wtorek, 31 marca 2020

Morderstwo w Belnej - rok 1909.


Zachowano pisownię oryginalną. Źródło u autorów.

Morderstwo siostry.


W Belny koło Biecza w powiecie gorlickim, żyły dwie siostry Cz. Starsza Anna, mająca lat przeszło 40, i młodsza Apolonja. Obydwie stanu wolnego utrzymywały dosyć duże gospodarstwo po ojcu. Trzymały sobie parobczaka, który im gospodarzył w gruncie. Starsza siostra Anna więcej się zajmowała gospodarką, a młodsza Apolonja, jako dewotka w każdy dzień chodziła do kościoła do Biecza i do spowiedzi.
Jednakowoż Apolonja od dłuższego czasu miała jakąś nienawiść do swej siostry Anny, bo przed paru tygodniami zrobiła zamach i usiłowała otruć swoją siostrę Annę i parobka, dodawszy im trucizny do jedzenia. Usiłowana próba nie odniosła na szczęście skutku, a Anna ukrywała to wszystko i nie oddała siostry w ręce sprawiedliwości za ten zamach. Apolonja i tak nie zaprzestała nienawiści do swojej siostry.
Po Zielonych Świętach, dnia 2 czerwca Apolonja wywołała swoją siostrę Annę do klasztornego kościoła w Biecz, gdzie obydwie były do spowiedzi, a potem przyszły do domu spokojnie. Wieczór po kolacji poszli wszyscy spać – parobek do stajni, a one obydwie zostały w domu. Kiedy Anna położyła się spać i zasnęła, wtenczas Apolonja zamordowała swą siostrę w ten sposób, że siekierą odcięła jej głowę. Po dokonanem morderstwie wyciągnęła ją na dwór i zaciągnęła pod ścianę swego sąsiada, a wreszcie podpaliła dom tegoż sąsiada, (dom zgorzał do szczętu), aby tym sposobem zatrzeć ślady morderstwa. Przy ratowaniu pożaru domu wydobyto zwłoki z ognia, ale już była jedna ręka i noga spalona. – Nie udało się jej zatrzeć śladów morderstwa swej siostry, bo rano dnia 3 bm. [czerwiec] przyszli żandarmi i odkryli wszystkie ślady i przyaresztowali ją i oddali do sądu w Bieczu, a obecnie przeniesiono zbrodniarkę do c.k. sądu obwodowego w Jaśle. O dalszym wyniku i wymiarze kary, nie zapomnę szanownym czytelnikom donieść.
J.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza