sobota, 18 lipca 2020

Aprowizacja Gorlic - korespondencja prasowa z roku 1916.



Zachowano pisownię oryginalną. Źródło u autorów.






Aprowizacya miasta.

Miasto nasze cierpi dotkliwie na brak mąki chlebowej, której – mimo kart – nie można w żadnym sklepie otrzymać. Przez długi czas brak było również cukru, tak dalece, że pijano gorzką kawę i herbatę – ale obecnie nadszedł transport, który jako tako zaspokoić może potrzebę ludności. Zaznaczyć jednak należy, że chcąc otrzymać takowy – trzeba czekać, nieraz cały dzień, nim otrzyma się żądany cukier. Ma być założony jeden sklep cukrowy, który na każde zawezwanie za kartą cukrową przedłożoną – wyda żądaną ilość cukru. Będzie to prawdziwą ulgą dla mieszkańców, którzy nie będą zmuszeni chodzić od sklepu do sklepu – i prosić choć o 1 klg. Cukru.
Tytoń otrzymujemy raz na tydzień – w każdą środę – w bardzo małej ilości, skutkiem czego główna trafika jest przez tłumy oblęgana od rana do wieczora – przez dwa dni regularnie. Każdy otrzymuje po jednej paczce tytoniu i 10 cygar – a są dnie, gdzie otrzymuje się same tylko cygara i papierosy – z braku nieprzysłanego tytoniu. Mimo podwyższonych cen – palących nie ubywa – owszem przybywa – bo palą nawet tacy, którzy przed wojną nigdy nie używali tytoniu.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza