OSTATNIE SZTUKI! Gorlickie w Wielkiej Wojnie 1914-1915. Wspomnienia, relacje, legendy.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą I LO im. Marcina Kromera w Gorlicach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą I LO im. Marcina Kromera w Gorlicach. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 września 2021

Wystawa z okazji 115-lecia gorlickiego "Kromera" w Muzeum Regionalnym PTTK w Gorlicach.


Dnia 13 września br. odbył się wernisaż z okazji 115-lecia gorlickiego "Kromera" w Muzeum Regionalnym PTTK w Gorlicach.

Organizatorami byli: Liceum Ogólnokształcące im. M. Kromera, Muzeum Regionalne PTTK i Stowarzyszenie Przyjaciół I Liceum Ogólnokształcącego im. Marcina Kromera.

Zbiory: Liceum Ogólnokształcącego oraz Muzeum.

Ekspozycja będzie reprezentowana w Muzeum od 21.09-5.10.2021.

Fot. Sławomir Mrozek

















































niedziela, 21 maja 2017

Z galicyjskich Gorlic. Cykl korespondencji prasowych z roku 1910 - część III.



Zachowano pisownie oryginalną. Źródła u autorów.


Z galicyjskich Gorlic. Cykl korespondencji prasowych z roku 1910 - część III.







Gorlice, 4 lutego. 
             Uniwersytet ludowy urządza w niedzielę 6 b.m. wykład popularny z obrazami świetlnemi „O telegrafie bez drutu” (sala Sokoła o godz. 5 południu).


Gorlice, 10 lutego. 
            Naczelnik tutejszego sądu powiatowego radca Smolecki opuszcza wkrótce nasze miasto, przenosząc się do Krakowa. Z tej okazyi komitet złożony z reprezentantów wszystkich sfer i instytucyj, w których p. S, zajmował naczelne stanowiska, urządził uroczyste pożegnanie w sali Rady powiatowej w dniu 8 b. m. Imieniem personelu sądowego żegnał radcę sekretarz Nowak, poczem w szereg toastów liczni mowcy podnieśli zasługi i dali wyraz sympatyi ogółu do ustępującego naczelnika sądu, wicemarszałka powiatu, wybitnego członka rady gminnej, wiceprezesa Towarzystwa kasynowego itd., który tak w życiu publicznem, jak i prywatnem, cieszył się opinią dobrego obywatela i sumiennego urzędnika i szczerego demokraty.


Gorlice, 23 lutego. (Ze stosunków gorlickich).
W stosunkach ogólnych naszego miasta daje się odczuć od dłuższego czasu wzmagająca się wciąż depresya ekonomiczna, która w pierwszym rzędzie wpływa na nastrój obywatelstwa mieszczańskiego. Do sfer mieszczańskich wkradł się też od niedawna nowy zupełnie dotychczas nieznany czynnik – wzajemnej nieufności. Odnosi się ono z pewną nieufnością do inteligencyi; inteligencya odnosi się z rezerwą do urzędników; młodzieży jakby wmieście nie było; ruch umysłowy słaby, towarzyski jeszcze słabszy, natomiast wszystkich ogarnia coraz żywiej niezdrowy prąd do potęgowania wszelkich różnić osobistych, partyjnych, zawodowych i kastowych. /nigdy dawniej w naszem ruchliwem mieście nie roiło się od tylu przeróżnych antagonizmów wszystkich odcieni, co dziś. Stąd coraz częściej odzywa się u starych mieszczan nuta żalu za straconą dawną harmonią i zgodą wśród obywatelstwa, która nie wiedzieć jak i kiedy zakłóconą została. Czuć to i w Radzie gminnej i w Towarzystwie Szkoły ludowej, czuć to poprostu w powietrzu. Nierzadko też spotykamy się z półsłówkami, wskazującemi  na nieliczną napływową inteligencyę urzędniczą, która nie zapoznawszy się wprzód z tradycyą i duchem stosunków lokalnych, nie zrósłszy się z nastrojem lokalnym, pragnęłaby od razu ster spraw publicznych ująć w swe ręce i „rządy dusz” zagarnąć ekskluzywnie dla szowinizmu wszechpolskiego.

               A o to u nas – jak i wszędzie na prowincyi – jest łatwo i trudno. Łatwo, o mieszczaństwo nasze w przerażającej swej części jest bierne i chętnie godzi się na to, aby jednostka (obojętne która!) działała i myślała za wszystkich; trudno zaś, bo mieszczaństwo i obywatelstwo rdzennie tutejsze postępowo–demokratyczne, nie jest na szczęście całe tak miękkim materyałem, aby bez żadnego odruchu samodzielności dawało się ugniatać na ciasto do wszechpolskiego pieca. Kilkakrotnie „memento” jakiem mieszczaństwo, zwłaszcza żydowskie, odpowiedziało niedawno na zakusy macherów wszechpolskich, powinno być przestrogą do umiarkowanie w uprawianiu sportu ulubionego przez pewnych wpływowych z mocy swego urzędu – urzędników. Nie wolno siać nienawiści i rozgoryczenia, – pod grozą odpowiedzialności za konsekwencye wynikła z psychologii rozpaczy…!



niedziela, 22 stycznia 2017

Z galicyjskich Gorlic. Cykl korespondencji prasowych z roku 1910.

Reprodukcja pocztówki z roku 1909. Zbiory prywatne autorów.



























             Chcąc pokazać życie codzienne w małym, galicyjskim miasteczku na kilka lat przed wybuchem I wojny światowej, sięgamy po korespondencje jednego z dzienników, ukazującego się wówczas w Krakowie. Na jego łamach możemy odnaleźć codzienne troski mieszkańców, ówczesne przepychanki polityczne, jak również informacje o wydarzeniach kulturalnych w mieście. Zapraszamy do Gorlic z roku 1910!



Z galicyjskich Gorlic. Cykl korespondencji prasowych z roku 1910.


CZĘŚĆ I.


CZĘŚĆ III.


CZĘŚĆ IV.


CZĘŚĆ V.


CZĘŚĆ VI.


CZĘŚĆ VII.


CZĘŚĆ VIII.


CZĘŚĆ IX.


CZĘŚĆ X.




piątek, 22 kwietnia 2016

dr Sławomir Mrozek, Rozwój oświaty w Gorlicach w dwudziestoleciu międzywojennym - część II.

dr Sławomir Mrozek

Rozwój oświaty w Gorlicach w dwudziestoleciu międzywojennym.

PRZEJDŹ DO CZĘŚCI I.

Część II.

Pod koniec lat trzydziestych w Gorlicach zostało utworzone Prywatne Gimnazjum Miejskie. Kuratorium Okręgu Szkolnego Krakowskiego nie udzieliło zezwolenia na utworzenie trzeciego oddziału pierwszej klasy gimnazjalnej w Państwowym Gimnazjum im. Marcina Kromera, a przybywało coraz więcej młodzieży chętnej do nauki w szkole średniej. W tym celu interweniowali rodzice w zarządzie miejskim w Gorlicach. Władze szkolne wyraziły zgodę i w 1938 r. przy dawnej ulicy Bankowej utworzono pierwszą klasę nowego gimnazjum. Władze miasta wyposażyły szkołę w pracownię oraz pomoce naukowe. Opłaty miesięczne wahały się od 20–30 złotych. Kadra nauczycielska miała pełne kwalifikacje dydaktyczne i pedagogiczne. Dyrektorem szkoły została Maria Jarosz[1].
            W 1936 r. rozpoczęto budowę szkoły przy ulicy Niepodległości w Gorlicach. Szkoła mieściła się na terenie miejskim, który na początku lat trzydziestych został podzielony na działki, położony w pobliżu potoku Stróżowianka (wówczas burmistrzem do 1934 r. był Kazimierz Murdziński). Pozostałe działki sprzedano. Poświęcenie kamienia węgielnego pod szkołę dokonano w 1936 r. Na uroczystościach był obecny gorliczanin podsekretarz stanu (brat ministra spraw wewnętrznych) Kazimierz Pieracki[2]. Szkołę popularnie nazywano „czerwoną szkołą”, gdyż była zbudowana z czerwonej cegły[3]. W budynku tym została powołana Żeńska Szkoła Podstawowa, a następnie Żeńskie Liceum Ogólnokształcące.
            Opieką przedszkolną dzieci zajmowały się siostry zakonne, które prowadziły tzw. „ochronki”. W Gorlicach funkcjonowały ochronki prowadzone przez siostry służebniczki i felicjanki (przy ul. Zygmunta Krasińskiego). Siostry służebniczki angażowały się też w niesieniu pomocy chorym i potrzebującym[4].
Żydzi bardzo dbali o wykształcenie swoich dzieci. W porównaniu z chrześcijanami było więcej wykształconych Żydów. W Gorlicach Zarząd Gminy Żydowskiej w lokalu przy ul. 3 Maja 31 otworzył talmudyczną szkołę średnią tzw. „Jeszybot”. Młodzi Żydzi chętnie uczęszczali do Jeszybotu, tam studiowali teologię w oparciu o źródła naukowe i święte księgi. Rabini kontrolowali tę szkołę[5]. Dzieci żydowskie uczęszczały do szkół powszechnych i średnich[6].
W kulturze żydowskiej szkolnictwo spełniało szczególną rolę. Cheder był pierwszym stopniem nauki dla dzieci od 5 do około 12 roku życia, aby uczyć się języka hebrajskiego i religii bardziej zdolni uczniowie kontynuowali naukę, studiując w „jeszywach” (seminariach talmudycznych), dorośli pogłębiali swoją wiedzę poprzez czytanie tekstów religijnych. Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę, Żydzi tworzyli wiele typów szkół o charakterze religijnym[7].
Na Łemkowszczyźnie szkolnictwo rozwijało się gorzej z uwagi na zniszczenia wojenne z czasów pierwszej wojny światowej (14 budynków szkolnych zostało całkowicie zburzonych)[8]. Brakowało funduszy na modernizację budynków szkolnych, które często były zaniedbane, klasy lekcyjne – ciemne, wilgotne, niskie i ciasne. Sala lekcyjna musiała pomieścić niekiedy około stu dzieci. Inspektor szkolny Seweryn Udziela widział duże zaniedbanie w szkołach łemkowskich[9].

            W okresie międzywojennym w Gorlicach, ale również i powiecie, bolączką szkolnictwa był analfabetyzm, brak wykwalifikowanej kadry nauczycielskiej, przepełnione sale lekcyjne (około 30 dzieci w jednej klasie). Zmieniały się rządy i trudno było wprowadzić ustawy regulujące szkolnictwo. Dodatkowym problemem była konieczność ujednolicenia przepisów w całym kraju i wielonarodowość (Polacy, Żydzi i Łemkowie). Dzięki ofiarnej pracy nauczycieli, którzy nie byli dobrze wynagradzani, poziom oświaty wzrastał wraz z przemianami kulturalno–społecznymi. W tej dziedzinie było wiele do zrobienia. W dodatku wiele dzieci nie uczęszczało do szkół (z powodu biedy, braku odzieży, butów itp.). W latach trzydziestych XX w. poprawiła się sytuacja dzieci w szkołach, dzięki dożywianiu i zakupom dla nich książek, oraz organizowaniu kolonii wypoczynkowych np. do Wapiennego i Wysowej.




[1] S. Motyka, Szkolnictwo średnie…, s. 598.
[2] Brat Kazimierza Pierackiego zmarł w 1934 r. we Lwowie, zamordowany przez ukraińskich nacjonalistów.
[3] Z. Sowa, op. cit., s. 17.
[4] Archiwum Państwowe w Krakowie [dalej: APK], Urząd Wojewódzki Krakowski [dalej: UWKr], sygn. 79a, k. 15–125.
[5] W. Boczoń, Żydzi gorliccy, Gorlice 1998, s. 67.
[6] K. Samsonowska, Wyznaniowe gminy żydowskie i ich społeczności w województwie krakowskim (1918-1939), Kraków 2005, s. 238–239.
[7] Dzieje Żydów w Polsce 1918-1939: Wybór tekstów źródłowych, pod red. R. Żebrowskiego, Warszawa 1993, s. 109.
[8] K. Pieradzka, Na szlakach Łemkowszczyzny, Kraków 1939, s. 183.
[9] S. Motyka, Wczoraj i dziś powiatu gorlickiego [w:] Nad rzeką Ropą, Z dziejów Biecza, Gorlic i okolic, pod red. Z. Żarneckiej, T. I., Kraków 1962, s. 240-241.




Bibliografia:

1. Archiwum Państwowe w Krakowie, Urząd Wojewódzki Krakowski, sygn. 79a, k. 15–125.
2. Ustawa z dn. 11 marca 1932 r. o „ustroju szkolnictwa” (Dz. U. R.P. z 1932 r., nr 38, poz. 389.).
3. Boczoń W., Żydzi gorliccy, Gorlice 1998.
4. Dzieje Żydów w Polsce 1918-1939: Wybór tekstów źródłowych, pod red. R. Żebrowskiego, Warszawa 1993.
5. Gorlicki Informator Biograficzny, pod red. Stowarzyszenia Klubu Gorliczan, Gorlice 2009.
6. Księga Pamiątkowa, 90 lat Gimnazjum i Liceum im. M. Kromera w Gorlicach 1906-1996, pod red. S. Przybyłowicza, Gorlice 1996.
7. Motyka S., Wczoraj i dziś powiatu gorlickiego [w:] Nad rzeką Ropą, Z dziejów Biecza, Gorlic i okolic, pod red. Z. Żarneckiej, T. I., Kraków 1962.
8. Motyka S., Szkolnictwo średnie ogólnokształcące w Gorlicach [w:] Nad rzeką Ropą, Szkice historyczne, pod red. Z. Żarneckiej, Kraków 1968.
9. Orczyk A. Ks., Zarys historii szkolnictwa i myśli pedagogicznej, Warszawa 2008, s. 293.
10. Pieradzka K., Na szlakach Łemkowszczyzny, Kraków 1939.
11. Samsonowska K., Wyznaniowe gminy żydowskie i ich społeczności w województwie krakowskim (1918-1939), Kraków 2005.
12. Smołaski A., Historyczne podstawy teorii organizacji szkolnictwa w Polsce, T. II., Kraków 1999.
13. Sowa Z., Liceum Pedagogiczne w Gorlicach, Gorlice 2011.
14. Walasek S., Szkolnictwo średnie ogólnokształcące na ziemiach polskich w latach 1914-1923, Wrocław 1996.
15. http://www.zszgorlice.iap.pl/pl/34138/0/Budynek_szkoly.html

piątek, 18 marca 2016

dr Sławomir Mrozek, Rozwój oświaty w Gorlicach w dwudziestoleciu międzywojennym - część I.

dr Sławomir Mrozek

Rozwój oświaty w Gorlicach w dwudziestoleciu międzywojennym.
Część I.
           
           
          W odrodzonej Polsce tj. w latach dwudziestych XX w. dla Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego (MWRiOP), nie było rzeczą łatwą wypracowanie wspólnej koncepcji i przygotowanie projektu organizacji nauczycielskich. Trzeba było w całym kraju ujednolicić system kształcenia. Związek Polskiego Nauczycielstwa Szkół Powszechnych (ZPNSP)[1]opowiadał się za powszechną siedmioletnią ogólnokształcącą i obowiązkową szkołą powszechną oraz pięcioletnią ogólnokształcącą szkołą średnią. Działacze Związku pragnęli podnieść poziom wykształcenia ogółu ludności. Na bazie siedmioklasowej szkoły powszechnej miało się opierać zróżnicowane szkolnictwo średnie ogólnokształcące i zawodowe. W celu rozwinięcia tych planów potrzebne były środki finansowe na budownictwo szkolne i zwiększenie wykwalifikowanej kadry nauczycielskiej. Taką koncepcję uważano wówczas za właściwą w okresie przejściowym[2]. Reformę szkolną w pierwszych latach niepodległej Polski przygotowywał pierwszy minister MWRiOP Ksawery Prauss[3].
W dniach 14-17 kwietnia 1919 r. odbył się w Warszawie Sejm Nauczycielski[4], na którym uchwalono jednolitość szkolnictwa. Ustawa z 1920 r. tworzyła okręgi szkolne na czele z kuratorem. Znosiła też zależność polityczną władz i urzędów szkolnych od organów administracyjnych. Naczelne władze oświatowe prowadziły jednolitą politykę szkolną w całym kraju.
            W latach 1918-1922 ukształtowała się administracja szkolna. Następną reformą w oświacie była reforma ministra Janusza Jędrzejewicza w 1932 r. Ministerstwo do 1932 r. utrzymało ośmioklasowe gimnazjum, niezależne programowo od czteroklasowej szkoły powszechnej[5]. W całym kraju na podstawie dekretu o obowiązku szkolnym (z 1919 r.), wszystkie dzieci miały obowiązek uczęszczać do szkół powszechnych. W praktyce dekret ten nie był w pełni realizowany ze względu na różne problemy odradzającego się państwa (brak nauczycieli, budynków, wyposażenia szkolnego). Siedmioletnią szkołę powszechną traktowano rozwojowo tj. przez zakładanie i utrzymywanie szkół powszechnych z czteroletnią nauką codzienną i obowiązkową trzyletnią nauką uzupełniającą. Powstawały szkoły powszechne z pięcioletnią nauką codzienną i dwuletnią obowiązkową nauką uzupełniającą. Seminaria nauczycielskie według dekretu funkcjonowały o pięcioletnim kursie nauczania (trzy lata z programem ogólnokształcącym oraz dwa lata - nauka przedmiotów pedagogicznych). Seminaria funkcjonowały do 1932 r., a późnej zostały zastąpione liceami pedagogicznymi[6].
Budynek szkoły przy ul. Niepodległości w Gorlicach w 1936 r.
Źródło:http://www.zszgorlice.iap.pl/pl/34138/0/Budynek_szkoly.html [odczyt z dnia 04.01.2014 r.].                                       
             W Gorlicach funkcjonowały: Państwowe Gimnazjum im. Marcina Kromera[7], Seminarium Nauczycielskie Żeńskie i Prywatne Gimnazjum Miejskie (pod koniec lat trzydziestych). W mieście został utworzony fundusz szkolny składający się z darowizn oraz dopłat za znaczki podczas sprzedaży podręczników (Zofia Gomułkowa, właścicielka księgarni „Odrodzenie”, przy sprzedaży podręczników naklejała na nich znaczki pobrane w Inspektoracie Oświaty). Uzyskane pieniądze ze sprzedaży były przeznaczane na budowę szkół[8].
Dla uczniów Gimnazjum funkcjonowała w Gorlicach bursa polska[9] przy ul. Tadeusza Kościuszki. Opłaty za pobyt w bursie były bardzo niskie (nawet kilku uczniów zwolniono z opłat). Bursą opiekowało się do 1939 r. Towarzystwo Polskiej Bursy Gimnazjalnej. Oprócz członków Towarzystwa finansowo wspierały: zakłady pracy, instytucje społeczne i osoby prywatne (m.in. Władysław Długosz)[10].
            Państwowe Gimnazjum w Gorlicach w 1928 r. zmieniło nazwę na Państwowe Gimnazjum im. Marcina Kromera w Gorlicach - decyzją MWRiOP. W latach 1925–1929 nie przyjmowano do Gimnazjum nowych uczennic. Naukę kończyły te, które wcześniej zostały przyjęte. Od 1929 r. Gimnazjum było koedukacyjne[11].
            Całościowa reforma szkolnictwa została dokonana w 1932 r. przez ministra MWRiOP Janusza Jędrzejewicza. Ustawa[12]wprowadzała siedmioletni powszechny obowiązek szkolny (po jej ukończeniu młodzież nie uczęszczająca do szkół wyższego szczebla miała obowiązek dokształcania do ukończenia 18 roku życia). W praktyce zapis ten okazał się teoretyczny, bowiem młodzież z różnych względów nie kontynuowała nauki z powodu różnych trudności i problemów. Siedmioletnia szkoła powszechna dzieliła się na trzy stopnie: 4 klasowa szkoła pierwszego stopnia, 6 klasowa szkoła drugiego stopnia i 7 klasowa szkoła trzeciego stopnia. W celu dalszego kształcenia w szkole średniej, trzeba było ukończyć 6 klasową szkołę powszechną. Klasa siódma była etapem kończącym naukę na poziomie szkoły powszechnej (w praktyce zamykała drogę nauki biedniejszej młodzieży co selekcjonowało społeczeństwo). Szkoły średnie zostały podzielone na: 4 letnie gimnazja i 2 letnie licea[13].
             Na rozwój oświaty przyczynił się postępujący rozwój gospodarczy i cywilizacyjny. Braki kadrowe nauczycieli i analfabetyzm z poprzednich lat z czasów galicyjskich były wyzwaniem dla oświaty, aby stworzyć dogodne warunki kształcenia tak potrzebnej wykwalifikowanej kadry nauczycielskiej[14]. W powiecie gorlickim Konstanty Laskowski[15] przyczyniał się do podnoszenia oświaty w regionie. W Gorlicach Jan Mayer (nauczyciel i kierownik szkoły żeńskiej)[16], współpracownik księdza Bronisława Świeykowskiego -utworzyli Prywatne Seminarium Nauczycielskie Żeńskie, które mieściło się  w budynku obok ratusza (w latach trzydziestych XX w. znajdowało się przy ul. Władysława Jagiełły koło poczty). W początkowym okresie Jan Mayer był kierownikiem szkoły, a następnie funkcję dyrektora seminarium przejął ksiądz Bronisław Świeykowski. W uznaniu jego zasług wkrótce zostało ono nazwane jego imieniem[17].







[1] W styczniu 1919 r. powstał Związek Zawodowy Nauczycielstwa Polskich Szkół Średnich (ZZNPSŚ). W kwietniu 1919 r. powstał Związek Polskiego Nauczycielstwa Szkół Powszechnych (ZPNSP) z połączenia: Zrzeszenia Nauczycielstwa Polskich Szkół Początkowych i Związku Nauczycielstwa Ludowego w Galicji. Organizacja ta przejawiała poglądy lewicowe. W lipcu 1930 r. podczas wspólnego zjazdu, który odbył się w Krakowie, doszło do połączenia obu organizacji: ZZNPSŚ i ZPNSP w jednolity Związek Nauczycielstwa Polskiego (ZNP) działający do dnia dzisiejszego.
[2] S. Walasek, Szkolnictwo średnie ogólnokształcące na ziemiach polskich w latach 1914-1923, Wrocław 1996, s. 223.
[3] Ksawery Prauss – w 1918 r. był kierownikiem Centralnego Biura Oświatowego z okresu wojny.
[4] Sejm Nauczycielski – to zjazd organizacji nauczycielskich w celu debaty na temat oświaty, nazywany popularnie „Sejmem Nauczycielskim”, Ibidem; Uchwały Sejmu Nauczycielskiego nie miały mocy prawnej, stanowiły wytyczne dla ustaw rządowych. Sprawy oświatowe byłe regulowane dekretami państwowymi przez kolejne rządy. Pierwszym dekretem z dnia 7 lutego 1919 r. był dekret o obowiązku szkolnym oraz dekret o kształceniu nauczycieli szkół powszechnych, Ks. A. Orczyk, Zarys historii szkolnictwa i myśli pedagogicznej, Warszawa 2008, s. 293.
[5] Ibidem.
[6] A. Smołaski, Historyczne podstawy teorii organizacji szkolnictwa w Polsce, T. II., Kraków 1999, s. 100.
[7] Pod budowę budynku Gimnazjum i Liceum w Gorlicach, teren podarował ówczesny marszałek powiatu Władysław Płocki (ze swoich posiadłości). Wcześniej zaproponował teren przy ul. T. Kościuszki, lecz Rada Gminna zakwestionowała go z uwagi na odległość od śródmieścia. Następnie został wybrany teren przy ul. Smolki (obecnie ul. M. Kromera). Teren miał tę zaletę, że mieścił się w bocznej ulicy z dala od zgiełku zwłaszcza w dni targowe. Został wybudowany przy pomocy bezprocentowego kredytu z MWRiOP i środków własnych. W budynku oprócz sal, mieściły się: gabinety naukowe, pracownie szkolne, biblioteka, świetlica, pokoje dla organizacji młodzieżowych, gabinet lekarski, kancelaria, sala konferencyjna, sala muzealna, mieszkania dla dyrektora i woźnego. Budynek jest dwupiętrowy podpiwniczony. Szczególny charakter nadaje attyka zdobiona głowami królewskimi Kazimierza Wielkiego, królowej Jadwigi i Władysława Jagiełły (dłuta artystów Wojtarowicza i Orkasiewicza). Władcy ci zapisali się w historii opieką młodzieży. Byli też opiekunami i fundatorami krakowskiego uniwersytetu. W środku znajdują się na pierwszym i drugim piętrze tablice upamiętniające profesorów i uczniów którzy zginęli w walce o wolną ojczyznę, Księga Pamiątkowa, 90 lat Gimnazjum i Liceum im. M. Kromera w Gorlicach 1906-1996, pod red. S. Przybyłowicza, Gorlice 1996,  s. 10-14.
[8] Z. Sowa, Liceum Pedagogiczne w Gorlicach, Gorlice 2011, s. 18.
[9] Polska bursa dla młodzieży gimnazjalnej w Gorlicach posiadała 40 miejsc. Funkcjonowała do 1939 r. Władysław Długosz (fundator) pokrył wszystkie koszty administracyjne bursy i wspomagał finansowo w jej funkcjonowaniu.
[10] Księga Pamiątkowa, op. cit., s. 44-45.
[11] S. Motyka, Szkolnictwo średnie ogólnokształcące w Gorlicach [w:] Nad rzeką Ropą, Szkice historyczne, pod red. Z. Żarneckiej, Kraków 1968, s. 594-595.
[12] Ustawa z dn. 11 marca 1932 r. o „ustroju szkolnictwa” (Dz. U. R.P. z 1932 r., nr 38, poz. 389.): „Art. 20. (1) Szkoła średnia ogólnokształcąca jest sześcioletnia i składa się z czteroletniego gimnazjum i dwuletniego liceum. (2) Obok szkół, obejmujących gimnazjum i liceum, mogą być tworzone szkoły, obejmujące tylko gimnazjum lub tylko liceum”.
[13] Ks. A. Orczyk, op. cit., s. 297-299.
[14] Z powodu braku nauczycieli, we wrześniu 1920 r. Ministerstwo Spraw Wojskowych wydało zarządzenie, że „Szeregowi nauczyciele szkół powszechnych, zawodowych i średnich oraz seminariów nauczycielskich państwowych jak i prywatnych uznanych przez państwo (grupy C1 i C2), winni być natychmiast zwolnieni z wojska ze względu na notoryczny brak nauczycieli”, Z. Sowa, op. cit., s. 18.
[15]Konstanty Laskowski był poza tym m.in. inicjatorem powstania Towarzystwa Ochrony Zabytków i Upiększania Miasta Gorlic oraz Towarzystwa Opieki nad Zabytkami Powiatu Gorlickiego. Utworzył w zabytkowym lamusie dworskim (Dworze Karwacjanów) muzeum. Budynek wykupił od ówczesnych właścicieli za własne pieniądze i przekazał go Towarzystwu Opieki nad Zabytkami. Ponadto był współzałożycielem Muzeum Regionalnego PTTK i dyrektorem Archiwum Miejskiego. Napisał książkę pt. „Zaczarowany świat Gorlic”, w której opisał obrzędy, zwyczaje i pieśni powiatu gorlickiego, Gorlicki Informator Biograficzny, pod red. Stowarzyszenia Klubu Gorliczan, Gorlice 2009, s. 184.
[16] Jan Mayer zmarł w 1943 r. w Żółkwi w obwodzie lwowskim.
[17] Z. Sowa, op.cit., s. 13-14.

piątek, 4 września 2015

Gimnazyum w Gorlicach - artykuł prasowy z roku 1907 o początkach działalności oświatowej obecnego I LO im. M. Kromera w Gorlicach.


Zachowano pisownie oryginalną. Źródło u autorów.


Gimnazyum w Gorlicach.

Gimnazyum w Gorlicach: grupa uczniów gimnazyum gorlickiego wraz z gronem nauczycielskim: 1. Dyrektor dr W. Szczepański; 2.  Katecheta ks. F. Wolski; 3. Profesor St. Kannenberg; 4. Profesor W. Bazanowski. 
              Założenie nowej szkoły średniej w naszym kraju, czy to gimnazyum, czy szkoły realnej, witać należy radośnie i z zadowoleniem. Galicya bowiem, choć należy do krajów o najliczniejszej ludności w monarchii i choć liczba młodzieży, rwącej się do wyższych studyów stale wzrasta, była zawsze pod względem kreowania szkół średnich przez rząd centralny po macoszemu traktowana i o każde gimnazyum trzeba było długo i zawzięcie z Wiedniem walczyć.
              Z pomiędzy miejscowości, gdzie brak i potrzeba szkoły średniej szczególnie dotkliwie dawały się odczuć, wybrano w poprzednim roku Gorlice i założono w nich gimnazyum, do którego zaraz w pierwszym roku wpisało się 78 uczniów, tak iż okazała się potrzeba utworzenia dwóch oddziałów I klasy. W tym roku była tam tylko pierwsza klasa, dalsze powstawać będą kolejno z każdym rokiem, aż do pełnej liczby ośmiu.
              Nowe gimnazyum pomieszczono na razie w gmachu Sokoła, gz roku 190mina zaś ma obowiązek wznieść do r. 1909 osobny budynek, gdzieżby szkoła mogła się pomieścić. Tam też dopiero założyć będzie można bibliotekę i zbory przyrodnicze, tak dla nauki potrzebne, a nad których zawiązkiem już obecnie dyrekcya gimnazyum gorliwie pracuje.
              Charakterystyczną jest rzeczą, że wśród uczniów nowego gimnazyum ogromną przewagę mają synowie włościan z okolicy. Jest ich wedle statystyki zakładu przeszło 90 %. Objaw to nie tylko charakterystyczny ale i bardzo sympatyczny.
             Grono nauczycielskie nowej tej szkoły składa się z czteru sił. Kierownikiem jest dyrektor dr. W. Szczepański, katechetą miejscowy wikary ks. Fr. Wolski, a nauczycielami pp. St. Kannenberg i W. Bazanowski.
             Przed paru dniami zakończono pierwszy rok pracy, a wyniki jej okazały się zupełnie dodatnimi, tak iż tylko nieznaczny procent uczniów nie uzyskał promocyi do klasy drugiej.

           Grupę uczniów gimnazyum w Gorlicach wraz z gronem nauczycielskiem zamieszczamy w dzisiejszym numerze.

Zostań Patronem Z Pogranicza