czwartek, 14 listopada 2019

Śmiertelny wypadek w rafinerii w Gliniku Mariampolskim - rok 1912.



Zachowano pisownię oryginalną. Źródło u autorów.

Z Glinika maryampolskiego

Śmiertelny wypadek w rafineryi. Przed dwoma dniami młody, 18-to letni chłopiec, Józef Gogola z Sokoła, pracując w rafineryi nafty w Gliniku w laboratoryum przy oleach mineralnych, zatłuścił sobie ręce, a chcąc je oczyścić, obmył je w benzynie, a następnie by je możliwie jaknajszybciej osuszyć, przybliżył się do pieca.
Momentalnie ogarnął go płomień, a że ubranie jego przesycone było różnemi tłuszczami, w jednej chwili stanął cały w ogniu.
W groźnym stanie przewieziony do gorlickiego szpitala gdzie pierwszej pomocy udzielił mu dr Żuławski i dr Sierankiewicz.
Wszelka pomoc okazała się jednak beskuteczną, gdyż Bobola zmarł po trzech dniach strasznych boleści.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza