piątek, 23 października 2020

Żelatyna jako środek odżywczy - artykuł prasowy z roku 1915.

 

Zachowano pisownię oryginalną. Źródło u autorów.







Żelatyna jako środek odżywczy.

 

W czasach ogólnej drożyzny, gdy chleb zastępuje mięso, a mięso stało się luksusem nie dla wszystkich przystępnym, nauka i wiedza ludzka wysila się na wyszukanie i stworzenie rozmaitych odżywczych produktów, które łączyłyby w sobie dwie zalety: taniość i posilność. W tych poszukiwaniach przypomniano sobie wiele potraw, a raczej że się tak wyrazimy drugorzędnych środków pomocniczych gastronomii o niezaprzeczalnych zaletach odżywczych, na które dawniej mało zwracano uwagi.

Do tych zapomnianych, niedocenianych kopciuszków gastronomii należy między innemi i – żelatyna.

Dotychczas używano jej w kuchni bardzo mało, prawie wyłącznie tylko do galaretek ( w polskiej kuchni) lub do t.zw. „auszpików” (w niemieckiej kuchni). O wartości żelatyny rozpisuje się szeroko specyalne  gastronomiczno–gospodarskie pismo „ Hotel” wychodzące w Berlinie. Przytaczamy z niego więcej interesujące szczegóły:

Wartość żelatyny jako środka odżywczego, polega głównie na wielkiej zawartości białka. Profesor Munk stwierdził na podstawie sumiennych badań, że żelatyną wprowadzamy w nasz organizm więcej niż 5/6 części potrzebnego nam białka. Atoli przy spożywaniu potraw żelatynowych odnosimy jeszcze jedną, o wiele ważniejszą korzyść. Żelatyna  roztapiając się na języku wywołuje smak i uczucie podobnie jak masło. Doświadczenia wykazały, że żelatyna może istotnie w wielu wypadkach zastąpić drogie „dosmaki”, przedewszystkiem masło i tłuszcze. Co więcej! Przekonano się, że przy stałem spożywaniu żelatyny organizm o wiele mniej pożąda mącznych potraw, zwłaszcza chleba.

Wreszcie jednak jeszcze wielka praktyczna zaleta żelatyny. Oto przy użyciu tej ingradyancyi dadzą się sporządzać potrawy z materyałów, które dotychczas z ciężką biedą lub wcale nie mogły być spożytkowane, a które w obecnych wojennych czasach mają dla swej taniości zwłaszcza w restauracyjnej kuchni – pewne znaczenie.

W Berlinie urządzano przed niedawnym czasem specyalną wystawę „potraw żelatynowych”. Były tam wyborne zupy, ryby, potrawy mięsne i leguminy deserowe. Zalecają się zwłaszcza szczególniej niektóre potrawy mięsne. N.p. dotychczas mało były spożytkowane w restauracyach okrawki z szynki. Na rzeczonej wystawie zyskała niepodzielne uznanie znawców pewna potrawa w skład której wchodziły: resztki szynki, tłuszcz wieprzowy, ogórki pokrajane i żelatyna. Koszta minimalne, a wygląd bardzo ładny, co ważniejsza zaś – rzecz smaczna i pożywna. Wyborna ma być galaretka z rabarbarum na żelatynie, doprawianej dla smaku i koloru odrobiną soku porzeczkowego lub malinowego. Co do galaretek rybnych i auszpików – wiadomo jak ważną rolę odgrywa żelatyna.

Jednem słowem pismo „Hotel” zaręcza, że możemy o przyszłość brzucha i podniebienia być zupełnie spokojni. Wszak mamy dość żelatyny, która zastępuje chleb, masło, po części i mięso. Trzeba tylko trochę dobrej woli – konkluduje „Hotel” – i dużo – wyobraźni – dodajemy z naszej strony…   

 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza