piątek, 6 grudnia 2019

M. Ślazyk, Tajemniczy świat lokalnych roślin - Cis pospolity.


Cis pospolity

Cis to krzew lub niskie drzewo o brązowej korze. Posiada zimozielone liście w postaci igieł, kwitnie od lutego do kwietnia.
            Cis jest rośliną dwupienną, to znaczy, że na jednym osobniku mogą pojawić się wyłącznie żeńskie lub wyłącznie męskie kwiaty. Zawiera trujący alkaloid – taksynę. Jedynie osnówka koralowo - czerwonych szyszkojagód jest jadalna, chętnie zjadana przez ptaki, co ma znaczenie w rozsiewaniu nasion. Cis to roślina chroniona. Prawną ochronę cisa w Polsce wprowadził Władysław Jagiełło w 1423 roku i był to pierwszy zapis o ochronie gatunkowej roślin w naszym kraju.

Cis, Fot. M. Ślazyk

Praktyczne zastosowanie.
         Cis już w czasach piastowskich miał wiel­ką wartość, ponieważ z powodu twardości drzewa służył do wyrabiania łuków, strzał i dzid. W średniowieczu na nowosądecczyźnie z cisowego drewna budowano domy. Igły cisa, zawierające trującą substancję wykorzystywano do zatruwania grotów strzał oraz łowienia ryb. W Małopolsce zachodniej kawałki cisa wprawiano do stempli od maślniczek.

Wierzenia i obrzędy.
Dawne zielniki polskie z XVI i XVII wieku podają, że cierń cisu jest
szko­dliwy, może nabawić choroby, a nawet zabić. Według wierzeń ludowych  liście cisu mają właściwości odurzające  i mogą powodować  „omany ” i prowadzić do szału, a nawet utraty przytomności.
         Cis znalazł swe miejsce w mitologii germańskiej i celtyckiej. Wierzono, że chroni przed śmiercią i złymi duchami, wycinanie zaś go i spalanie miało przynosić nieszczęście. U Celtów cis był też sadzony w miejscach pochówków. Zwyczaj ten zachował się do naszych czasów w dawnych krajach celtyckich, upowszechnił się też wśród wyznawców chrześcijaństwa – cis w formie drzewa lub krzewu cmentarnego zaczął się pojawiać na grobach. Dawni Słowianie igły cisa rozsypywali w izbie, w której leżał nieboszczyk, co miało mu ułatwić przeniesienie się na drugą stronę
         Na Huculszczyźnie w odrzwiach każdego domu musiał znajdować się kołek cisowy strzegący przed złymi mocami, a drewno cisowe pełniło rolę piorunochronu.

Lecznictwo ludowe.
 Kora cisowa gotowana w mleku lub kadzenie drewnem cisowym na Podhalu były używane jako środek przeciw wściekliźnie. Szczególnie ceniono to drzewo, które zostało przywiezione z  Jasnej Góry, gdzie sprzedawały je zielarki. W rejonie Biecza odwarem z cisu leczono kołtun, zapuszczony w celu wyleczenia gośćca.

Weterynaria.
         Cis służył często do okadzania krów po ocieleniu oraz po wypę­dzeniu na pierwszą paszę, co miało ochronić zwierzęta przed chorobami. W powiecie Sanockim cis święcony w niedzielę palmową  używany był później do okadzania chorych koni i krów oraz do odpędzania czarownic. Mały cisowy kołek wbijano  w róg krowie tuż po pierwszym ocieleniu się. Miało ją to chronić przed wiedźmami i urokami.

Literatura:

·         Kujawska Monika,  Łuczaj Łukasz, Sosnowska Joanna, Klepacki Piotr, Rośliny w wierzeniach i zwyczajach ludowych Słownik Adama Fischera, Wrocław 2016, PTL, ISBN 978-83-64465-29-1
·         Marszałek Edward, Scelina Marcin, Krzewmy Krzewy, Warszawa, 2015, Centrum Informacji Lasów Państwowych, ISBN 978 -  83 – 63895 – 33 -4
·         Szary Adam, Bieszczadzkie motywy roślinne między światem żywych a krainą zmarłych, Rzeszów 2015, Wydawnictwo Carpathia, ISBN 978-83-62076-37-6
·         Szary Adam, Tajemnice bieszczadzkich roślin wczoraj i dziś, Rzeszów 2017, Wydawnictwo Carpathia, ISBN 978-83-947702-1-1
·         Talko-Hryncewicz Julian, Zarysy lecznictwa ludowego na Rusi południo­wej, Kraków, 1983, Akademia Umiejętności.
·         Udziela Seweryn, Rośliny w wierzeniach ludu krakowskiego, Lwów 1931



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza