wtorek, 11 maja 2021

Glinik Mariampolski - 1913

 

1913.



Jasło - 1921

 

27.11.1921



Szalony starzec w Kobylance - rok 1907.

 

Zachowano pisownię oryginalną. Źródło u autorów.



Szalony starzec.

Z Gorlic donoszą nam:

W Kobylance ad Gorlice zaszedł onegdaj wypadek, który grozą swą poruszył do głębi całą okolicę. Przed kilku dniami jeden z włościan tutejszych 73 letni starzec począł się gotować na śmierć tak z powodu choroby, jak i podeszłego wieku. W tym celu odbył spowiedź i przyjął sakramenta święta. Tej samej jednak nocy, ogarnięty niewytłumaczonym  [słowo nieczytelne] wstał z łóżka, podparł mocno drzwi chaty i wziąwszy do rąk tłuczek, używany do gniecenia kartofli przystąpił do łoża córki swej, która spała wraz z trojgiem dzieci. Mąż jej, a zięć starca bawi w Ameryce za zarobkiem.

Szalony starzec uderzył córkę tak silnie w głowę, że ta nawet nie miała czasu krzyczeć i zaalarmować sąsiadów. Między ojcem a córką, wywiązała się śmiertelna walka, ta bowiem chwyciła go kurczowo za ręce i przyciągnęła do łóżka. Starzec pokąsał jej ręce aż do krwi, tak że musiała go puścić, w tej chwili ojciec ugodził ją jeszcze dwa razy tak [słowo nieczytelne], że czaszka jej pękła i mózg rozprysł się po całej chacie. Nieszczęśliwa, rzecz jasna, skonała natychmiast.

Starca aresztowano i osadzono w więzieniu. Dni jego jednak są policzone.

środa, 5 maja 2021

Bobowa - 1936

 

1936.



 

1936.





Dr J. Garbacik, Na szlakach Łemkowszczyzny - artykuł prasowy z roku 1939.


Zachowano pisownię oryginalną. Źródło u autorów.

 






Dr Józef Garbacik (Kraków).

Na szlakach Łemkowszczyzny.

 

SZCZEGÓŁOWE OPRACOWAMIA REGJONALNO–HISTORYCZNE.

Sporo już czasu minęło od wydania monografji Maszkienic przez prof. Fr. Bujaka, nestora polskich badań dziejów osadnictwa. Postawi on nauce polskiej wielki problem do rozwiązania, wyraził tam poglądów, że zanim będzie można przystąpić do skreślenia obrazu dziejów osadnictwa wsi polskiej, należy wpierw przez szczegółowe monografie poszczególnych regjonów dać solidne podstawy tej syntezie. Od tego czasu pojawiły się poważne studia regionalno–hist., a także pierwsze próby syntez na mniejszych obszarach.

Szczególnem powodzeniem i rezultatami, nieraz wspaniałemi , cieszą się zwłaszcza nasze ziemie kresowe. Dość wspomnieć monumentalne prace z zakresu dziejów i kultury Śląska, prowadzone przez Komitet wydawnictw śląskich przy P.A.U., czy prace Instytutu Bałtyckiego. Ruszyła się również i ziemia żywiecka wydająca już własny organ regjonalny „Gronie”; dużo zrobiono w ziemi Czerwieńskiej dzięki środowisku lwowskiemu, nie pozostało też w tyle Wilno.





Jednak do realizacji postulatu wysuniętego przez prof. Bujaka jeszcze nie blisko. Nawet nie wszystkie nasze kresy zyskały dotąd obszerniejsze opracowania. Doniedawna prawie odłogiem leżały badania nad kresami południowemi, wzdłuż łuku Karpat, a zwłaszcza t.zw. Łemkowszczyzna, co było tem pilniejsze, że badacze ukraińscy szukali i szukają na tym terenie Ukraińców i Ukrainy.

NA SZLAKACH ŁEMKOWSZCZYZNY.


W sam czas ukazała się bardzo aktualna, jak z tego widać, praca młodej badaczki p. dr. Krystyny Pieradzkiej p.t. „Na szlakach Łemkowszczyzny” wydana w Krakowie przez Komitet do Spraw Szlachty Zagrodowej. Praca ta świetna w swej formie narracyjnej, piękna w szacie zewnętrznej jest zarazem oparta na rzetelnych badaniach źródłowych. Ale największą jej wartością jest to, że zadaje kłam obłędnej propagandzie. Te walory, mimo popularnego charakteru studjum o Łemkach p. Pieradzkiej, stwierdzi ł słusznie w przedmowie prof. U.J. Jan Dąbrowski. Wypada jeszcze dodać, że mapy i pięknie dobrane ilustracje, podnoszą nader wydatnie stronę estetyczną, jak i użyteczność praktyczną tej bardzo potrzebnej książki.  

Na 230 tronach prowadzi nas autorka poprzez lasy, góry i doliny środkowych Karpat, od mroków średniowiecza aż po dzień dzisiejszy. Przedstawia tę prostą prawdę, że kraina Łemków „odwiecznie całość Rzeczpospolitą tworzącą, przeżyła z nią razem wieki całe, miała wspólną przeszłość kulturalną i dziejową…” Wpierw, zanim została zasiedlona, była Łemkowszczyzna własnością książąt i królów polskich, potem dostała się w ręce osadzonego na rubieżach państwa polskiego, rycerstwa polskiego, które ściągnęło skąd mogło osadników, o których w wiekach średnich było tak trudno. Przyszli więc i chłopi polscy i Wołosi i Rumuni i Słowacy, a nawet Węgrzy. Warunki fizyczne i struktura narodowościowa, pod kierującą ręką polską, organizująca tu życie, tworzyły tę ciekawą odrębność, nieraz egzotyczny charakter tej pełnej uroku ziemi.

Autorka nie cofnęła się przed zagłębieniem się w ogromny i bezcenny wprost materjał, jaki zawierają dla dziejów osadnictwa akty z Archiwum Państwowego Krakowie (aktów ziemskich i grodzkich). Powinno to być zachętą dla dalszych badań, które napewno będą uwieńczone rewelacyjnemi wynikami.

Także materjały  do dziejów kościoła wyzyskane zostały skrupulatnie obok opracowań. Autorka wykazała, że już  w XV w. była druzgocąca większość parafij łacińskich i dopiero później napływ Wołochów i wpływy unji spowodowały zanikanie łacińskich parafij (o 1/3). Nie pomija zasług  świeżo zmarłego i zasłużonego biskupa dra Lisowskiego, który wznowił tu kilka parafij łacińskich.

Na osobną wzmiankę zasługuje przedstawienie własności: królewszczyzn, dóbr rycerskich, (Gładyszów, Bogorjów, Stadnickich), kościelnych, biskupich, zwłaszcza „państwa muszyńskiego”.




Do szczególnie udanych należy rozdział o miastach i miasteczkach, niewątpliwie dzięki temu, że autorka należy do wybitnych fachowców w tej dziedzinie. Krótkie, ale bogate w treść wzmianki o Bieczu, Gorlicach, Grybowie, Jaśle, Krośnie, Dukli czy Żmigrodzie, łączą się doskonale z opisami wsi łemkowskich, jako że leżały na drogach łączących lud łemkowski z resztą Polski.

Te wszystkie momenty umiała autorka bardzo udatnie osnuć na kanwie czasu – w perspektywie dziejów.

Od dawnych zbójników, poprzez wojny kozackie, boje konfederatów barskich – aż do strasznej wojny światowej i chwili obecnej, przedstawia na się ta ziemia i lud w ścisłym związku z Polską.

Charakter informacyjny, bardzo ważny dla zainteresowania społeczeństwa polskiego tym cudnym zakątkiem Polski, ma rozdział ostatni. Szkolnictwo, komasacja podniesienie poziomu kultury rolnej, rozwój uzdrowisk, (Krynica, Wysowa, Żegiestów, Wapienne) – oraz szlaki turystyczne, oto punkty orientacyjne tego rozdziału, które wystarczą, by zwrócić uwagę szerokich rzesz czytelników na „szlaki Łemkowszczyzny”.