (Radzimy komitetowi, aby podanie wniósł do Sejmu zaraz na początku sesji. Red.).





niedziela, 20 lutego 2022

Z galicyjskiego Biecza. Cykl korespondencji prasowych z roku 1886.


Chcąc pokazać życie codzienne w małym, galicyjskim miasteczku w przedostatniej dekadzie XIX wieku, sięgamy po korespondencje jednego z dzienników, ukazującego się wówczas we Lwowie. Na jego łamach możemy odnaleźć codzienne troski mieszkańców, ówczesne przepychanki polityczne, jak również informacje o wydarzeniach kulturalnych w mieście. Zapraszamy do Biecza z roku 1886!

Kościół Farny w Bieczu. (Rysował z natury A. Kamienobrodzki)


CZĘŚĆ I.

sobota, 19 lutego 2022

Z galicyjskiego Biecza. Cykl korespondencji prasowych z roku 1886 - część I.

 

Zachowano pisownię oryginalną. Źródło u autorów.


Z galicyjskiego Biecza. Cykl korespondencji prasowych z roku 1886 - część I.




Kościół Farny w Bieczu. (Rysował z natury A. Kamienobrodzki)

Biecz 3 marca. (Na rzecz wygnańców). 

Zabawa z tańcami w dniu 27 lutego b.r. na dochód weteranów i wygnańców z Prus, urządzona u nas przyniosła dochodu brutto 174 złr. 90 kr. a po potrąceniu wydatków w kwocie 50złr. 52 ct. pozostał czysty dochód 124 złr. 38 ct., który uzupełniwszy w komitecie do kwoty 125 złr. w dniu dzisiejszym na ręce p. Ksawerego Konopki odesłano. Tak znaczny dochód przypisać należy ofiarności mieszkańców Biecza i okolicy, którzy naddatków nie szczędzili, a mianowicie ofiarowali za bilet wstępu pp. dr. Karol Neumann, Czesław Sieczkowski i Kazimierz Wilusz z Gorlic po 10 złr., Straszewski z Lipinek 5, Dembowski z Siar i Olszewski z Sietnicy po 6, pełnomocnik Koppel 10, dr. Widiger z Jasła, dr. Eugenjusz Neuman, rejent Znamirowski z Gorlic  i Bolesław Jordan z Szerzyn po 5 złr. i t. p.  Wszystkiem tym osobom składa komitet za ich patrjotyczną ofiarność publiczne podziękowanie.

 

Biecz 6 maja. (Zagrożona świątynia starożytna).

Jak wiadomo znajduje się tu kościół parafialny w czystym stylu gotyckim o prześlicznie wiązanem sklepieniu, pamiętający odległe wieki. Architektura jego, tudzież przepysznie rzeźbiony wielki ołtarz z wspaniałym starożytnym obrazem szkoły włoskiej, zdjęcie z krzyża przedstawiającym, niemniej rzeźbione stalle, zwracają uwagę miłośników sztuki. Bo istotnie jest to piękny zabytek lepszych czasów. Owóż w ostatnich czasach skutkiem jak się zdaje kursowania pociągów po przechodzącej tuż kolei transwersalnej i spowodowanego tym sposobem wstrząśnienia, kościół ten zarysował się w kilku miejscach, szczególniej jednak gotyckiej wiązania w presbyterjum znacznie ucierpiały i zaczęły się widocznie rysowań. Zesłana na miejsce polityczno–techniczna komisja, nie zarządziła wprawdzie zamknięcia kościoła, lecz pod rygorem poleciła komitetowi kościelnemu podstęplować  presbyterjum do dnia 1 lipca br. i zarazem orzekła, że cały kościół gruntownie musi być restaurowanym.

Komitet parafialny przeważnie z osób inteligentnych złożony, świadomy jest swego zadania ma jednak ręce związane, bo ani grosza funduszów nie posiada, a wiadomo powszechnie, że ludność miejscowa i okoliczna uboga, parafja mała, a przytem rozprawy konkurencyjne, trwają lata. Zanimby się więc tą drogą fundusze jakie uzyskać powiodło, kościół runąłby bez podstęplowania i musiałby zostać zamkniętym.

Z tego powodu nie mając innej drogi, udał się komitet parafialny do Wydziału krajowego z prośbą o subwencję, ewentualnie zwrotną pożyczkę na owo podstęplowanie, uważał bowiem i słusznie, że jest tu w grze interes całego kraju, którego pomocy z tego właśnie powodu spodziewać się należy.

Wydział krajowy niestety prośbie tej odmówił. Zamiast spodziewanej pomocy uzyskano tylko 300 gld. Na przeniesienie z kościoła dzieł sztuki w bezpieczne miejsce, czem ma się zająć konserwator zabytków. Wydatek ten nie osiągnie celu, bo przecież ani wiązań, ani wielkiego ołtarza, ani stall przenosić nie będzie można.

Stoimy tedy na tym punkcie, że kościół nasz zostanie zamkniętym, co się równa zupełne jego zagładzie i ruinie, jeżeli kraj gminie tutejszej w pomoc nie przyjdzie, lub też Wydział krajowy innej nie poweźmie uchwały.

(Zdaniem naszem, konserwator zabytków powinien się gorliwie zająć sprawą odrestaurowania tej starożytnej świątyni. Jego sprawozdanie może pożądany odnieść skutek w Sejmie. Wydział krajowy bowiem na rok bieżący nie ma na to kredytów. Red.).




niedziela, 17 grudnia 2017

Na ratunek dla kościoła w Bieczu - notatka prasowa z roku 1886.

Zachowano pisownię oryginalną. Źródło u autorów.



Biecz d. 6. maja.

             Jak wiadomo znajduje się w Bieczu kościół parafialny w stylu gotyckim o prześlicznie wiązanem sklepieniu, pamiętający odległe wieki. Dla tych przymiotów, jak również z powodu przepysznie rzeźbionego wielkiego ołtarza z wspaniałym starożytnym obrazem szkoły włoskiej. Zdjęcie z krzyża przedstawiającym, wreszcie dla rzeźbionych stal w presbiterjum i w całym kościele, zaliczanym bywa słusznie nasz kościół do cennych pamiątek odległej a lepszej przeszłości, i jako pomnik starożytnej sztuki w ogóle budzi zasłużony interes.
Kościół Farny w Bieczu. II połowa XIX w.
(Rysował z natury A. Kamienobrodzki)
            Otóż kościół ten z powodu, zdaje się, przechodzącej u stóp jego kolei Transwersalnej i wstrząśnień, spowodowanych kursowaniem pociągów, zarysował się w kilku miejscach. Szczególniej gotyckie wiązania presbiterjum znacznie ucierpiały i zaczęły się widocznie rysować, i to spowodowało zesłanie na miejsce polityczno–technicznej komisji, która wprawdzie zamknięcia kościoła nie zarządziła, lecz poleciła komitetowi kościelnemu podstęplować presbiterjum do dnia 1. lipca b.r., a oraz orzekła, że cały kościół gruntownie restaurowanym być musi.
           Komitet parafialny, przeważnie z osób inteligentnych złożony, świadomy jest swego zdania , ma jednak ręce związane, bo ani grosza funduszu nie posiada, a wiadomo powszechnie, że ludność miejscowa i okoliczna uboga, parafia mała, a przytem rozprawy konkurencyjne ciągną się całemi laty. Zanim by się więc tą drogą fundusze jakie uzyskać udało, kościół by runął bez podstęplowania lub musiał być zamknięty.  
           Z tego powodu, nie mając innej drogi, udał się komitet parafialny do Wydziału krajowego z prośbą subwencję, ewentualnie zwrotną pożyczkę na wzmiankowane podstęplowanie, uważał bowiem i słusznie, że jest tu w grze interes archeologiczny, dotyczący całego kraju, którego pomocy z tego właśnie powodu spodziewać się należało. Wydział krajowy odrzucił niestety, tę prośbę, a odpowiedzią swą z dnia 27. kwietnia do 1.22.240 zarządza tylko przeniesienie dzieł sztuki z kościoła w bezpieczne miejsce i asygnuje na ten cel 300 zł. konserwatorowi zabytków starożytniczych.
          Ponieważ do dzieł sztuki w kościele naszym należą przedewszystkiem prześliczne wiązania sklepień gotyckich, wielki ołtarz i stale, przeto wątpimy, ażeby i te zabytki mógł konserwator zabrać i w bezpiecznem miejscu przechować, jeśli w ogóle ludność miejscowa na zarządzone przenosiny się zgodzi. Zamiast więc wesprzeć komitet, który w poczuciu piękna i dbałości o pamiątki ojczyste nikomu nie chce się dać wyprzedzić, postanowiono wydać kwotę 300 zł. na ten cel niby zachowawczy, a w gruncie rzeczy niczemu nie zaradzający i trudny do urzeczywistnienia, bo o przeniesie sklepień i całych stal nie ma przecież mowy, a figurki rzeźbione wielkiego ołtarza i stal w proch by się rozsypały, gdyby je ruszono, a następnie niesiono lub wieziono.
        Jeżeli więc Wydział krajowy nie raczy w inny sposób świątyni naszej przyjść w pomoc, to nieuchronnie będzie musiała być zamknięta: a to się równa zupełnej zagładzie pięknego zabytku starożytniczego.   

piątek, 11 grudnia 2015

Biecz i jego zabytki - artykuł prasowy z roku 1868.

Zachowano pisownię oryginalną. Źródło u autorów.

Biecz i jego zabytki.

Kościół Farny w Bieczu. (Rysował z natury A. Kamienobrodzki)
Ktokolwiek zna Galicyą, ten niezaprzeczenie odda pierwszeństwo, co do piękności okolicy, jej części zachodnio-południowej, czyli powiatowi sandeckiemu. Niewdzięczna jednak przyroda, oraz zbyt górzyste położenie, nie dozwoliły na rozwinięcie się w tych stronach rolnictwa, handlu i przemysłu, i z tych też powodów nie ma w całej tej części Galicyi żadnego miejsca zabudowanego, które by nazwę miasta nosić mogło. Są tam miasteczka tylko, z których każde stanowi gromadę małych i mizernych domków, z jedną lub dwiema z pośrodka wybiegającemi wieżami; lecz te miasteczka, mimo swej maleńkości i ubóstwa, ważne dawnemi czasy odgrywały rolę, a w braku okazałych gmachów, bogatych sklepów i różnych zakładów cechujących tegoczesne miasta, mogą się poszczycić wielu budowlami i zabytkami z przeszłości.
Jednem z takich miasteczek jest Biecz, położony nad rzeką Ropą, na trakcie głównym, łączącym ziemię sandecką z sanocką.
Początek i czas powstania miasteczka jest niepewny. Według podań miejscowych, założycielem jego miał być niejaki Becz, straszny swojego czasu w tych okolicach zbójca, którego pomnik w kościele farnym pokazują. Inne podania wywodzą nazwę Biecza od Biesów, narodu pod Bieszczadami żyjącego, coś pewnego w tym względzie trudno jest powiedzieć, nie ma bowiem materyału, w którym by jakie wskazówki naprowadzające na istotny stan rzeczy znaleźć można. Archiwum bieckie w roku 1775 zupełnemu prawie uległo zniszczeniu; za staraniem rządu austryackiego zebrano jedynie ocalone resztki i umieszczono je w bibliotece klasztoru o.o. bernardynów we Lwowie, gdzie milionom móli dostały się na pastwę.
Biecz jest miejscem urodzenia Marcina Kromera, biskupa warmińskiego, słynnego kronikarza, statysty i geografa w wieku XVI.
Dawniej to miasto miało być handlowne i bogate, obdarzane przywilejami jakie tylko Kraków posiadał. Z tego powodu, oraz dlatego, iż na swą rozległość stosunkowo wiele kościołów posiadał, nadano wtedy Bieczowi przydomek: „Parva Cracovia.”
Kościołami temi były: kościół farny, klasztór o.o. reformatów (jeden z najbogaciej uposażonych klasztorów w Galicyi) , św. Ducha i św. Piotra, św. Barbary, klasztor p.p. bosych i jeszcze jeden pomniejszy. Z tych sześciu kościołów pozostały tylko dwa pierwsze, z których kościół farny ze wszech względów na bliższą uwagę zasługuje.
Zbudowany w stylu gotyckim r. 1303 (?), mieści w sobie kilka pomników i portretów starostów bieckich; przyozdobiony pięknemi robotami snycerskiemi.
Ząb czasu i opieszałość proboszczów byłyby zapewne po dziś dzień tę piękną budowę zamieniły w ruinę, gdyby teraźniejszy proboszcz, ks. Tomasz Jaszczur, gorliwością i zabiegami swemi nie był jej ochronił od grożącego upadku. Restauracya idzie wprawdzie wolno; lecz niedziw, fundusze bowiem wpływają po największej części ze składek; koszta reparacyi wynoszą już do dwudziestu tysięcy zł. w. a., a jeszcze wiele potrzeba do ukończenia przedsięwziętego dzieła.
Oprócz tych dwóch wspomnianych kościołów, zwracają uwagę zwiedzającego to ustronie podtatrzańskie: wieża ratuszowa, w której dawniej kaci cech swój mieli; dom rodzinny Kromera, będący tu w wielkiem poszanowaniu, mieszkanie dawne starostów bieckich i resztki baszt i murów obronnych.
 Dziś miasteczko Biecz, puste, brudne, z napół walącemi się domami, pośród których grobowa panuje cisza, przerywan niekiedy tylko żałosnemi dźwięki dzwonów kościoła, przedstawia oczom wędrowca smutny widok zaniedbania i upadku.


A.K.

piątek, 27 marca 2015

Biecz. Opis miasta z roku 1831.

Zachowano pisownię oryginalną. Źródło u autorów.




           






              Miasto w obwodzie jasielskim, nad Ropą, mające magistrat i 1600 mieszkańców. Miasto niegdyś grodowe, a podług Świeckiego dawniej piękne i obronne. Leży na górze, której sam szczyt zajmuje wieża z zegarem przy ratuszu. Domy w gotyckim smaku budowane. Miasto murem dawniej opasane było, którego ślady zostały jeszcze. Południową stroną pod samym zamkiem płynie rzeka Ropa. Klasztor z kościołem bernardynów stoi na drugiej górze za miastem, skąd całe tegoż położenie najlepiej widzieć się daje. Kościół parafialny stawiany w smaku gotyckim w pierwszej połowie 16. wieku jest fundacji Mikoł. Ligęzy, kasztelana wiślickiego, starosty bieckiego, którego ciało w tymże kościele pochowane, jak świadczy nagrobek alabastrowy z wyobrażeniem jego w pancerzu, również z alabastru, w postaci leżącej wykutem, jak zwykle nagrobki rycerzów z wieku Onego. Nagrobek ten dla osobliwości pisowni i szczególności stylu przytaczam (*Mam go od W. Chwaliboga, który mi wiele notatek swoich, poczynionych w podróżach po Galicyi, udzielić raczył):


Ysz kazdisz się thu na szwiath człowiek rodzi
Z rąk Pańskich w the thu niskoscz pielgrzymowacz chodzi
Podobien w thym szinowi, kthori oicza szwego
Opuszczi z rozkazania ku dobremu iego.
A szadszy za zywotha na thym swoim grobie
Wszystkie dary czo mi dał wyliczałem sobie.
Naprzód mię urodziwszy w domu starozythnim
Opathrował i szczęscziem thak mogę rzecz zbythnim
 A na dworze króliów szwiethnych naprzód szpacholęthy
Bylem chowam pothymem  do dworzan przyięty
A w rychlim czasie chorązthwo nadworne mi dano
Z chorązthwa żydaczewskie zarazem przesłano,
Czechowskie Państhwo, w kielka liath Stharosthwo Bieczkie
A przythym Zawichoskie Państhwo tho nie wsziokie
Fortuny, za liath młodich wieku dziszieyszego
Kiedim usziadł na stholczu Państhwa Wiszliczkiego
Przisla mi szmiercz przeth oczy i thak szię iey zdało
Abi pod thim halabasztrem schowano me cziało.
Um. Roku 1578. maiąc lat 48.


              Znajdują się w tym kościele inne jeszcze nagrobki, między innemi czytać można napis na cześć Bartłomieja Kromera dziada Marcina. Marcin Kromer kanonik krakowski, a potem biskup warmiński, dziejopisarz i statystyk polski, tu urodził się i w szkołach tutejszych pierwsze brał wychowanie. Z nizkiego pochodzący stanu zasługami tylko stopień senatora otrzymał, co dowodzi, że w Polszcze nie miano wyłącznie względu na samo tylko urodzenie, jak niektórzy mylnie utrzymywali, lecz i zasługi popłacały.
             W kaplicy najpierwszej, po lewej ręce, znajduje się tegoż Marcina dotyczący się napis na blasze wyryty, wtedy kanonika krakowskiego. Jeden z obrazów prochem pokrytych, a znajdujących się na słupie pośrodku kościoła, pokazują za obraz naszego historyka.
Tu także urodził się Bogumił Krzystek, jezuita, rektor w kolegium prakiem, mąż uczony, zmarły w Krośnie r. 1622.
             Przy kościele tym jest biblioteka autorów starych łacińskich i greckich. Biecz ma także instytut ubogich.
             Zamek tutejszy zupełnie spustoszony i tylko wewnętrzny rozkład komnat, tudzież schody starożytne, czem był dawniej, zaświadczają. Z okien zamku piękny przedstawia się widok na okolicę górzystą, środkiem której daleko widzialna Ropa upływa.

             Podług Naruszewicza mieszkało w tych stronach pokolenie sarmackie Bresów, od których część jedna Karpat wzięła nazwisko Beskidów, czyli Bieściadów. Od narodu tego mogła i nazwa Biecza pochodzić. Dotąd  w niektórych  dyalektach sławiańskich djabła biesem nazywają; czy nazwisko to nie pochodzi także od wyżej wspomnianych Biesów? 



Zostań Patronem Z Pogranicza