poniedziałek, 27 stycznia 2020

Sztandar krwi, trudu i znoju. Wielka manifestacja ofiar wojennych z okazji poświęcenia swego sztandaru w Gorlicach - artykuł prasowy z roku 1927.








Sztandar krwi, trudu i znoju.
Wielka manifestacja ofiar wojennych z okazji poświęcenia swego sztandaru w Gorlicach. (Od specjalnego koresp. „Gońca Podhalańskiego”).

Gorlice 28 lutego.

W niedzielę 27 lutego b.r. dokonano poświecenia sztandaru tut. Koła inwalidów wojennych. W szeregu dumnych, inwalidzkich sztandarów, staje nowy sztandar inwalidów ziemi gorlickiej.
Sztandar ten ufundowany został kosztem członków i sympatyków Powiatowego Koła Związku Inwalidów Wojennych Rz.P. w Gorlicach.
Uroczystość poświęcenia sztandaru rozpoczęła się solennem nabożeństwem, odprawionem przez księdza prałata B. Świeykowskiego. Po nabożeństwie, w specjalnie przygotowanym namiocie obok kościoła, odbyła się uroczystość wbijania gwoździ do drzewca sztandarowego. Honorowe miejsca obok sztandaru zajęli: imieniem Marszałka Piłsudskiego generał Jasiński, imieniem Prezydenta Ignacego Mościckiego rotmistrz sztabu generalnego z adjutantury kancelarji przybocznej p. Prezydenta, następnie nowo zamianowany starosta gorlicki, reprezentant generalnego inspektoratu armji, reprezentanci D.O.K. Kraków i D.O.K. Przemyśl, w imieniu szefa sztabu generalnego Piskora pułkownik sztabu generalnego Wład, komendant I. pułku strzelców podhalańskich w Nowym Sączu, imieniem dowództwa I. pułku strzelców podhalańskich mjr. Giza, P.K.U. w Nowym Sączu podpułkownik Wilusz imieniem referatu inwalidzkiego por, Świderski.
Zauważyliśmy również prezesa „Sokoła”, Związku Legionistów, przedstawiciela miasta Gorlic, komendanta Policji państwowej i liczną delegację Związków Inwalidzkich, które przybyły ze sztandarami ze wszystkich stron kraju, jak z Górnego Śląska, Jarosławia, Krakowa, Nowego Sącza i t.d.
Zarząd Główny Związku Inwalidów Wojennych Rz.P. i jego przewodniczącego, oraz polskiego wiceprezesa Fidach p. Marjana Kantora reprezentował na uroczystości p. Jan Łobodziński z Nowego Sącza, Zarząd Wojewódzki Związku Inwalidów w Krakowie i Łodzi reprezentował p. Aleksander Dacków z Krakowa.

Ceremonja poświęcenia sztandaru i wbijania gwoździ.

Pierwszy gwóźdź imieniem pierwszego Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego wbił generał Jasiński, następne gwoździe rodzice chrzestni i inne osobistości, według starszeństwa. Po skończonej uroczystości przemówił w gorących i serdecznych słowach ksiądz prałat B. Świeykowski, przypominając wielkie i krwawe ofiary, jakie inwalidzi ponieśli w licznych bojach dla Ojczyzny.
Mówca podkreślił dalej znaczenie dalszej pracy inwalidów w imię prawdziwego patriotyzmu, nieuchylającego się od największych ofiar.
Następnie przemawiał w bardzo podniosłych słowach nowo zamianowany starosta gorlicki.

Imponujący pochód.

[brakujący fragment]
Wielki pochód, który przeszedł przeszedł przez miasto do budynku „Sokoła”. Wśród sztandarów inwalidzkich poszczególnych Kół, niesiono w pochodzie nowy sztandar, który zrodzony z trudu i znoju szarego żołnierza ostatniej wojny, wiąże się z najchwalebniejszemi tradycjami ziemi gorlickiej, a zwłaszcza zwycięskiej bitwy pod Gorlicami w wojnie światowej. Temu pochodowi ofiar wojny, oraz licznych delegacji towarzyszyły dźwięki dwóch orkiestr – 1–go pułku strzelców podhalańskich z Nowego Sącza i orkiestra z Glinnika Marjampolskiego, – przygrywających marsze i pieśni wojenne, w których głównie unosiły się tony legjonowego marsza I–szei brygady. – W pochodzie zauważyliśmy Ochotniczą Straż Pożarną, młodzież skolną, liczne zastępy przysposobienia wojskowego, sokołów i t.d. – U wylotu rynku odbyła się defilada przed generalicją, władzami i delegacjami różnych towarzystw. – Rozdzierający serce w tym pochodzie był widok licznych, okaleczanych ofiar wojny, uderzających o zimne bruki ulic swemi „kulami”.

Uroczystość w sali „Sokoła”.

Przed „Sokołem” pochód ustawił się w szpalerze, przed którego frontem przeszedł generał Jasiński wraz z towarzyszącymi mu wyższymi oficerami. O godzinie 2 odbyło się w sali „Sokoła” przyjęcie gości obiadem, podczas którego przygrywała muzyka wojskowa pieśni legionowe. Podczas obiadu wniesiono cały szereg toastów, wśród których pierwszy na cześć Marszałka Józefa Piłsudskiego wniósł przewodniczący Koła Gorlickiego p. Feliks Orchowski. Przemawiali generał Jasiński imieniem armji, p. Aleksander Dacków imieniem Związku Inwalidów, prezes miejscowego Koła Związku Legjonistów, prezes „Sokoła” i przedstawiciel miasta. Na specjalną uwagę zasługuje na wzmiankę przemówienie inwalidy z Górnego Śląska, który w prawdziwie od serca płynącego uwielbienia do Marszałka Józefa Piłsudskiego, mówił, że inwalidzi górnośląscy są na każde zawołanie Naczelnego Wodza stanąć w obronie swej dzielnicy przed zakusami Niemców.
Podniosłą tę uroczystość zakończyła wspólna fotografja.
Wieczór w salach „Sokołach”, przy dźwiękach orkiestry wojskowej odbyła się zabawa taneczna, z której dochód przeznaczono na pokrycie kosztów, związanych z uroczystością poświęcenia sztandaru.

J.L.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza