wtorek, 4 lutego 2020

Powitanie nowego proboszcza w Bieczu - korespondencja prasowa z roku 1910.


Zachowano pisownię oryginalną. Źródło u autorów.






Biecz, 4 sierpnia. (Powitanie nowego proboszcza).


Parafia biecka od paru miesięcy osierocona po przeniesieniu ks. Pastora na probostwo w Leżajsku, otrzymała nowego proboszcza w osobie ks. dziekana Leona Soleckiego z Krzywczy nad Sanem. To osierocenie parafii, trwające w rzeczywistości parę miesięcy, faktycznie istniało już dłuższy szereg lat, jak to podniósł w swem przemówieniu przewodniczący komitetu parafialnego, gdyż proboszcz poprzedni, ks. Pastor, zajęty sprawami „państwa i kraju” jako poseł, nie miał czasu na zajmowanie się swoją parafią. Nic też dziwnego, że parafianie z radością przyjęli wiadomość o zamianowaniu proboszczem ks. dziekana Leona Soleckiego[1], który przez 18 lat spełniała żmudny urząd w Krzywczy nad Sanem.
Przybywającego do Biecza proboszcza powitano tłumnie i uroczyście na dworcu. Przemówił burmistrz dr Katyński, odpowiedział w kilku słowach ks. proboszcz.
Przed kościołem oczekiwał na przybyłego ksiądz administrator Rychel i w imieniu parafian wyraził radość, że dostają proboszcza, który zajmie się ich sprawami, bo będzie stale tutaj mieszkał i będą go te sprawy obchodziły. Następnie po wręczeniu kluczów od kościoła, wprowadził proboszcza do kościoła, który wypełnił się po brzegi. Nowy proboszcz wygłosił do parafian przemówienie i udzielił zebranym na mocy speyalnego  upoważnienia księdza biskupa Pelczara błogosławieństwa. Z kościoła odprowadzili parafianie swego proboszcza do nędznej, ale odmalowanej plebanii, gdzie na zakończenie uroczystości przemówił imieniem  komitetu parafialnego przew. ad. dr. Macieowski.
Parafianie są zadowoleni, że dostali proboszcza światłego, zacnego i pracowitego, który się nimi zaopiekuje i który z nimi pracować będzie nie tylko nad podniesieniem moralnem, ale także i na polu społecznem; z powodu zaniedbania poprzedników, dużo jest tu do zrobienia.
Parafianie są zadowoleni, że dostali proboszcza światłego, zacnego i pracowitego, który się nimi zaopiekuje i który z nimi pracować będzie nie tylko nad podniesieniem moralnem, ale także i na polu społecznem; z powodu zaniedbania poprzedników, dużo jest tu do zrobienia.



[1] Nastąpiła pomyłka w imieniu. Ks. Solecki miał na imię Andrzej, nie Leon.  https://www.krzywcza.eu/duszpasterze-parafii-krzywcza.html [data dostępu: 4-02-2020]

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza