OSTATNIE SZTUKI! Gorlickie w Wielkiej Wojnie 1914-1915. Wspomnienia, relacje, legendy.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obrzędy na Pogórzu i w Beskidzie Niskim. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obrzędy na Pogórzu i w Beskidzie Niskim. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 czerwca 2020

Sobótki na ziemi sądeckiej - artykuł prasowy z roku 1937.



Zachowano pisownię oryginalną. Źródło u autorów.










Sobótki na ziemi sądeckiej

W wigilję św. Jana obchodzony jest w całej Polsce obrzęd „Sobótek”, związany z paleniem ogniska, tańcami, śpiewami i z poszukiwaniem kwiatu paproci, który raz tylko do roku zakwita w Noc Świętojańską, a temu, kto go znajdzie, przynosi szczęście na całe życie.
Szczególnie ciekawy przebieg mają „Sobótki” w Ziemi Sądeckiej.


























Koło zapalonego ogniska siadają tam chłopcy, dmuchając w ogień. Dziewczęta zjawiają się w wiankach na głowach. Po skokach przez ognisko uczestnicy zabawy zataczają koło. Rozlegają się tony skrzypiec i zaczynają się tańce i śpiewy.


Ej! Świętojańska nocka
Ej! Dziwce popłakuje
Ej! Dziwce popłakuje
Ej! Cosi w sercu cuje…

Rozlega się żałosny śpiew dziewcząt. Wtórują im chłopcy. A potem odważniejsi idą w las szukać kwiatu rozkwitającej paproci. Przypominają się stare tradycje pogańskie. A tymczasem na horyzoncie sączy się już świt. Wstaje dzień. Obrzęd „Sobótek” skończony.




 

środa, 18 grudnia 2019

M. Ślazyk, Tajemniczy świat lokalnych roślin - Dziurawiec.



Dziurawiec

Dziurawiec to roślina, którą możemy spotkać na łąkach i polanach z ziołoroślami. Dorasta do 30 – 60 cm , kwitnie od czerwca do sierpnia.

Dziurawiec, fot. Maria Ślazyk



Nazwa dziurawca pochodzi od charakterystycznego wyglądu liści, które – jeśli patrzy się na nie pod światło wyglądają, jakby były podziurkowane. Botanicy wiedzą, że te „dziurki” to zbiorniki olejków eterycznych, ale wieki temu lud wierzył, że to diabeł osobiście dziurawił roślinę, żeby nie pomagała ludziom. Dziurawiec nazywano dawniej zwońcem, dzwonkami, zajęczą krewką, dzwonkami Panny Maryi lub zielem świętego Jana.

Wierzenia i obrzędy.
Już według Syreńskiego  dziurawiec zalecano  jako środek przeciw czarom, gusłom i czartom. Aby ustrzec się przed złymi mocami i nocnymi strachami zabierano ziele w drogę, a także wtykano
w strzechy chat. Należy pamiętać, że bogobojny lud używał tylko ziół poświęconych w kościele w święto Matki Bożej Zielnej lub na Boże Ciało.
Od czasów prasłowiańskich w czasie od narodzin dziecka do chrztu matka i dziecko były uważane za nieczyste i narażone na na­paści boginek zwanych mamunami. W powiecie gorlickim wierzono, że boginka napada na położnicę w czasie snu i dusi ją, więc  święconym zielem zatykano dziurkę od klucza, a osłabionej porodem kobiecie kładziono kilka gałązek pod poduszkę. W Małopolsce  istniało przekonanie, że mamuny wywabiają kobietę z domu, zabierają jej dziecko, w jego miejsce kładąc inne, brzydkie i płaczliwe. Kładziono więc  ziele dziurawca na oknach i progach, aby boginki nie miały wstępu do domu i nie odmie­niły niemowlęcia.

Lecznictwo ludowe.
Podkurzanie dziurawcem miało ułatwiać poród.  W Beskidach ziele stosowane było na choroby układu krwionośnego, co wynikało ze skojarzenia czerwonawego koloru zgniecionych kwiatów z kolorem krwi.
Napary z ziela pomagały na nieżyty jelitowe, choroby żołądka, wątroby, dwunastnicy i gruczołów wydzielania wewnętrznego. Wiadomo, że dziurawiec pomaga również  w przypadku wyczerpania nerwowego i depresji. W wywarze z ziela kąpano małe dzieci dla wzmocnienia. Dziurawiec był też cenionym lekiem dla osób cierpiących na padaczkę.

Weterynaria.
W Małopolsce dziurawiec ochraniał bydło przed czarownicami, ale tak­że stosowany był  jako środek leczniczy przeciw krwawie­niu u bydła, szczególnie u krów po ocieleniu.

Inne zastosowanie.
Dziurawiec wykorzystywano do farbowania tkanin na kolory żółty, czerwony, zielony i różowy, a także na pozbycie się nieprzyjemnego zapachu z ust.

  
Literatura:
·  Antkowiak Lidia, Rośliny lecznicze, Poznań 1998, Wydawnictwo AR im. Augusta Cieszkowskiego, ISBN 83-7160-146-8
·  Czikow P, Łaptiew J Warszawa 1983,  Rośliny lecznicze i bogate w witaminy, PWRiL
·   Kujawska Monika,  Łuczaj Łukasz, Sosnowska Joanna, Klepacki Piotr, Rośliny w wierzeniach i zwyczajach ludowych Słownik Adama Fischera, Wrocław 2016, PTL, ISBN 978-83-64465-29-1
·  Szary Adam, Tajemnice bieszczadzkich roślin wczoraj i dziś, Rzeszów 2017, Wydawnictwo Carpathia, ISBN 978-83-947702-1-1
·  Talko-Hryncewicz Julian, Zarysy lecznictwa ludowego na Rusi południo­wej, Kraków, 1983, Akademia Umiejętności.
·  Udziela Seweryn, Rośliny w wierzeniach ludu krakowskiego, Lwów 1931




piątek, 6 grudnia 2019

M. Ślazyk, Tajemniczy świat lokalnych roślin - Cis pospolity.


Cis pospolity

Cis to krzew lub niskie drzewo o brązowej korze. Posiada zimozielone liście w postaci igieł, kwitnie od lutego do kwietnia.
            Cis jest rośliną dwupienną, to znaczy, że na jednym osobniku mogą pojawić się wyłącznie żeńskie lub wyłącznie męskie kwiaty. Zawiera trujący alkaloid – taksynę. Jedynie osnówka koralowo - czerwonych szyszkojagód jest jadalna, chętnie zjadana przez ptaki, co ma znaczenie w rozsiewaniu nasion. Cis to roślina chroniona. Prawną ochronę cisa w Polsce wprowadził Władysław Jagiełło w 1423 roku i był to pierwszy zapis o ochronie gatunkowej roślin w naszym kraju.

Cis, Fot. M. Ślazyk

Praktyczne zastosowanie.
         Cis już w czasach piastowskich miał wiel­ką wartość, ponieważ z powodu twardości drzewa służył do wyrabiania łuków, strzał i dzid. W średniowieczu na nowosądecczyźnie z cisowego drewna budowano domy. Igły cisa, zawierające trującą substancję wykorzystywano do zatruwania grotów strzał oraz łowienia ryb. W Małopolsce zachodniej kawałki cisa wprawiano do stempli od maślniczek.

Wierzenia i obrzędy.
Dawne zielniki polskie z XVI i XVII wieku podają, że cierń cisu jest
szko­dliwy, może nabawić choroby, a nawet zabić. Według wierzeń ludowych  liście cisu mają właściwości odurzające  i mogą powodować  „omany ” i prowadzić do szału, a nawet utraty przytomności.
         Cis znalazł swe miejsce w mitologii germańskiej i celtyckiej. Wierzono, że chroni przed śmiercią i złymi duchami, wycinanie zaś go i spalanie miało przynosić nieszczęście. U Celtów cis był też sadzony w miejscach pochówków. Zwyczaj ten zachował się do naszych czasów w dawnych krajach celtyckich, upowszechnił się też wśród wyznawców chrześcijaństwa – cis w formie drzewa lub krzewu cmentarnego zaczął się pojawiać na grobach. Dawni Słowianie igły cisa rozsypywali w izbie, w której leżał nieboszczyk, co miało mu ułatwić przeniesienie się na drugą stronę
         Na Huculszczyźnie w odrzwiach każdego domu musiał znajdować się kołek cisowy strzegący przed złymi mocami, a drewno cisowe pełniło rolę piorunochronu.

Lecznictwo ludowe.
 Kora cisowa gotowana w mleku lub kadzenie drewnem cisowym na Podhalu były używane jako środek przeciw wściekliźnie. Szczególnie ceniono to drzewo, które zostało przywiezione z  Jasnej Góry, gdzie sprzedawały je zielarki. W rejonie Biecza odwarem z cisu leczono kołtun, zapuszczony w celu wyleczenia gośćca.

Weterynaria.
         Cis służył często do okadzania krów po ocieleniu oraz po wypę­dzeniu na pierwszą paszę, co miało ochronić zwierzęta przed chorobami. W powiecie Sanockim cis święcony w niedzielę palmową  używany był później do okadzania chorych koni i krów oraz do odpędzania czarownic. Mały cisowy kołek wbijano  w róg krowie tuż po pierwszym ocieleniu się. Miało ją to chronić przed wiedźmami i urokami.

Literatura:

·         Kujawska Monika,  Łuczaj Łukasz, Sosnowska Joanna, Klepacki Piotr, Rośliny w wierzeniach i zwyczajach ludowych Słownik Adama Fischera, Wrocław 2016, PTL, ISBN 978-83-64465-29-1
·         Marszałek Edward, Scelina Marcin, Krzewmy Krzewy, Warszawa, 2015, Centrum Informacji Lasów Państwowych, ISBN 978 -  83 – 63895 – 33 -4
·         Szary Adam, Bieszczadzkie motywy roślinne między światem żywych a krainą zmarłych, Rzeszów 2015, Wydawnictwo Carpathia, ISBN 978-83-62076-37-6
·         Szary Adam, Tajemnice bieszczadzkich roślin wczoraj i dziś, Rzeszów 2017, Wydawnictwo Carpathia, ISBN 978-83-947702-1-1
·         Talko-Hryncewicz Julian, Zarysy lecznictwa ludowego na Rusi południo­wej, Kraków, 1983, Akademia Umiejętności.
·         Udziela Seweryn, Rośliny w wierzeniach ludu krakowskiego, Lwów 1931



czwartek, 31 października 2019

M. Ślazyk, Tajemniczy świat lokalnych roślin - Wrotycz pospolity.


Wrotycz pospolity

Wrotycz jest rośliną występującą na przydrożach i dawnych chałupiskach. Dorasta do wysokości nawet 150 cm, kwitnie od czerwca do sierpnia. Kwiaty to bezpromieniowe, ciemnożółte koszyczki. Liście wrotyczu są dość duże i mają charakterystyczną, balsamiczną woń.
W południowej części Polski wrotycz  był nazywany wrotycem,  brotycem, wrutycą lub rutycą, a w ukrainskiej części Karpat – piżmem.
 
Wrotycz, fot. M.Ślazyk

Zastosowanie:
Ze względu na bardzo intensywny zapach wrotyczu jego liście wkładano między kartki modlitewników, co miało podczas długich nabożeństw uniemożliwiać wiernym zaśnięcie.
Żółte koszyczki miały zastosowanie jako środek odstraszający mole, a po ugotowaniu stawały się źródłem żółtego barwnika do farbowania tkanin. Od dawna było wiadomo, że wrotycz zawiera toksyczne substancje, dlatego był używany do odstraszania moli, a także owadów żerujących na roślinach użytkowych np. stonki.

Kuchnia:
W dawnej kuchni minimalnych ilości młodych liści wrotyczu używano do aromatyzowania wędlin, farszów i potraw z jajek.

Medycyna ludowa:
Ziele wrotyczu jest starym środkiem leczniczym, cenionym zwłaszcza w średniowieczu i renesansie.
Gatunek ten miał szerokie  zastosowanie przy schorzeniach przewodu pokarmowego. Wywar z kwiatów i młodych liści pito w przypadku żółtaczki, nieżytów żołądka i jelit, glistnicy. 
 Kąpiele we wrotyczu miały wzmacniać kości, a okadzanie palonym zielem usypiało podobno dzieci.
Roślina spożywana w dużej ilości lub w okresie swojej niejadalności może doprowadzić do utraty przytomności, skurczów i poronień. Dawny lud mając taką wiedzę, wykorzystywał ziele do wywoływania miesiączki, o czym wspominał
Talko - Hryncewicz
Kwiaty wrotyczu były niezawodne w walce z wszami i innymi pasożytami zewnętrznymi u ludzi i zwierząt. Wywar z ziela działał przeciwbólowo przeciwzapalnie i łagodząco w chorobach skóry.

Wierzenia i obrzędy ludowe.
Wrotycz od wieków jest symbolem trwałości, nieśmiertelności i ochrony. Według wierzeń antycznych, balsamiczny zapach suszonego ziela wrotyczu miał powstrzymywać rozkład ciał. Szczątki rośliny można znaleźć w średniowiecznych całunach.
Wrotycz poświęcony w dniu Wniebowzięcia Maryi miał chronić przed czarownikami, czarownicami i diabłem. Wysuszoną rośliną okadzano krowy, aby ich mleko i otrzymywane z niego masło były bardziej wartościowe.  Ziele święcono również w wiankach w oktawę Bożego Ciała. Wianki wieszano na ścianach dla ochrony przed piorunami, a także w oknach, aby ustrzec nowo narodzone dziecko od złych mocy.

Literatura:

·               Kujawska Monika,  Łuczaj Łukasz, Sosnowska Joanna, Klepacki Piotr, Rośliny w wierzeniach i zwyczajach ludowych Słownik Adama Fischera, Wrocław 2016, PTL, ISBN 978-83-64465-29-1
·               Paluch Adam, Świat roślin w tradycyjnych praktykach leczniczych wsi polskiej, Wrocław 1984, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego
·                Paluch Adam, Zerwij ziele z dziewięciu miedz... Ziołolecznictwo ludowe w Polsce w XIX i
początku XX wieku, Wrocław 1989, PTL.
·                 Rutkowski Lucjan, Klucz do oznaczania roślin naczyniowych Polski Niżowej, Warszawa, 2006, Wydawnictwo Naukowe PWN, ISBN 83-01-14342-8.
·               Skarżyński Andrzej, Zioła czynią cuda, Warszawa 1994, wydawnictwo Comes, ISBN 8385486275
·               Szary Adam, Tajemnice bieszczadzkich roślin wczoraj i dziś, Rzeszów 2017, Wydawnictwo Carpathia, ISBN 978-83-947702-1-1
·               Udziela Seweryn, Rośliny w wierzeniach ludu krakowskiego, Lwów 1931





środa, 9 października 2019

M. Ślazyk, Tajemniczy świat lokalnych roślin - cykoria podróżnik.


Cykoria podróżnik

Cykoria podróżnik to roślina z rodziny astrowatych. Występuje również białe ubarwienie. Ciekawostką jest, że kwiaty cykorii  otwierają się rano i ukazują swoje wnętrze tylko w obecności słońca. Większość kwiatów zamyka się już wczesnym popołudniem. Cykoria pospolicie występuje na ugorach i suchych przydrożach w całym kraju.

Cykoria podróżnik. Fot. M. Ślazyk

Nazwa podróżnik pochodzi od częstego występowania przy drogach a także od łatwego rozprzestrzeniania się rośliny.  W małopolskiej kulturze ludowej cykoria była znana również pod nazwami podróż­nik, batogi św. Jana, szczerbak, suchot­nik, twardostój.

Medycyna ludowa.
Już od czasów starożytnych cykoria znajdowała zastosowanie w lecznictwie. Ziele cykorii zwane „Ranami Pana Jezusa” przykładano na skaleczenia.  W średniowieczu  była używana przeciwko żółtaczce i malarii, a napar z suchego ziela i korzenia zalecano do picia na bóle żołądka i wątroby. W Karpatach na różne wypryski i dolegliwości skórne stosowano okłady z lnianego płótna nasączonego wywarem z cykorii.
Roślina miała pomagać na katar, ból zęba i reumatyzm. Wątłe lub suchotnicze dzieci kąpane w wywarze z ziela szybciej wracały do zdrowia i sił. W dawnych źródłach pochodzących z województwa krakowskiego istnieją wzmianki, że picie wywaru z całej rośliny wywoływało poronienia u kobiet.

Wierzenia, legendy.
W dawnych wiekach roślina ta służyła jako ziele magiczne – namaszczano się sokiem ziela z cykorii w celu zdobycia zaszczytów i przyjaciół.
Kolberg wspominał, że kwitnąca cykoria zatknięta w strzechę chaty chroni przed epidemiami.
Jedna z legend głosi, że dawno temu pewna dziewczyna straciła ukochanego. Z rozpaczy i tęsknoty za młodzieńcem tak bardzo płakała pochylona nad polnym kwiatem, aż jego płatki zabarwiły się na błękitny kolor - dokładnie taki sam, jaki miały jej oczy. Kwiatkiem tym była cykoria podróżnik.
W niemieckiej baśni można przeczytać, że rosnące przy drodze białe okazy cykorii to złoczyńcy i bandyci uciekający przed sprawiedliwością. Niebieskie kwiaty świadczyły o niewinności lub fałszywym oskarżeniu.
Pastuszkowie używali kwiatków cykorii do wróżenia – sprawdzali siłę uczuć. Chłopiec obierał jeden kwia­tuszek, dziewczyna drugi i rzucali oba do mrowiska. Bardziej kochała ta osoba, której kwiatek poczerwieniał wcześniej.


Literatura:
Kujawska Monika,  Łuczaj Łukasz Joanna Sosnowska Joanna, Klepacki Piotr, Rośliny w wierzeniach i zwyczajach ludowych Słownik Adama Fischera, Wrocław 2016, PTL, ISBN 978-83-64465-29-1
Rutkowski Lucjan, Klucz do oznaczania roślin naczyniowych Polski Niżowej, Warszawa, 2006, Wydawnictwo Naukowe PWN, ISBN 83-01-14342-8
Szary Adam, Tajemnice bieszczadzkich roślin wczoraj i dziś, Rzeszów 2017, Wydawnictwo Carpathia, ISBN 978-83-947702-1-1
Talko-Hryncewicz Julian, Zarysy lecznictwa ludowego na Rusi południo­wej, Kraków, 1983, Akademia Umiejętności.
Udziela Seweryn, Rośliny w wierzeniach ludu krakowskiego, Lwów 1931


czwartek, 26 września 2019

M. Ślazyk, Tajemniczy świat lokalnych roślin - Centuria pospolita.


Centuria  pospolita

Centuria, zwana też tysiącznikiem to roślina zielna z rodziny goryczkowatych. Ziele występuje na pastwiskach, łąkach i leśnych zrębach. W Polsce jest to gatunek rodzimy, jednak dość rzadki, dlatego objęto go ochroną. Centurię jako surowiec zielarski pozyskuje się z upraw. Od dawna była najczęściej zbieraną rośliną leczniczą w Karpatach. Jej właściwości lecznicze były znane już w V wieku p.n.e. Starożytne legendy mówią, że zielarz Centaur Chejron jako pierwszy opracował recepturę z centurii, która posłużyła mu na opatrzenie ran zadanych przez Herkulesa.

Centuria pospolita, fot. M. Ślazyk


W  Małopolsce od wieków roślina jest święcona wraz z innymi ziołami w święto Matki Bożej Zielnej. Wierzenia ludowe podają, że „W noc z 30 kwietnia na 1 maja można spotkać dużo czarownic, idąc na krzyżujące się drogi. Trzeba jednak mieć wieniec na głowie lub kapelusz z centurii, może być z suszo­nej”.
Centuria to roślina od dawna używana w medycynie ludowej do sporządzania leków, w szczególności na wzmocnienie żołądka, ale także na ból głowy, ból zębów i kaszel. Pomaga również w leczeniu żółtaczki, nadciśnienia tętniczego, anemii. Świeże liście centurii można stosować na ropiejące i trudno gojące się rany. Żucie liści tysiącznika w czasie upałów gasi pragnienie. Odwar łagodzi objawy związane z przekwitaniem kobiet.
Według Różańskiego tysiącznik pobudza wydzielanie śliny, soku żołądkowego, soku jelitowego, trzustkowego i żółci. Przyśpiesza i usprawnia trawienie oraz wchłanianie składników pokarmowych, przez co poprawia ogólny stan chorego. Pobudza fizycznie i psychicznie. Świeże maceraty z ziela świeżego przyśpieszają gojenie ran, wyprysków i owrzodzeń. Centuria wzmaga przemianę materii i reguluje wypróżnienia. Niedawno opisano właściwości przeciwgorączkowe tysiącznika.


Literatura:

·   Kujawska Monika,  Łuczaj Łukasz, Sosnowska Joanna, Klepacki Piotr, Rośliny w wierzeniach i zwyczajach ludowych Słownik Adama Fischera, Wrocław 2016, PTL, ISBN 978-83-64465-29-1
·      Rutkowski Lucjan, Klucz do oznaczania roślin naczyniowych Polski Niżowej, Warszawa, 2006, Wydawnictwo Naukowe PWN, ISBN 83-01-14342-8.
·       Różański Henryk https://rozanski.li/336/tysiacznik-centuria-erythraea-centaurium-l-pers-i-sekoirydoidy/ w: Medycyna dawna
 i współczesna
 [on-line]
·    Szary Adam, Bieszczadzkie motywy roślinne między światem żywych a krainą zmarłych, Rzeszów 2015, Wydawnictwo Carpathia, ISBN 978-83-62076-37-6
·    Szary Adam, Tajemnice bieszczadzkich roślin wczoraj i dziś, Rzeszów 2017, Wydawnictwo Carpathia, ISBN 978-83-947702-1-1
·    Udziela Seweryn, Rośliny w wierzeniach ludu krakowskiego, Lwów 1931


piątek, 30 sierpnia 2019

M. Ślazyk, Tajemniczy świat lokalnych roślin - Lnica pospolita.


Lnica pospolita

        Lnica występuje w zaroślach i murawach, na polach, przydrożach i nieużytkach.
        Lubi siedliska ciepłe i nasłonecznione. Nazwa lnica wywodzi się stąd, że roślina ta była uciążliwym chwastem lnu. Inna nazwa ludowa – pantofelki Matki Boskiej wynika ze skojarzenia kwiatów z kształtem bucików. Małopolska nazwa „śpis” nawiązuje do   działania nasennego lnicy.
        Dziś roślina ta nie bywa stosowana w medycynie, ale dawniej używano jej w lecznictwie ludowym i związanych z nim praktykach magicznych.

Lnica pospolita, Fot. M. Ślazyk

          Wierzenia i obrzędy.
        Włożone do kąpieli lub do łóżeczka ziele lnicy pospolitej miało chronić małe dzieci przed urokiem.
         Stosowano ją także przeciw czarom. We­dle ludu miała czarodziejskie znaczenie przy budowie nowej chaty. Roślina zabezpieczała domostwo od  złych wiatrów, które mogłyby wnieść do jej wnętrza choroby, kłótnie, grzechy, nieszczęścia, dlatego wtykano ją między szczeliny a nawet do komina.

          Lecznictwo ludowe.
      W dawnym ziołolecznictwie ludowym w południowej Polsce lnicę stosowano jako  środek nasenny (ziele podkładano pod poduszkę lub przyrządzano z niego napar). Roślina ma silnie czyszczące działanie, dlatego używano ją dla poratowania zniszczonej cery, zwłaszcza wybielania piegów i plam skórnych.
       Odwar z kwia­tu lnicy pomagał  na kaszel. Olej z lni­cy służył jako lek na oparzenia, trudno gojące się rany i świąd skórny. Ziele to miało również pomagać w dolegliwościach związanych z żylakami.




             Literatura:

   Kujawska Monika,  Łuczaj Łukasz Joanna Sosnowska Joanna, Klepacki Piotr, Rośliny wierzeniach i zwyczajach ludowych Słownik Adama Fischera, Wrocław 2016, PTL, ISBN 978-83-64465-29-1
      Rostafiński J,. Zielnik czarodziejski, Kraków, 1893, Akademia Umiejętności
    Szary Adam, Tajemnice bieszczadzkich roślin wczoraj i dziś, Rzeszów 2017, Wydawnictwo Carpathia, ISBN 978-83-947702-1-1
    Talko-Hryncewicz Julian, Zarysy lecznictwa ludowego na Rusi południo­wej, Kraków, 1983, Akademia Umiejętności.
      Udziela Seweryn, Rośliny w wierzeniach ludu krakowskiego, Lwów 1931





sobota, 1 czerwca 2019

M. Ślazyk, Tajemniczy świat lokalnych roślin - Podbiał pospolity.


Podbiał pospolity (Tussilago farfara)

          Podbiał pospolity (Tussilago farfara) to gatunek rośliny z rodziny astrowatych. Roślina ta ma bezlistną łodygę z czerwonawymi łuskami, długoogonkowe, sercowate liście, od spodu srebrzysto owłosione. Podbiał  jest byliną o pełzającym cienkim i rozgałęzionym kłączu, z którego wyrastają łatwo zakorzeniające się długie rozłogi.
          Roślina tworzy duże kępy, a niekiedy nawet rozległe łany. Kwitnie od marca do maja, kwiaty są jasnożółte, zebrane w koszyczek. W Polsce podbiał jest rośliną pospolitą – występuje na przydrożach, polanach, łąkach. Nazwa „podbiał” pochodzi zapewne od biało omszonej spodniej części liścia. Inne nazwy ludowe i zwyczajowe: białkuch, ośla stopa, końskie kopyto, boże liczko.


Podbiał, Fot. M. Ślazyk


Wierzenia i obrzędy.
              Podbiał należy do ziół  zatykanych w strzechę w wigilię świętego Jana, a także – ze względu na wielkie właściwości  lecznicze jest święcony w Małopolsce w  święto Matki Bożej Zielnej.

Lecznictwo ludowe.
        Naparem z podbiału leczyli już starożytni medycy – Hipokrates, Galen i Pliniusz. Błogosławiona  Hildegarda stosowała go przy wszystkich chorobach piersiowych i jako środek wykrztuśny. Przy astmie i przewlekłym kaszlu, a także podczas zapalenia oskrzeli wdychano przez rurkę dym z korzeni tej rośliny spalanych na węglu z drzew cytrusowych. Drobno posiekane i wysuszone ziele dawało namiastkę tytoniu, a ze względu na właściwości lecznicze było chętnie palone zwłaszcza prze suchotników. W okolicach Bóbrki na gruźlicę stosowano odwar
z Podbiału. W tym celu zbierano ziele i suszono je, ale nie w pełnym słońcu, lecz pod dachem na wietrze lub na piecu, a potem zaparzano i napar ten pito.
          W okolicach Krakowa na kaszel stosowano herbatę z liści podbiału, ziela miodunki i pierwiosnków.  Przed wojną Anna Potocka tak pisała o podbiale: „Ledwo słońce zacznie przygrzewać, a śnieg jeszcze miesiącami leży, już ukazują się jak złote gwiazdki wśród szarzyzny swego otoczenia kwiaty podbiału. Nie bez słuszności śpieszy się ten poczciwy kwiatek; ileż to bowiem staruszków dychawicznych, ile dzieci kaszlących, osłabionych zimową niewolą oczekuje
 go z upragnieniem".
           Ksiądz Kneipp na dolegliwości układu oddechowego zalecał stosowanie okładów z liści podbiału: „Liście przyczepione do płótna lub i same można kłaść na piersi. Wyciągają one gorącość, wstrzymują osłabienia, usuwają gorączki.”
            Podbiał wykorzystywano również do leczenia chorób skórnych. Ze względu na właściwości ściągające zmiażdżone liście przykładano na krwawiące, ropiejące rany, bolejące zęby, opuchliznę, a także na dotknięte reumatyzmem stawy. Podbiał był lekarstwem na oparzenia i pękające brodawki u kobiet karmiących.

Obecnie wiadomo, że podbiał ma działanie osłaniające, powlekające, ochronne, przeciwkaszlowe, wykrztuśne, przeciwzapalne, antyseptyczne, rozkurczowe i odkażające. Różański zaleca stosowanie podbiału w Warto wiedzieć, że podbiał hamuje stany zapalne skóry, reguluje czynności gruczołów łojowych i przyśpiesza gojenie ran.
Zastosowanie w kuchni i gospodarstwie domowym.
        Kwiaty nadają się do przyrządzania syropów na miodzie. Dawniej  na terenie Karpat Wschodnich liście podbiału używano do zawijania gołąbków.
              Bojkowie wysuszone liście podbiału wysycona azotanem potasu stosowali jako podpałkę do wychwytywania iskry z krzesiwa. W południowo – wschodniej Polsce z puchu owocostanów czasem robiono poduszki.

Literatura:
·    Kujawska Monika,  Łuczaj Łukasz Joanna Sosnowska Joanna, Klepacki Piotr, Rośliny w wierzeniach i zwyczajach ludowych Słownik Adama Fischera, Wrocław 2016, PTL, ISBN 978-83-64465-29-Łuczaj Łukasz, Dzikie rośliny jadalne Polski, Krosno 2004 Wydawnictwo Chemigrafia, ISBN  978- 83-904633-5-0   
      Matuszkiewicz Władysław, Przewodnik do oznaczania zbiorowisk roślinnych Polski, Warszawa 2006, Wydawnictwo Naukowe PWN,. ISBN 83-01-14439-4
   Rutkowski Lucjan, Klucz do oznaczania roślin naczyniowych Polski Niżowej, Warszawa, 2006, Wydawnictwo Naukowe PWN, ISBN 83-01-14342-8
       Skarżyński Andrzej, Zioła czynią cuda, Warszawa 1994, wydawnictwo Comes, ISBN 8385486275
·    Szary Adam, Tajemnice bieszczadzkich roślin wczoraj i dziś, Rzeszów 2017, Wydawnictwo Carpathia, ISBN 978-83-947702-1-1
·   Talko-Hryncewicz Julian, Zarysy lecznictwa ludowego na Rusi południo­wej, Kraków, 1983, Akademia Umiejętności.
·      Udziela Seweryn, Rośliny w wierzeniach ludu krakowskiego, Lwów 1931

piątek, 17 maja 2019

M. Ślazyk, Tajemniczy świat lokalnych roślin - Czworolist.


Czworolist pospolity (Parys quadrifolia)

Czworolist pospolity  to gatunek trującej, wieloletniej rośliny kłączowej z rodziny liliowatych. To gatunek wskaźnikowy starych lasów. Rośnie w lasach liściastych na terenie całego kraju, ale w wyższych partiach gór jest rzadki. Preferuje miejsca zacienione, glebę zasadową lub obojętną. Kwitnie w maju. Czworolist ma cztery liście, nad którymi po przekwitnięciu kwiatu pojawia się owoc – niebieskoczarna jagoda.

Czworolist, fot. M. Ślazyk


Nazwa łacińska rośliny nawiązuje do starożytnego mitu o Parysie i złotym jabłku – cztery liście symbolizują Parysa i boginie: Afrodytę Herę i Atenę, a jagoda – złote jabłko. Według mitu - bogini niezgody - Eris, która, choć nie była zaproszona, pojawiła się na weselu boginki Tetydy i księcia Peleusa chcąc się zemścić, rzuciła  między biesiadujące boginie złote jabłko z napisem: dla najpiękniejszej”. Boginie zaczęły się kłócić, która ma zabrać jabłko. Najbardziej pożądały go: Hera, Atena i Afrodyta. Zeus przerwał walkę o jabłko i spór nakazał rozstrzygnąć Parysowi, księciu trojańskiemu. Każda z bogiń obiecywała młodzieńcowi dary w zamian za podarowanie jej złotego owocu. Parys oddał jabłko Afrodycie, która obiecała podarować mu najwspanialszą na świecie kobietę. Kobietą tą była Helena – żona króla Sparty. Sytuacja ta była przyczyną wojny trojańskiej.
Na południu Polski czworolist pospolity zwany był dawniej „Wronim okiem” lub „Jedną jagodą”. Od dawna był zielem magicznym, poszukiwanym przez alchemików. W zielnikach Kluka czworolist był wspominany jako antitoxicum leczący szaleństwo i zachowujący bydło od zarazy. Na Pogórzu lud powiadał, że jeżeli biją pioruny, to trzeba zetlić czworolist, aby piorun nie uderzył. Tam też nazywano czworolist „pieronnikiem”. Od dawna podejrzewano, że ro­ślina posiada pewne własności trujące, a działa to szczególnie na bydło. W okolicach Bóbrki  wierzono, że jeśli krowa zje tę roślinę, ginie. Z czasem zioło zostało wciągnięte w symbolikę wiary – w chrześcijańskiej ikonografii czworolist stał się znakiem Męki Pańskiej, ponieważ układ jego liści kojarzono z krzyżem. Był też symbolem czterech ewangelii lub czterech cnót: sprawiedliwości, odwagi, przezorności i umiarkowania.
W lecznictwie ludowym świeże ziele po rozdrobnieniu stosowano  do leczenia ran i owrzodzeń, czyraków i stanów zapalnych. Nasiona i owoce były nieodzowne w leczeniu padaczki, jako lek uspakajający, czasem jako afrodyzjak. W przeszłości stosowany był także jako antidotum w przypadku zatrucia arszenikiem i rtęcią. Sok z owoców stosowano  przy stanach zapalnych oczu. Zapalenie oskrzeli, koklusz i kaszel leczono bardzo małymi dawkami wyciągu z czworolistu. Roślina pomagała również na kolki.

Literatura:
·        Kopaliński Władysław, Słownik symboli, Warszawa, 2008, Wydawnictwo RYTM,  ISBN 9788373993082
·        Kujawska Monika,  Łuczaj Łukasz Joanna Sosnowska Joanna, Klepacki Piotr, Rośliny w wierzeniach i zwyczajach ludowych Słownik Adama Fischera, Wrocław 2016, PTL, ISBN 978-83-64465-29-1
·        Parandowski Jan, Mitologia. Wierzenia i podania Greków i Rzymian, Warszawa 2103, Wydawnictwo PULS, ISBN 0907587852
·        Różański Henryk, Czworolist (Herb-Paris) – Paris jako dermaticum i onkostaticum W: Medycyna dawna i współczesna [on-line]
·        Szczepanowicz Brbara, Atlas roślin biblijnych, Kraków, 2013, WAM, ISBN  8373180974.
·        Talko-Hryncewicz Julian, Zarysy lecznictwa ludowego na Rusi południo­wej, Kraków, 1983, Akademia Umiejętności.
·        Traczyk Tadeusz, Rośliny lasu liściastego. Warszawa, 1959,PZWS


Zostań Patronem Z Pogranicza