OSTATNIE SZTUKI! Gorlickie w Wielkiej Wojnie 1914-1915. Wspomnienia, relacje, legendy.

piątek, 28 maja 2021

Dr S. Mrozek, Wywiad z o. Tomaszem Michalikiem - gwardianem i proboszczem parafii pw. św. Anny w Bieczu

 / ARTYKUŁ NADESŁANY/



Z cyklu „rozmowy niedokończone”, wywiad który przeprowadziłem 26 maja br. z o. Tomaszem Michalikiem - gwardianem i proboszczem parafii rzymskokatolickiej pw. św. Anny oraz katechetą w Zespole Szkół Zawodowych w Bieczu



Pan mój i Bóg mój”

Tomasz Apostoł

Wywiad przeprowadził: dr Sławomir Mrozek



Sławomir Mrozek (SM) - Jak to jest być gwardianem klasztoru (przełożonym) i proboszczem parafii rzymskokatolickiej pw. św. Anny w Bieczu ? Od jak dawna ? Z jakimi największymi trudnościami Ojciec musiał sobie poradzić ?

o. Tomasz Michalik (TM) - Jako przełożony klasztor objąłem 6 sierpnia 2020 r., a parafię poprzez specjalny obrzęd zwany instalacją proboszcza - 23 sierpnia 2020 r. - dokładnie w 21. rocznicę jej erygowania przez ówczesnego biskupa rzeszowskiego ks. Kazimierza Górnego. Będąc zarówno gwardianem i proboszczem odpowiada się za klasztor wraz ze wspólnotą braci, oraz za parafię do której należy 3300 osób. Jako proboszcz odpowiedzialny jestem za wszystkie sprawy duchowo–materialne.

Ktokolwiek był w bieckim klasztorze i kościele to wie najlepiej jaki jest jego stan. Pomimo, że zespół klasztorno-kościelny jest z XVII w. to bardzo trudno jest zdobyć środki na jego ratowanie i znajdujące się w nim dzieła sztuki. Niestety parafia nie jest w stanie szczególnie teraz w czasie pandemii udźwignąć wszelkich niezbędnych prac remontowych i konserwatorskich przy tak dużym zabytkowym obiekcie. Konieczne jest wsparcie z zewnątrz. Dlatego w ubiegłym roku zostały złożone cztery wnioski o przyznanie dotacji na wymianę okien w kościele i klasztorze których stan jest tragiczny, na renowację jednego z bocznych ołtarzy i renowację obrazów. Do tej pory jeden z nich został rozpatrzony pozytywnie i z Urzędu Marszałkowskiego otrzymaliśmy środki, które pozwolą przystąpić niebawem do prac konserwatorskich przy ołtarzu Matki Bożej z drugiej połowy XII w.

SM - Jak parafianie przyjęli wybór nowego proboszcza ?

TM - To pytanie należałoby skierować do parafian :-)

SM - Zacznijmy od początku - Ojca rodzinna parafia to... ?

TM - Pochodzę z parafii pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Grybowie – diecezja tarnowska.

SM - Jak wyglądała Ojca droga kapłańska ? Proszę opowiedzieć o początkach swojego

powołania ?


TM - W Zakonie Braci Mniejszych bo taka jest oficjalna nazwa, formacja trwa osiem lat. Pierwsze dwa lata (postulat i nowicjat) to okres można powiedzieć przyglądania się życiu franciszkańskiemu. Później studia filozoficzno-teologiczne uwieńczone magisterium, a potem święcenia kapłańskie.

SM - Gdzie Ojciec uczęszczał do seminarium ? Jak wspomina tamten okres ?

TM - Studia odbyłem w naszym franciszkańskim Wyższym Seminarium Duchownym pw. św. Bonawentury w Krakowie.

SM - Czy był to czas trudnej i ciężkiej nauki czy radosnego zgłębiania Bożej Tajemnicy?

TM - Bardzo miło wspominam czas formacji, która w naszym zakonie trwa aż osiem lat.

SM - Kiedy otrzymał Ojciec święcenia kapłańskie i kto ich udzielił?

TM - Święcenia prezbiteratu otrzymałem 17 maja 2008 r. z rąk nieżyjącego już Biskupa Ordynariusza diecezji sosnowieckiej Adama Śmigielskiego.

SM - Jakie jest najważniejsze przesłanie Ojca, życiowe credo zamieszczone na obrazku prymicyjnym ?

TM - „Pan mój i Bóg mój – to słowa Tomasza Apostoła - mojego patrona - które wypowiedział, gdy zobaczył Zmartwychwstałego Pana.

SM - Który ze znanych świętych jest Ojcu najbliższy ? Na kim się wzoruje ?

TM - Święty Franciszek z Asyżu.

SM - Dlaczego akurat ten święty ?

TM - Ten święty był blisko ludzi, szczególnie tych ubogich i trędowatych.

SM - Jaka była pierwsza parafia w której Ojciec pełnił posługi duszpasterskie ?

TM - Jarosław na Podkarpaciu – to moja pierwsza parafia do której trafiłem po święceniach. Trzy lata pięknej, intensywnej pracy, życzliwi i pomocni ludzie, piękny kościół i klasztor wraz z ogrodem w centrum miasta – bardzo miło wspominam te trzy lata tam spędzone.

SM - Gdzie pracował Ojciec przez kolejne lata zanim został gwardianem i proboszczem?

TM - Później na krótko był Przemyśl, a potem sześć wspaniałych lat pracy jako wikariusz parafii w Zakliczynie nad Dunajcem.

SM - Co najbardziej Ojciec ceni w ludziach ?

TM - Szczerość i otwartość.

SM – Co udało się zrobić na polu duszpasterskim przez te pół roku? Jakie Ojciec ma plany dotyczące parafii na przyszłość? Zadania na ten rok? Czy możemy je chociaż w części poznać ?

TM - Chyba jak każdy proboszcz chciałbym, aby ta nasza wspólnota parafialna była bardziej rozmodlona. Dlatego w każdy pierwszy czwartek miesiąca została od jesieni zeszłego roku wprowadzona adoracja Najświętszego Sakramentu w ciszy, a w każdy czwartek nabożeństwo do Bożego Miłosierdzia, na które przychodzi coraz więcej wiernych. Reaktywowany został kult św. Antoniego z Padwy i we wtorkowe wieczory odprawiana jest Msza święta zbiorowa za Jego wstawiennictwem. W każdą sobotę wieczorna Msza święta jest sprawowana jako niedzielna, tak aby mogli skorzystać z Eucharystii ci, którzy w niedzielę są w jakikolwiek sposób przeszkodzeni. Ważną sprawą, na którą zwracam szczególną uwagę jest obecność kapłana w konfesjonale przed każdą Mszą świętą czy to w dzień powszedni czy świąteczny.

Mam nadzieję, że epidemia niebawem się skończy, a wtedy łatwiej będzie z ludźmi się spotykać i organizować życie duszpasterskie. Ważnym zadaniem na najbliższy czas będzie przygotowanie jubileuszu 400 lat od przybycia franciszkanów na ziemię biecką, który przeżywać będziemy w 2024 r..


SM - Jaka pierwsza refleksja nasuwa się Ojcu po półrocznym okresie bycia proboszczem ?

TM - Zdałem sobie sprawę jaki ogrom prac trzeba wykonać, aby przywrócić pierwotny blask kościoła i klasztoru.

SM - Czego możemy życzyć Ojcu Gwardianowi i Proboszczowi w 2021 r. ?

TM - Myślę, że wytrwałości i cierpliwości.

SM - Dziękuje za rozmowę.









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz