OSTATNIE SZTUKI! Gorlickie w Wielkiej Wojnie 1914-1915. Wspomnienia, relacje, legendy.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anegdoty wojenne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anegdoty wojenne. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 stycznia 2015

Pechowy porucznik

Zachowano pisownię oryginalną. Źródło u autorów.


Pewnej nocy źle się powodziło – na jednym punkcie – salzburskiemu pułkowi. Rosyanie zdobyli jeden rów 59 p.p. Rowy jednak na prawo i lewo pozostały w rękach tego pułku. W zdobytym rowie wzięli Rosyanie do niewoli porucznika Sussa i natychmiast poczęli go oficerowie indagować w języku francuskim. Porucznik wiedział, że na lewo i prawo od niego zaledwie o kilka kroków znajdują się jego żołnierze. Rosyanie jednak wskutek zamieszania podczas walki i ciemności o tem nie wiedzieli.
Porucznik Suss rozmawiał więc z Rosyanami po francusku. Wśród zdań francuskich półgłosem zwracał się w języku ojczystym do swych żołnierzy.

„Malheuresetnent nous etions seulement quelques soldato de mon regiment et moi, messieurs  59-ty chodźcie tutaj, złapali mnie!
Parfaitement, mon capitain, nos positions sont tres faibles par ici. – Salcburgczycy! Jesteście wszyscy razem? Ja jestem w pobliżu.
Qui, monsieur, nons n’awions meme pas, de guoi vivre. – Ludzie! Zbierajcie się!
I ludzie zebrali się, Salcburgczycy przyszli z pomocą i odbili swego porucznika – tak gruntownie, iż zabrali także tych Rosyan, którzy byli w rowie.

Ale - zdaje się - bogini ostrożności nie stała przy kołysce porucznika Sussa. Kilka dni później zdarzyło się mu, iż znowu wpadł do rowu rosyjskiego. Tym razem – gdyby ta historya nie była prawdziwa, wydawałaby się bardzo nieprawdopodobną – wyratowała go flaszka wódki, którą miał w kieszeni. Pokazał ją Rosyanowi, który chciał go wziąć do niewoli. Zobaczywszy jednak wódkę, chwycił za flaszkę. Wódka w zimnym rowie jest poniekąd boskim trunkiem. Między Rosyanami powstała regularna bitwa o wódkę. W międzyczasie porucznik szczęśliwie uciekł do swoich Salcburgczyków. 



Żołnierze 59 p.p. z Salzburga pułku brali udział w walkach z Rosjanami w Galicji, w czasie letniej ofensywy w składzie 3 Armii. Między innymi 27 sierpnia 1914 roku brali udział w bitwie pod Poturzynem, podczas operacji Wisła - San walczyli w okolicach Leżajska i Woliny. W listopadzie walczyli nad Szreniawą wydatnie przyczyniając się do zatrzymania rosyjskiego "walca parowego". W grudniu 1914 roku brali czynny udział w operacji limanowsko-łapanowskiej tocząc ciężkie walki pod Sobolowem. W pierwszej połowie 1915 roku w okolicach Tarnowa, BrzeskaŻmigrodu.
Za: Wikipedia.pl

piątek, 12 grudnia 2014

Wytrwały telefonista

Zachowano pisownię oryginalną. Źródło u autorów.

Na tytuł największego flegmatyka w armii austryackiej zasłużył telefonista 2 pułku strzelców cesarskich. Pewnego dnia siedział w pokoju telefonicznym w Nisku i właśnie trzymał słuchawkę telefoniczną przy uchu, rozmawiał bowiem z komendą brygady. Nagle na ulicach powstała strzelanina, hałas i zamieszanie. Przez ulice wkraczali Moskale. Widział to telefonista przez okno i doniósł komendzie, iż Nisko zajęli właśnie Moskale.
Już drzwi wyrwano i dwóch Rosyan dobija się do pokoju. Drugi telefonista chwycił za karabin i dwaj Moskale poddają się  a na rozkaz stanęli w rogu pokoju. Drugi telefonista zamyka pokój.
I znów przed oknem jakieś tłoczenie i silny ogień karabinowy. Rosyanie uciekają z powrotem. Austryacy zdobyli z powrotem miasteczko.
Telefonista donosi komendantowi brygady, iż o tej a o tej godzinie tyle a tyle minut Nisko wpadło z powrotem w ręce wojsk austro-węgierskich.
Teraz ktoś puka do drzwi; drugi telefonista otwiera, wchodzi jakiś oficer; gdy zobaczył telefonistę ze słuchawką pry uchu – zbladł. Człowieku, czemużeś  się nie ratował?
„Ale panie nadporuczniku, ja przez cały ten czas musiałem telefonować”…



  2 pułk strzelców cesarskich (pełna nazwa:2 Tyrolski Pułk Strzelców Cesarskich) - Wszystkie jego bataliony walczyły na froncie wschodnim i wchodziły w skład 3 Armii XVI Korpus.  Pułk walczył na ziemiach polskich m.in. przy forsowaniu Sanu pod Leżajskiem (14-18.10.1914),walkach pod Rozwadowem (24.10-2.11.1914)
Za: Wikipedia.pl

piątek, 28 listopada 2014

Ogniska w okopach

Zachowano pisownię oryginalną. Źródło u autorów.


Kapitan 27 p. strzelców polnych Mikroys stał w nocy poza jednym ze swoich rowów strzelniczych, gdy nagle spostrzegł tuż w pobliżu płomyki ognia, wydobywające się z jakiegoś rowu. „I znowu łobuzy – mówi do stojącego obok kaprala – rozniecili mimo zakazu ogniu, pójdźmy tam, zrobimy porządek”, poczem udał się w stronę ognia. Stanął nad rowem, i krzyknął. „Do kroćset! pocóż znowu roznieciliście ogień! Chcecie dostać kilka rosyjskich granatów?
W tej chwili wyskoczyły z rowu jakieś postacie, których kapitan nigdy w życiu swem nie widział, potrząsając groźnie w ciemnościach karabinem, krzycząc: Russu! Russu!
Był to rosyjski rów, w którym kapitan ów chciał robić „porządek”. Szybko odwrócił się i z taką chyżością uciekał jak nigdy w swem życiu. Nagle padł jak długi towarzyszący mu kapral. Kapitan zatrzymał się, sądząc, iż ów żołnierz zraniony. Ale na szczęście kapral tylko się potknął, poczem prawie bez tchu zatrzymali się w swoich rowach.


27 Pułk Piechoty Austro-Węgier - Okręg uzupełnień – Graz. W chwili wybuchu wojny wchodził w skład 28 Dywizji Piechoty III Korpusu 2 Armii austro-węgierskiej, później przerzucony do Galicji walczył w okolicach Jasła pod koniec 1914 roku. Za: Wikipedia.pl

czwartek, 20 listopada 2014

Kolacja u wroga

Przypadek żołnierza z 59 p.p.

Zachowano pisownię oryginalną. Źródło u autorów.

W nocy – jak zwykle – przyjechała poza frontem kuchnia polowa i żołnierze przychodzili jeden po drugim po kolacyę. Również i ten dostał szalkę napełniona po brzegi. Z kolacyą pomału i niezwykle ostrożnie wracał do swego rowu. Szedł tak dlatego, iż było ciemno,  po wtóre nie chciał uronić ani jednej kropli maszczonej zupy, w której formalnie tonął olbrzymi kawał mięsa z grochem. Smaczny i „piękny” dym unosił się z szalki. Żołnierz tak dalece napawał się swą „lukullusową” ucztą, iż zmienił drogę. Dopiero, gdy podniósł już jedną nogę chcąc zejść do okopu, spostrzegł, iż to rów rosyjski. Również spostrzegł go stojący w pobliżu Rosyanin. Musiał szybko działać i to z własnej inicjatywy. Salcburczyk z całej siły uderzył szalką Moskala w głowę, tak, iż ten z rykiem runął na ziemię. Po pierwsze z powodu silnego uderzenia, następnie dlatego, iż gorąca zupa poparzyła mu twarz i spłynęła po gołym ciele.
Inni Moskale początkowo cofnęli się sądząc, iż Austryacy rzucili ręczne granaty do okopów, po chwili dopiero poszli na pomoc jęczącemu koledze a tymczasem Salcburczyk, jeżeli nie z kolacyą, to w każdym razie żywy przybył do swoich.  




Żołnierze 59 p.p. z Salzburga pułku brali udział w walkach z Rosjanami w Galicji, w czasie letniej ofensywy w składzie 3 Armii. Między innymi 27 sierpnia 1914 roku brali udział w bitwie pod Poturzynem, podczas operacji Wisła - San walczyli w okolicach Leżajska i Woliny. W listopadzie walczyli nad Szreniawą wydatnie przyczyniając się do zatrzymania rosyjskiego "walca parowego". W grudniu 1914 roku brali czynny udział w operacji limanowsko-łapanowskiej tocząc ciężkie walki pod Sobolowem. W pierwszej połowie 1915 roku w okolicach Tarnowa, BrzeskaŻmigrodu.
Za: Wikipedia.pl

środa, 1 października 2014

Humor wojenny z frontu wschodniego


W Wielkiej Wojnie jak ówcześnie powszechnie nazywano I Wojnę Światową, wszystkie walczące strony na szeroką skalę stosowały znaną od stuleci broń, jaką jest propaganda. Głównym jej zadaniem było przedstawianie własnemu społeczeństwu, sytuacji wojennej w jak najkorzystniejszym świetle ukrywając przy tym swoje słabości lub niepowodzenia. Uwidacznia się to szczególnie w wychodzącej w tym burzliwym czasie prasie. Żadne z walczących w tym konflikcie państw, nie pozwalało rodzimym wydawcą na krytykowanie własnych działań, natomiast szkalowanie wrogów było jak najbardziej mile widziane. Cenzura działała prężnie, czasem konfiskowano całe strony lub artykuły, niekiedy wycinając jedynie fragmenty tekstu. W miejscach tych pozostawała tylko pusta przestrzeń- białe tło.
W poniższej relacjach korzystam z prasy zachodnio-galicyjskiej, która ukazywała się, w latach wojny w  Austro-Węgrzech, toteż artykuły te wyśmiewają i dyskredytują armię rosyjską i carat.  


Modlitwy do ziemniaków

niedziela, 21 września 2014

Modlitwy do ziemniaków

Zachowano pisownię oryginalną. Źródło u autorów.


W pewnej wsi wpadli nasi chłopi na ciekawy pomysł. Oto, aby im Moskale nie rabowali, porobili prawosławne krzyże i pozatykali je w kopce z ziemniakami.
Moskale gdy przyszli do wsi uszanowali kopce i nietylko okopali lepiej, ale przystroiwszy i oświeciwszy świeczkami poklękali i zdjąwszy czapki modlili się do... ziemniaków.



Zostań Patronem Z Pogranicza