środa, 15 stycznia 2020

Z pobojowiska gorlickiego - artykuł prasowy z roku 1916.




Zachowano pisownię oryginalną. Źródło u autorów.


Z pobojowiska gorlickiego

Prawie cała Galicya, tak samo, jak i Królestwo Polskie, odczuła dotkliwe brzmienie obecne, strasznej wojny. Minęło już przeszło pół roku, jak z kraju naszego wypędzono nieprzyjaciela i ucichły tam odgłosy walki, ale pozostały jeszcze wszystkie okropności jej skutków. Teraz dopiero właśnie, gdy okazała się możliwość zagojenia ran, zadanych ciężkimi przejściami wojny, gdy społeczeństwo zaczyna się rozglądać po zgliszczach, aby przystąpić do odbudowy tego, co zniszczyła pożoga wojenna, występuje na jaw ogrom zniszczenia naszego kraju.

Do dziś dnia są jeszcze miejscowości w środkowej i wschodniej Galicyi, gdzie na przestrzeni kilkunastu kilometrów nie spotyka się ani jednej chaty, bo wszystko zmiótł z powierzchni ziemi huragan wojenny. Do dziś dnia są wsie, gdzie ludność wprawdzie pozostała, ale wobec zburzenia domów, mieszka w wykopanych jamach. Gdzieniegdzie rozpoczyna się praca nad odbudową zniszczonych siedzib, ale sporo jeszcze upłynie czasu, zanim powstaną z popiołów nowe wsie i miasteczka, zanim rozpocznie się w nich nowe życie.

Fragment ze zburzonych Gorlic. Fot. T. Chmura

Dziś wojna, która przesunęła się już daleko na Wschód, przypomina się jeszcze na ziemiach polskich całą grozą zgliszcz i pooranej rowami strzeleckiemi ziemi. Jedną z miejscowości, gdzie na każdym kroku widać jeszcze ślady niedawnych walk, są okolice Gorlic. Miasteczko to i sąsiednie wsie przez długi czas stały w ogniu bezustannych walk, a w początkach roku ubiegłego rozegrała się tam najzaciętsza bitwa która zdecydowała o losie kampanii na terenie wschodnim . Pod Gorlicami armia rosyjska otrzymała uderzenie, które złamało jej dotychczasową przewagę i zmusiło do odwrotu, który skończył się ostateczną klęską Rosyan. Gorlice zajmują też jedną z wybitniejszych kart w dziejach obecnej wojny. Jest to „brama zwycięstwa”, jak je nazwał jeden z korespondentów -  brama, przez którą wojska sprzymierzone poszły dalej na Wschód, wypędzając Rosyan zarówno z Galicyi, jak i Królestwa Polskiego.

Zbombardowany dwór w Sękowej. fot. T. Chmura.

Jakiemi ofiarami z naszej strony zostało okupione to zwycięstwo, wskazują wymownie znajdujące się tam jeszcze ślady niedawnych walk. W poprzednich numer ach illustrowaliśmy to pobojowisko gorlickie szeregiem fotografii, nadesłanych nam przez naszych korespondentów. Obecnie zamieszczamy dalsze zdjęcia zarówno z Gorlic, jak i z najbliższej ich okolicy, zdając sobie sprawę, że wszystkie te fotografie dają zaledwie słaby obraz rzeczywistości. 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza