OSTATNIE SZTUKI! Gorlickie w Wielkiej Wojnie 1914-1915. Wspomnienia, relacje, legendy.

wtorek, 11 maja 2021

Szalony starzec w Kobylance - rok 1907.

 

Zachowano pisownię oryginalną. Źródło u autorów.



Szalony starzec.

Z Gorlic donoszą nam:

W Kobylance ad Gorlice zaszedł onegdaj wypadek, który grozą swą poruszył do głębi całą okolicę. Przed kilku dniami jeden z włościan tutejszych 73 letni starzec począł się gotować na śmierć tak z powodu choroby, jak i podeszłego wieku. W tym celu odbył spowiedź i przyjął sakramenta święta. Tej samej jednak nocy, ogarnięty niewytłumaczonym  [słowo nieczytelne] wstał z łóżka, podparł mocno drzwi chaty i wziąwszy do rąk tłuczek, używany do gniecenia kartofli przystąpił do łoża córki swej, która spała wraz z trojgiem dzieci. Mąż jej, a zięć starca bawi w Ameryce za zarobkiem.

Szalony starzec uderzył córkę tak silnie w głowę, że ta nawet nie miała czasu krzyczeć i zaalarmować sąsiadów. Między ojcem a córką, wywiązała się śmiertelna walka, ta bowiem chwyciła go kurczowo za ręce i przyciągnęła do łóżka. Starzec pokąsał jej ręce aż do krwi, tak że musiała go puścić, w tej chwili ojciec ugodził ją jeszcze dwa razy tak [słowo nieczytelne], że czaszka jej pękła i mózg rozprysł się po całej chacie. Nieszczęśliwa, rzecz jasna, skonała natychmiast.

Starca aresztowano i osadzono w więzieniu. Dni jego jednak są policzone.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz