OSTATNIE SZTUKI! Gorlickie w Wielkiej Wojnie 1914-1915. Wspomnienia, relacje, legendy.

sobota, 19 lutego 2022

Z galicyjskiego Biecza. Cykl korespondencji prasowych z roku 1886 - część I.

 

Zachowano pisownię oryginalną. Źródło u autorów.


Z galicyjskiego Biecza. Cykl korespondencji prasowych z roku 1886 - część I.




Kościół Farny w Bieczu. (Rysował z natury A. Kamienobrodzki)

Biecz 3 marca. (Na rzecz wygnańców). 

Zabawa z tańcami w dniu 27 lutego b.r. na dochód weteranów i wygnańców z Prus, urządzona u nas przyniosła dochodu brutto 174 złr. 90 kr. a po potrąceniu wydatków w kwocie 50złr. 52 ct. pozostał czysty dochód 124 złr. 38 ct., który uzupełniwszy w komitecie do kwoty 125 złr. w dniu dzisiejszym na ręce p. Ksawerego Konopki odesłano. Tak znaczny dochód przypisać należy ofiarności mieszkańców Biecza i okolicy, którzy naddatków nie szczędzili, a mianowicie ofiarowali za bilet wstępu pp. dr. Karol Neumann, Czesław Sieczkowski i Kazimierz Wilusz z Gorlic po 10 złr., Straszewski z Lipinek 5, Dembowski z Siar i Olszewski z Sietnicy po 6, pełnomocnik Koppel 10, dr. Widiger z Jasła, dr. Eugenjusz Neuman, rejent Znamirowski z Gorlic  i Bolesław Jordan z Szerzyn po 5 złr. i t. p.  Wszystkiem tym osobom składa komitet za ich patrjotyczną ofiarność publiczne podziękowanie.

 

Biecz 6 maja. (Zagrożona świątynia starożytna).

Jak wiadomo znajduje się tu kościół parafialny w czystym stylu gotyckim o prześlicznie wiązanem sklepieniu, pamiętający odległe wieki. Architektura jego, tudzież przepysznie rzeźbiony wielki ołtarz z wspaniałym starożytnym obrazem szkoły włoskiej, zdjęcie z krzyża przedstawiającym, niemniej rzeźbione stalle, zwracają uwagę miłośników sztuki. Bo istotnie jest to piękny zabytek lepszych czasów. Owóż w ostatnich czasach skutkiem jak się zdaje kursowania pociągów po przechodzącej tuż kolei transwersalnej i spowodowanego tym sposobem wstrząśnienia, kościół ten zarysował się w kilku miejscach, szczególniej jednak gotyckiej wiązania w presbyterjum znacznie ucierpiały i zaczęły się widocznie rysowań. Zesłana na miejsce polityczno–techniczna komisja, nie zarządziła wprawdzie zamknięcia kościoła, lecz pod rygorem poleciła komitetowi kościelnemu podstęplować  presbyterjum do dnia 1 lipca br. i zarazem orzekła, że cały kościół gruntownie musi być restaurowanym.

Komitet parafialny przeważnie z osób inteligentnych złożony, świadomy jest swego zadania ma jednak ręce związane, bo ani grosza funduszów nie posiada, a wiadomo powszechnie, że ludność miejscowa i okoliczna uboga, parafja mała, a przytem rozprawy konkurencyjne, trwają lata. Zanimby się więc tą drogą fundusze jakie uzyskać powiodło, kościół runąłby bez podstęplowania i musiałby zostać zamkniętym.

Z tego powodu nie mając innej drogi, udał się komitet parafialny do Wydziału krajowego z prośbą o subwencję, ewentualnie zwrotną pożyczkę na owo podstęplowanie, uważał bowiem i słusznie, że jest tu w grze interes całego kraju, którego pomocy z tego właśnie powodu spodziewać się należy.

Wydział krajowy niestety prośbie tej odmówił. Zamiast spodziewanej pomocy uzyskano tylko 300 gld. Na przeniesienie z kościoła dzieł sztuki w bezpieczne miejsce, czem ma się zająć konserwator zabytków. Wydatek ten nie osiągnie celu, bo przecież ani wiązań, ani wielkiego ołtarza, ani stall przenosić nie będzie można.

Stoimy tedy na tym punkcie, że kościół nasz zostanie zamkniętym, co się równa zupełne jego zagładzie i ruinie, jeżeli kraj gminie tutejszej w pomoc nie przyjdzie, lub też Wydział krajowy innej nie poweźmie uchwały.

(Zdaniem naszem, konserwator zabytków powinien się gorliwie zająć sprawą odrestaurowania tej starożytnej świątyni. Jego sprawozdanie może pożądany odnieść skutek w Sejmie. Wydział krajowy bowiem na rok bieżący nie ma na to kredytów. Red.).




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz