czwartek, 26 września 2019

M. Ślazyk, Tajemniczy świat lokalnych roślin - Głóg.



Głóg to roślina należąca do rodziny różowatych. Może przybierać formy drzewa lub krzewu.  Dorasta do 6-8 metrów wysokości, ma silne zdrewniałe cierniste gałęzie. Najbardziej powszechne w Polsce są głóg jednoszyjkowy i głóg dwuszyjkowy.
 Symbolika głogu sięga starożytności. W  Grecji jego gałązkami przyozdabiano głowy nowożeńców, ponieważ krzew ten związany był z patronem małżeństwa. Również w tamtym czasie wytwarzano z niego broń. W kulturze tureckiej zapach kwiatów kojarzono z zapachem intymnym kobiety, dlatego stał się symbolem życia erotycznego. W średniowieczu głóg symbolizował ostrożność i nadzieję, ale też bolesną i nierozłączną miłości – jego pędy wyrosły z grobów Tristana i Izoldy.

Głóg, fot. M. Ślazyk

                  Ciekawostką jest, że w XII wieku we Francji istniał zwyczaj przenoszenia chorób z ludzi na drzewa. W tym celu chory musiał umieścić kawałek chleba w gałęziach głogu, posypać ziemię wokół pnia solą i wypowiedzieć zaklęcie: „Dzień dobry głogu, dzisiaj przynoszę Ci chleb i sól a jutro chorobę”, po czym chory musiał wrócić do domu inną drogą niż przyszedł i wejść innymi drzwiami, aby dolegliwość nie powróciła.
             Na południu Polski krążyła legenda, że głóg podsuwał swoje gałęzie Maryi, aby mogła suszyć na nich szatki Dzieciątka Jezus, co Pan Bóg wynagrodził obsypując go każdej wiosny obfitością kwiatów. W ludowych podaniach przetrwały też bardziej mroczne skojarzenia z głogiem – krzew, który miał chronić przed upiorami był sadzony wokół niektórych mogił lub całych cmentarzy. Dla ochrony przed wampirami wbijano ciernie głogu w język zmarłego. W Małopolsce wierzono, ze krzew głogu chroni grunty przed uderzeniami piorunów. Obfite obrodzenie głogu zapowiadało ostrą zimę. W Wigilię Bożego Narodzenia lud zrywał głóg podczas drogi do kościoła i w czasie Wieczerzy  zjadał czerwone owoce, co miało chronić przed bólem gardła na cały rok.
             Na Sądecczyźnie w Wigilię  dziewczęta chodziły boso w pole, zbierały owoce głogu, a gospodyni odbierała je od każdej osobno, a tej, która oddała parzystą liczbę owoców zapowiadała szybkie zamążpójście.
            Gałązki głogu wkładano  do kolebki dziecka, co miało je uchronić przed dokuczliwymi strachami. Gdy gospodynie podejrzewały, że krowy dają „zaczarowane mleko” brały nowe płótno, cedzono przez nie mleko, a następnie dawano na biało kwitnący krzew głogu.
     Obecnie doceniane są właściwości lecznicze głogu. Wyciągi są stosowane w różnorakich preparatach używanych w leczeniu choroby wieńcowej, nadciśnienia, miażdżycy, zaburzeń krążenia obwodowego, cukrzycy, skaz naczyniowych i otyłości.

Literatura:
·     Alexander Dominic, Czarownice, wróżbici, szamani, Warszawa 2008, Świat Książki, ISBN 978-83-247-0556-6
·   Kujawska Monika,  Łuczaj Łukasz, Sosnowska Joanna, Klepacki Piotr, Rośliny w wierzeniach i zwyczajach ludowych Słownik Adama Fischera, Wrocław 2016, PTL, ISBN 978-83-64465-29-1
·     Rutkowski Lucjan, Klucz do oznaczania roślin naczyniowych Polski Niżowej, Warszawa, 2006, Wydawnictwo Naukowe PWN, ISBN 83-01-14342-8.
·      Rostafiński J,. Zielnik czarodziejski, Kraków, 1893, Akademia Umiejętności
·      Różański Henryk https://rozanski.li/297/glg-crataegus-w-fitoterapii/ w: Medycyna dawna i współczesna [on-line]
·   Szary Adam, Bieszczadzkie motywy roślinne między światem żywych a krainą zmarłych, Rzeszów 2015, Wydawnictwo Carpathia, ISBN 978-83-62076-37-6
·    Szary Adam, Tajemnice bieszczadzkich roślin wczoraj i dziś, Rzeszów 2017, Wydawnictwo Carpathia, ISBN 978-83-947702-1-1
·    Talko-Hryncewicz Julian, Zarysy lecznictwa ludowego na Rusi południo­wej, Kraków, 1983, Akademia Umiejętności.
·     Udziela Seweryn, Rośliny w wierzeniach ludu krakowskiego, Lwów 1931



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza