niedziela, 22 kwietnia 2018

Łużna i jej "Pustki" - artykuł prasowy z roku 1933.



Zachowano pisownię oryginalną. Źródło u autorów.






W. Ozieński, Łużna i jej „Pustki”

          Piszącemu o wsi Łużnej (pow. Gorlice) cisną się słowa poety Jana Kochanowskiego: „Wsi spokojna, wsi wesoła…”. Jest bowiem spokojną, dzięki położeniu geograficznemu i dzięki niemu także wesołą.
          Łużna należy do najkulturalniejszych wsi powiatu gorlickiego. Wiąże się z nią także nieco historji polskiej… Była własnością poety Wacława Potockiego (w. XVII) herbu Średniawa, autora „Wojny chocimskiej”, „Żartów i fraszek”, „Pocztu herbów polskich”, tłumacza „Argenidy” i „Barklaja”, choć właściwem miejscem urodzenia poety to wieś Wola Łużańska (część parafji Łużna).
           Parafja Łużańska należy do bardzo starych. Mamy już o niej wzmiankę w „Liber beneficiorum” Długosza. Różne też koleje przechodziła w swojej historji, należała i do diecezji krakowskiej i do diecezji przemyskiej, a od chwili nowego podziału diecezyj w Polsce należy do diecezji tarnowskiej.           
           Obecny kościół w stylu nadwiślańskiego gotyku, pochodzi z roku 1865. Stary barokowy został rozebrany przy budowie nowego. Znaczniejszą pozostałością z niego jest tylko mały ołtarzyk Trójcy św. w przedsionku kościoła, typ późnego baroku. Oryginalnym jest malowidło nowego kościoła. We wszystkich deseniach i ornamentacjach przebija motyw pawiego pióra. Kościół ten bardzo ucierpiał w czasie wojny światowej, o czem świadczą pociski armatnie, wmurowane we fronton kościoła i wieżyce. Ale z czego Łużna powinna być teraz najbardziej znana, to oczywiście z „Pustek”. Jest to strome wzgórze na północnej stronie wioski. Na tych „Pustkach” znajduje się największy co do rozmiarów cmentarz z wojny światowej w Małopolsce.
           Po rozerwaniu w środku wsi frontu rosyjskiego (prof. Nanke podaje ogólnie „pod Gorlicami”) 2.V.1915 roku, pozostało, jako nieodwołalna konsekwencja gigantycznych zapasów, 2 tys. Poległych, których właśnie na tych „Pustkach” złożono. Leżą tam Rosjanie, Niemcy, Węgrzy, i Polacy. Cmentarz robi raczej wrażenie parku. Na szczycie góry i cmentarza wznosi się kaplica, przypominająca swym wyglądem gontynę słowiańską i ona stanowi najistotniejszą ozdobę cmentarza. Na parterze kaplicy znajduje się posąg Chrystusa z krzyżem, efektownie wyrzeźbiony, a po bokach wiszą wieńce węgierskie z napisami: „Bohaterom węgierskim [poległym pod Łużną, naród węgierski”. Z parteru można po schodach wyjść aż na drugie piętro kaplicy, skąd widzi się Tatry w dniu pogodnym. Całe cmentarzysko pokryte jest lasem krzyżów, maczug nadgrobnych, oraz mniejszemi lub większemi pomnikami. Ławeczki umieszczone przy krętych ścieżkach zapraszają przechodnia do odpoczynku, zadumy i refleksji. W obecnym roku przy subwencji rządu, wreszcie wyproszonej, cmentarz został gruntownie odczyszczony. Przedstawia się teraz pięknie i zaprasza do odwiedzin.

Łużna, w lipcu 1933. Wł. Ozieński.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza